adopcja
-
Nahur nam ta koza? Adopcja zwierzaka z ZOO - krok pierwszy
Deklarując chęć honorowej adopcji jakiegoś zwierzęcia z warszawskiego ZOO nie przypuszczałyśmy, że będzie to taka emocjonująca przygoda, obfitująca w nieoczekiwane zwroty akcji i prowokująca uczestników zdarzeń do wydawania radosnych pisków. Wszystko opowiem po kolei, ale zdradzę od razu, bo nie wytrzymam: adoptujemy nahura! HURA!
-
Drogi Jamesie Blake'u, wciąż nie mogę się zdecydować. Ja ciebie, czy ty mnie?
Oczywiście kto kogo ma adoptować. Po prostu podczas miliard sto dziewięćsetnego odtworzenia nowej płyty tego ładnego młodzieńca stanęła mi przed oczami pewna ilustracja. Na niej kreślone ręką genialnej Ady Buchholc (tu nie mam wątpliwości Aduś, chętnie Ci pomatkuję!) piegowate dziewczę z kucykami w błagalnym geście składa dłonie, a napis głosi: "Boże, spraw, żeby Angelina mnie adoptowała".
-
Nie możemy mieć dzieci
Kiedy kobieta i mężczyzna bezskutecznie starają się o dziecko, wszystko wytrąca ich z równowagi. A im bardziej się napinają, tym trudniej osiągnąć cel.- O niepłodności, z psychoterapeutką Tatianą Ostaszewską-Mosak rozmawia Joanna Sokolińska