patodeweloperka
-
Wynajęła mieszkanie. Musiała do niego wchodzić przez garaż. "Goście byli w szoku"
Nowoczesna i funkcjonalna kawalerka, kompaktowy apartament, lokal inwestycyjny - pod tymi określeniami można znaleźć ogłoszenia kilkunastometrowych mieszkań, a raczej klitek, które powstały dzięki kreatywnej interpretacji przepisów. W którym momencie w pogoni za własnym kątem daliśmy się zapędzić w klatki, które z mieszkaniem wspólną mają jedynie nazwę? Kilka osób podzieliło się z nami swoimi historiami.
-
8 m "w przyziemiu" za 1800 zł. Ogłoszenie wywołało burzę. "Kojec dla psa musi być większy"
W internetowych ofertach mieszkaniowych trafiają się takie "kwiatki", że człowiek odruchowo przeciera oczy ze zdumienia. Jedną z takich okazji nagłośnił pewien instagramer, a jego film wywołał poruszenie w sieci. Jaki jest minimalny rozmiar mieszkania? Okazuje się, że przepisy jedno, a życie drugie.
-
Patodeweloperka w rozkwicie? Pod Warszawą powstaje dom jednorodzinny. Ma 15 łazienek i 15 sypialni
Czy dom jednorodzinny może mieć 1500 metrów kwadratowych? To pytanie zadają sobie mieszkańcy Wieliszewa w województwie mazowieckim i wspominają o patodeweloperce. Inwestycja, która powstaje na terenie gminy, składa się z 15 łazienek i 15 sypialni.
-
Tak się żyje w mikrokawalerce. Od dwóch lat mieszka na 13,5 mkw. "Mam parking za darmo"
Ceny mieszkań w Polsce osiągają niebotyczne sumy. Wiele osób może pomarzyć o kupnie własnego "m" i decyduje się na wynajem. 22-letnia studentka od dwóch lat wynajmuje 13,5-metrową kawalerkę w Katowicach. Opowiedziała, jak mieszka się na tak małym metrażu.
-
Pokazali "fajnie urządzone" mieszkanko 15 m2 w Warszawie. "I cyk, 3500 zł plus opłaty"
Nagranie robi furorę na TikToku. Choć wiele osób twierdzi, że 15-metrowa "kawalerka" (w świetle prawa bowiem takiej przestrzeni nie można nazwać mieszkaniem) wygląda estetycznie, to nie brakuje również też sceptycznych opinii. "Dlaczego z dogodnych pięknych mieszkań uciekamy się do klatek więziennych" - piszą internauci.
-
Mikrokawalerka mniejsza niż kojec, w którym mieszkałby pies. Do łóżka wchodzi się nad zlewem w "kuchni"
Ogłoszenie o mikrokawalerkach na sprzedaż lub wynajem wyrastają jak grzyby po deszczu. Patodeweloperka w Polsce niestety ma się świetnie, o czym świadczy anons z Lublina. Sprzedający "mieszkanie" mniejsze, niż wymagany ustawowo kojec dla średniego psa, chce za nie 110 tysięcy złotych.
-
Wynajęła tak małe mieszkanie, że obiad gotuje pod prysznicem. "I cyk, szampon na patelnię"
Gotowanie w łazience nie wydaje się najlepszym pomysłem, chociaż patodeweloperzy uważają inaczej. Ostatnio jedna z użytkowniczek TikToka pokazała, jak wygląda jej mieszkanie i wywołała dyskusję w sieci na temat dzisiejszego rynku nieruchomości. Wnioski były słodko-gorzkie.
-
Mikrokawalerka mniejsza niż kojec dla psa. "Nie ma zlewu, ale do mycia naczyń można użyć deszczówki"
O absurdalnej ofercie ze Szczecina mówi już cała Polska. Na jednym z popularnych serwisów ogłoszeniowych ktoś wystawił na sprzedaż pomieszczenie - ponieważ nie można nazwać go mieszkaniem - o wielkości niecałych 8 metrów. Cena za klitkę - która okazała się mniejsza, niż kojec dla psa (którego wymiary określa ustawa), przyprawia o zawrót głowy.
-
Niecałe 50 metrów i teściowie w pokoju obok. "Kolejki do łazienki i walka o telewizor"
Życie na niespełna 50 metrach kwadratowych z teściami może być udręką. - Najgorzej wspominam poranne kolejki do łazienki i walkę o telewizor, bo w całym domu był tylko jeden - mówiła jedna z rozmówczyń Wirtualnej Polski.
-
Mieszkanie o wielkości 2,5 metra? Poziomem niżej jest tylko klatka
- "Przytulne" to często słowo-klucz. Jeżeli widzimy, że coś jest "przytulne", to powinniśmy tego za wszelką cenę unikać. Przytulność jest eleganckim określeniem na coś, co jest skrajnie małe - mówi dr Łukasz Drozda. Patodeweloperka w Polsce niestety ma się świetnie i nie jest zjawiskiem nowym.
-
Mam 30 lat i muszę mieszkać z rodzicami. Musiałam wybrać: albo wynajem mieszkania, albo terapia
- To nie jest kwestia wyboru, bo co to za wybór: albo wydam całą swoją wypłatę na wynajem klitki wielkości kilkunastu metrów kwadratowych, albo przez kolejne lata będę mieszkać z rodzicami, decydując się tym samym na zero prywatności i decyzyjności. Chociaż nie, to jest wybranie mniejszego zła - mówi Adrianna, która w tym roku skończyła 31 lat. Do rodzinnego domu w podwarszawskim Józefowie wróciła rok temu.