agresja
-
Przemoc nam spowszedniała. "Młodzi po nią sięgają dla zabawy, dla lajków"
- Widzę zmianę w tym, jak zachowywały się dziewczyny kiedyś i teraz. One dziś nie są obciążone stereotypem, że "kobiecie czegoś nie wypada". To ma swoje dobre i złe strony. Kiedyś to było nie do pomyślenia, żeby dziewczyna lub kobieta w kolejce do kina przeklinała, bo od razu zostałaby oceniona, wszyscy by się na nią krzywo patrzyli. Dziś to nikogo nie dziwi - mówi Sławomir Moczydłowski, dyrektor ośrodka wychowawczego dla dziewcząt w Goniądzu.
-
Inny poziom okrucieństwa. Pedagożka: Dziewczynki potrafią być o wiele bardziej brutalne
- Dziewczynki potrafią być o wiele bardziej brutalne niż chłopcy - pod względem psychicznym. Chłopcy się pobiją, a potem nawet nie pamiętają, o co poszło, szybko się godzą, dalej ze sobą rozmawiają. Natomiast dziewczynki rzadziej stosują agresję fizyczną, za to częściej sięgają po przemoc psychiczną - mówi pedagożka Marta Majorczyk z Uniwersytetu SWPS.
-
Działają jak niezawodna broń. Wystarczy, że mężczyźni wyczują ich zapach
"Po raz pierwszy naukowcy wykorzystali pomiary behawioralne, technikę obrazowania pracy mózgu i biologię molekularną, aby sprawdzić, jak bezwonne substancje chemiczne pochodzące z ludzkich łez wpływają na ludzi" - czytamy na łamach "Scientific American". W drugiej połowie grudnia 2023 roku opublikowano badania naukowców z izraelskiego Weizmann Institute of Science, z których wynika, iż sygnał chemiczny wydzielany z ludzkich łez wpływa redukcyjnie na aktywność mózgu związaną z agresją.
-
Posłanka została zaatakowana przez mężczyznę. "To, co powiedział, było gorsze niż obrażenia fizyczne"
- Z mojej perspektywy tak agresywnej, a wręcz wulgarnej kampanii jak ta obecna do tej pory jeszcze nie było. Ta agresja przejawia się w różny sposób - mówi posłanka Platformy Obywatelskiej Marta Wcisło.
-
Miał być słodkim kotkiem, a okazał się terrorystą. 80-latka zamknęła się w pokoju i wezwała policję
80-letnia mieszkanka miejscowości Płoty w woj. zachodniopomorskim przygarnęła do domu bezdomnego kota. Niestety okazało się, że zwierzę jest agresywne i zagraża jej bezpieczeństwu. Na pomoc przyjechała policja, straż pożarna oraz medycy.
-
22-latkę zaatakowały psy, którymi się opiekowała. Ugryzły ją 800 razy. "Myślałam, że umieram"
22-letnia Jacqueline Durand pod nieobecność właścicieli miała opiekować się dwoma psami - owczarkiem niemieckim i pitbullem. Psy rzuciły się na nią i zaczęły gryźć, zrywając skórę z twarzy, nosa oraz uszu. Jacqueline została pokąsana niemal 800 razy. Niedawno pokazała światu nową twarz.
-
Biuro jest jak dżungla. Przetrwają w nim najsilniejsi
Instrukcja tłumacząca różnicę między zlewem a zmywarką. Zakaz brania reklamówek ze sklepu oraz e-maile podszyte mściwą złośliwością. Ot, przykłady z wojny, która toczy się codziennie w biurach. I nikt tam nie bierze jeńców.
-
Uprawiajmy sport, bo zaczniemy się zabijać
Dlaczego jesteśmy tacy agresywni i sfrustrowani? Dlaczego nie potrafimy odpuścić sobie ani innym? Psychologowie twierdzą, że wszystkiemu winien jest brak sportu w naszym życiu. Jeśli nie zaczniemy się ruszać, to umrzemy. Albo zaczniemy się zabijać.
-
Partner sprawdza twój telefon, nie pozwala ci widywać się ze znajomymi? To nie jest miłość!
Agresja to nie tylko zastraszanie drugiej osoby czy podniesienie na nią ręki, to także złe słowo, wymuszanie obietnic, stawianie warunków, sprawdzanie telefonu czy zakaz rozmowy z drugim człowiekiem. Twój ukochany tak się zachowuje? A może ty stosujesz taką taktykę względem niego?
-
O różnicach płci
Syn czy córka? - z niecierpliwością czekamy na pierwszy werdykt lekarza. Czy płeć dziecka rzeczywiście ma takie duże znaczenie? Czy o czymś przesądza? I czym tak naprawdę różnią się chłopcy od dziewczynek?
-
Ataki złości
Mamy problem, którego oboje z mężem nie umiemy rozwiązać. Chodzi o napady złości u naszego Kubusia, który ma 21 miesięcy. Kuba jest wściekły, gdy mu coś nie wychodzi albo gdy się mu czegoś zakazuje. Rzuca klockami, krzyczy, na spacerze wyrywa się i ucieka. Oboje jesteśmy wyczerpani nerwowo, mamy kłopoty ze snem. Czujemy się bezsilni i nie wiemy, jak mamy postępować. Kuba jest nie do wytrzymania. Staliśmy się celem jego agresji - kopie nas, opluwa. Najgorsze jest to, że właściwie niczego mu nie możemy zabronić, nawet jeśli chodzi o jego bezpieczeństwo. Na szczęście jest na tyle bystry, że sam wie, że nie wolno wkładać paluszków do kontaktu czy wyrzucać jedzenia z lodówki. Ale i tak bez przerwy nas prowokuje. Jesteśmy zrozpaczeni.