Łukasz Simlat siedem lat temu zrezygnował z picia alkoholu. Jak ta zmiana wpłynęła na jego codzienne funkcjonowanie? Aktor podzielił się swoimi doświadczeniami z dziennikarzem prowadzącym format "Kanapa Knapa". - Jestem osobą niepijącą od siedmiu lat - wyznał w rozmowie.
Łukasz Simlat nie chciał, aby alkohol wpływał na jego formę i przekładał się na pracę. Wiedział, że napoje wyskokowe nie są dobre dla jego organizmu. - Podjąłem decyzję, że to chyba nie jest sport dla mnie. Nie jestem z tych grubokostnych kolegów, po których nic nie widać, którzy mogą [...]. Nikogo nie oceniam, bo każdy ma swoją drogę, tylko wiem, że gdybym to uskuteczniał, to bym się coraz gorzej, przede wszystkim fizycznie, czuł, co by się przekładało na moją kondycję zawodową - zdradził Simlat.
Jak tam zmiana wpłynęła na życie aktora? Simlat uważa, że ma obecnie znacznie większą samoświadomość. Poza tym osiągną wewnętrzny spokój. Prowadzący wywiad zapytał aktora, jak obecnie opisałby samego siebie. - Ten, który zrezygnował z trucizny, wydoroślał w pewien sposób, zobaczył, jaki łomot w głowie i jakiego głupiego makaronu alkohol jest w stanie napleść nam na uszy [...]. Nie byłem chyba sam dla siebie ciekawy jako osoba pijąca - podsumował.
Warto wspomnieć, że Łukasz Simlat zagrał jedną z głównych ról w filmie Drużyna A(A), który porusza temat uzależnień. - Film jest przede wszystkim bardzo autentyczny. W przystępny sposób przekazuje istotne treści na temat uzależnień. Jednak co istotne, nie ma w nim obśmiewania problemu. Dlatego też widzowie nie zapominają o powadze sytuacji - powiedziała w rozmowie z naszym serwisem Anna Prokop, psychoterapeutka i terapeutka uzależnień.