slow food
-
Domowy chleb, domowy jogurt i domowa kiełbasa. Po co mi to? Przecież to pracochłonne
Nasza czytelniczka Karolina pisze o przewadze domowego nad kupnym: "Domowe gotowanie jest jednak bardziej pracochłonne niż odgrzanie sosu ze słoika i bardziej czasochłonne niż kupno chleba po drodze z pracy, wymaga nakładów finansowych (ukłon w stronę robota kuchennego, kocham cię bardzo, robocie) oraz pewnej wprawy. Są też w handlu dostępne dobre wędliny i wspaniałe pieczywo, ale są tak drogie, że nawet robot kuchenny zaczyna się amortyzować."