chazan
-
O klauzuli sumienia słów kilka
"Nie bronię innym konserwatyzmu, nie chcę jednak, żeby był mi na siłę narzucany" - pisze nasza Czytelniczka, odwołując się do klauzuli sumienia. I nawołuje do buntu: "Ja tak żyć nie chcę. Mam gdzieś klauzulę sumienia."
-
Każdy powinien zobaczyć zdjęcia dziecka "uratowanego" przez profesora Chazana!
"Mam wrażenie, że ci wszyscy, którzy potępiają aborcję w takich wypadkach to ludzie, których wyobrażenie o upośledzonych dzieciach to jest wizja sympatycznego Maciusia z >>Klanu<<" - nasza Czytelniczka ostro rozprawia się z tymi, którzy pomstują na pokazywanie zdjęć zdeformowanego noworodka.
-
Znów główne role grają mężczyźni
Kobieta, której profesor Chazan uniemożliwił dokonanie aborcji, urodziła potwornie zdeformowane dziecko, które będzie teraz umierało. Sprawa budzi - nic dziwnego! - ogromne emocje, ale gdy obserwuję toczącą się dyskusję uderza mnie coś innego: dramat rozgrywa się w męskim świecie, kobiety grają tu role drugoplanowe.