kolonie
-
Skandaliczne warunki na koloniach dla dzieci. Interweniowała policja i prokuratura
Do redakcji Faktu z prośbą o pilny kontakt zwrócił się Stanisław Krząkała. Z informacji byłego wychowawcy wynikało, że na kolonii terapeutycznej w ośrodku w Rajgrodzie (woj. podlaskie) panowały "skandaliczne warunki". Po bliższym zbadaniu sprawy na jaw zaczęło wychodzić coraz więcej informacji.
-
Tak wyglądały kolonie w PRL. Telefony z budki, przepierka w misce i trochę nudy
Zabawa zaczynała się już w pociągu, dzieci musiały pilnować, żeby nie pozostawić w nim bagaży, a gdy podróż wymagała przesiadki - było jeszcze trudniej. Ale nikt nie narzekał. Na miejscu można było zadzwonić z budki do rodziców lub pieniądze na telefon przeznaczyć na coś innego.