ofiara
-
Ofiary gotówkowe powoli odchodzą do lamusa. Księża mają inny sposób na zbieranie datków
Czy w kościele można płacić kartą? Coraz więcej parafii w Polsce idzie z duchem czasu i wprowadza nowoczesne rozwiązania. Zamiast tradycyjnej tacy wierni mogą korzystać ze specjalnych urządzeń, które umożliwiają składanie ofiar w wygodny, bezgotówkowy sposób. Jak działają ofiaromaty? Odpowiadamy.
-
Chciała postawić ojcu nowy nagrobek. Ksiądz zażyczył sobie 10 proc. wartości. "To jest haracz"
Pogrzeb wiąże się z wieloma kosztami, nie tylko związanymi z obsługą zakładu i kupnem miejsca na cmentarzu. Jednym z największych jest postawienie pomnika lub jego wymiana. Jak się okazuje, to nie koniec, a niektóre parafie nie udzielą na to zgody, dopóki nie zostanie wniesiona dodatkowa opłata.
-
Jak należy wrzucać pieniądze na tacę? Niektórzy się zdziwią. Ważne jest jedno
W jaki sposób należy wrzucać pieniądze na tacę? Kwestia ta może mieć dla katolików duże znaczenie. Okazuje się, że pisano o tym już ponad 100 lat temu. Najważniejszą zasadą jest szeroko pojęta skromność. Co to dokładnie oznacza?
-
Na co idą pieniądze z tacy? Ludzie myślą, że na buty "zamszowe". Ksiądz: "To koszt kilku tys. zł"
Ofiary składane na tacę to żadna nowość dla tych, którzy przynajmniej raz uczestniczyli w mszy świętej. Co niedzielę, a nawet częściej tysiące osób bez zastanowienia, wrzuca tam pieniądze. Zdarza się, że całkiem dużo pieniędzy. Nie każdy jednak jest świadomy, gdzie one lądują. Na co idą pieniądze z tacy? Wyjaśniamy.
-
Ile dać na tacę na Wielkanoc? "Starsi nie żałują. A młodzi? Wstyd mi za nich"
Ile dać na tacę na Wielkanoc? To pytanie zadaje sobie wiele osób, które w tym czasie wybierają się do kościoła. Spora część z nich uważa bowiem, że skoro to dzień inny, niż zwykle - ba! - to najważniejsze święto katolickie - na tacę wypada dać trochę więcej pieniędzy, niż podczas zwykłej niedzielnej mszy. Więcej, to znaczy ile? - Chodzę do kościoła regularnie i zawsze zaglądam do tego koszyczka, jak ministrant chodzi między ławkami - zdradziła nasza rozmówczyni.
-
"Wampir z Zagłębia" ostatni raz zamordował 54 lata temu. "Nigdy mnie nie złapiecie"
Śledztwo o kryptonimie "Anna" było jedną z największych i jednocześnie najbardziej przerażających spraw kryminalnych w historii PRL. 28 lipca 1975 roku sąd skazał Zdzisława Marchwickiego, okrzykniętego wcześniej "wampirem z Zagłębia", na karę śmierci. Zarzucono mu zabicie 14 kobiet i usiłowanie zabójstw sześciu kolejnych.
-
Za kwadrans modlitwy zażądał 700 zł. Ksiądz tłumaczył, że "też musi z czegoś żyć"
Mieszkanka Łodzi chciała zorganizować pogrzeb swojego ojca. W tym celu m.in., poprosiła księdza o odmówienie modlitwy na cmentarzu. Jak się okazało duchowny - za dosłownie kwadrans swojej obecności - zażądał od niej 700 złotych. Skarga w tej sprawie dotarła już do biskupa - informuje "Gazeta Wyborcza".
-
Znaleziono ją martwą na plaży bez rąk i głowy. Po 49 latach ustalono tożsamość i sprawcę
Określana była jako "kobieta z wydm", a jej okaleczone ciało odnaleziono na plaży w Provincetown w stanie Massachusetts. Nie wiedziano, kim jest i jak znalazła się w tym miejscu. Jej tożsamość udało się ustalić po niemal 50 latach.
-
"Kartą czy gotówką?" - w tym kościele to już nie problem. "Czy ten proboszcz wie, co robi?"
Świat idzie do przodu. Co prawda nie mamy jeszcze latających samochodów, ale mamy za to płatności bezgotówkowe niemal w każdym miejscu. Jak się okazuje, nawet w kościele.
-
Jak stosownie należy rzucać pieniądze na tacę? Poradnik z 1919 r.: "Nieprzyzwoite"
Choć przebywanie w kościele wiąże się z pewnymi zasadami, te dzisiejsze nie umywają się do tych sprzed lat. W książce z 1919 roku opisano, jak powinni zachowywać się wierni - od tego, jak przywitać znajomą, po manierę, z jaką wrzucamy na tacę pieniądze. Nie przebierano w słowach.