Wymarzone wakacje all inclusive okazały się koszmarem. "Sofa pokryta warstwą brudu"

Zagraniczne wakacje mogą okazać się bardzo rozczarowujące. Zwłaszcza gdy zapłacimy za nie sporo, a to, co zastaniemy na miejscu, nie spełni naszych oczekiwań. Przypomina o tym historia pewnego małżeństwa z Wielkiej Brytanii.
Pojechali na all inclusive za 21 tys. zł. To zastali na miejscu
Zdjęcie ilustracyjne, Fot. Anna Bedyńska / Agencja Wyborcza.pl, screen: The Mirror

Sarah Koops z okazji 40. urodzin swojego męża Johana wykupiła rodzinne wakacje typu all inclusive na Wyspach Zielonego Przylądka. Za wyjazd do pięciogwiazdkowego hotelu zapłaciła 4300 funtów, co w przeliczeniu na złotówki daje ponad 21 tysięcy złotych. Niestety to, co rodzina zastała na miejscu, okazało się wyjątkowo rozczarowujące. 

Zobacz wideo Lipińska o pracy w hotelarstwie:

Brudne łóżka i pleśń w hotelu

W hotelu czekały na nich pleśń i brud. Tuż po zakwaterowaniu, Sarah zauważyła między innymi, że łóżko jest w fatalnym stanie. - Było całkowicie poplamione. Wyglądało to jak plamy pleśni - zdradziła w rozmowie z "The Mirror". Jednak nie był to jedyny problem. - Zasłona na dole była cała czarna. Natomiast dzieci miały rozkładaną sofę pokrytą grubą warstwą brudu - wyznała. 

Sprawę zgłoszono obsłudze. Jednak kolejne pokoje, w których kwaterowano rodzinę, były w bardzo podobnym stanie. Ostatecznie Koopsowie zatrzymali się dopiero w czwartym z proponowanych pomieszczeń. Jednak nawet mimo tych zmian, Johan nabawił się infekcji (mężczyzna cierpi na astmę). 

Złożyli reklamację. Taką kwotę im zaproponowano

Przedstawicielka biura podróży, z którego usług korzystała rodzina, po zgłoszeniu problemu pojawiła się na miejscu. Co ciekawe, sama była oburzona warunkami w hotelowych pokojach. Ostatecznie zaproponowała przeniesienie do innego obiektu. Koopsowie musieliby jednak zapłacić za to dodatkowo 500 funtów. - Nie chciałam wydawać na to tyle pieniędzy. Byłam w szoku, gdy usłyszałam kwotę - zdradza Sarah. 

Rodzinny urlop przez złe warunki w hotelu okazał się nieudany. Gdy rodzina po zakończeniu wakacji złożyła reklamację, zaproponowano jej rekompensatę w wysokości 300 funtów. - To obraźliwe, że myślą, że znowu kupię u nich jakąś wycieczkę - podsumowała Sarah Koops. Czy zdarzyło ci się, że w czasie wakacji zagranicznych warunki w hotelu okazały się rozczarowujące? Zachęcamy do udziału w sondzie i komentowania artykułu. 

Więcej o: