Marzena Pilarz-Herzyk, która w mediach społecznościowych udziela się jako @MamaPrawniczka, przypomina, że nie istnieje lista czynności, które są dozwolone w okresie zwolnienia chorobowego, a których należy unikać. Kody 1 (chory ma leżeć) i 2 (może chodzić) nie są dobrymi wytycznymi do określenia granic dopuszczalnej aktywności.
Ekspertka zauważa, że kod 2 błędnie jest traktowany jako ten, który pozwala de facto na wszystkie czynności, których podjąć się ma ochotę chory. - Pomijamy niezwykle ważny aspekt, iż "może chodzić" pozwala na wyjścia, które są związane wyłącznie z najważniejszymi i niezbędnymi czynnościami życiowymi. Co więcej, każda taka aktywność nie może być sprzeczna z celem zwolnienia, a więc przywróceniem zdolności do pracy. Poza tym musi być zgodna z zaleceniami lekarskimi - wyjaśnia prawniczka.
Nie znajdziemy więc odpowiedzi na pytanie, czy wyprowadzanie psa jest przekroczeniem prawidłowego sposobu wykorzystywania zwolnienia, czy nie. - Jeśli chory może wykonywać niezbędne czynności życia codziennego, wydaje się przecież, że wyprowadzenie psa do takich czynności należy, nie powinno to rodzić problemów - mówi Marzena Pilarz-Herzyk.
- Ale przestrzegam przed takimi uogólnieniami i zachęcam, aby zawsze pamiętać, że należy ocenić indywidualnie każdy przypadek. Nie możemy przecież założyć, że w żadnej chorobie spacer z psem nie będzie przeciwwskazaniem. Psy mają przecież też różne rozmiary, temperamenty, a spacer z nimi może okazać się niezłym treningiem. Rodzi się jeszcze jedno pytanie. Kto wyprowadziłby psa, gdyby osoba przebywająca na zwolnieniu była zdrowa i nie było jej w domu? - zauważa ekspertka.
Ekspertka podkreśla, że daleka jest od demonizowania każdego opuszczenia domu w czasie zwolnienia. Zwraca jednak uwagę, że każdy chory musi być świadomy, że celem tego uprawnienia jest powrót do zdrowia i czasami wystarczy naprawdę zdrowy rozsądek do oceny danej sytuacji. - Jeśli więc w omawianym przykładzie chory ma zalecony przez lekarza na przykład umiarkowany wysiłek fizyczny, ćwiczenia, spacery, nie widzę żadnego problemu z tym, aby odbyć spacer z psem - mówi.
Jak zachować się w sytuacji, gdy wyjdziemy z psem w czasie zwolnienia, a w tym czasie kontrolerzy ZUS nie zastaną nas w domu? - Należy wyjaśnić pisemnie powód nieobecności. To w naszych rękach jest to, jakich argumentów użyjemy i czy wskażemy to, że wyjście z psem nie było przecież niczym, co wykraczałoby poza prawidłowe wykorzystywanie zwolnienia. Praktykę niektórych chorych "odpiszę cokolwiek, nie odpiszę nic" odradzam. Urzędnik będzie miał przed sobą wyłącznie czyjeś pismo i to na tej podstawie oceni sytuację - wyjaśnia Marzena Pilarz-Herzyk.
Warto wspomnieć, że planowana jest zmiana przepisów w zakresie zwolnień chorobowych. Jej celem jest bardziej precyzyjne określenie czynności "dozwolonych". - Jeśli ktoś spodziewał się katalogu zamkniętego czynności dozwolonych w czasie zwolnienia chorobowego, muszę niestety rozczarować. Takiej listy się nie doczekamy. Projekt przepisów nadal bazuje na dużej ogólności. Pojawia się jednak zgoda na czynności incydentalne, które nie będą pogarszały stanu zdrowia pacjenta i nie będą sprzeczne z zaleceniami - mówi nasza rozmówczyni.