fragmentksiążki
-
"Nie jestem kosmitą, słyszę często pytania o pedofilię i grzech w Kościele"
- Oczywiście swoje problemy z Kościołem miałem, bo z jednej strony, mówiąc szczerze, największe trudności, niezrozumienie i przykrości w związku z moim działaniem spadły na mnie od ludzi związanych z Kościołem (mimo to nigdy nie myślałem o tym, aby z Kościoła odejść). Z drugiej strony, ogromne wsparcie przyszło również od ludzi Kościoła - mówi Marcin Zieliński w rozmowie Renatą Czerwicką. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak publikujemy fragment książki "Znam Kościół, który żyje".
-
Są dorośli, a żyją jak dzieci. Wracają do rodziców i mieszkają w swoich starych pokojach
- Niechęć do wykonania kolejnego kroku rozwojowego może być spowodowana zarówno różnego rodzaju lękami, jak i agresją, a często jednymi i drugą. Odmowa stawienia czoła wymaganiom życia lub porażka w starciu z nimi i zmuszanie rodziców do codziennego konfrontowania się z jej skutkami jest swego rodzaju zemstą wymierzaną rodzicom przez dorosłe dziecko za wszystkie wcześniejsze zaniedbania - czytamy w książce Sandry Konrad "Co powie mama? Jak się uniezależnić i uzdrowić relacje z rodzicami". Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak publikujemy fragment z podrozdziału "O jednym takim, co się nie wyprowadził".
-
Pan Andrzej po siedemdziesiątce został drag queen. "W życiu na nic nie jest za późno"
Andrzej Szwan szpilki założył pierwszy raz w wieku kilku lat. Jednak drag queen został dopiero po siedemdziesiątce. Pamięta powstanie warszawskie, teraz jeździ na parady równości do Berlina. - W życiu na nic nie jest za późno - mówi w rozmowie z Wiktorem Krajewskim. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak publikujemy fragment książki "Lulla La Polaca".
-
Walka z Kościołem nie przynosiła efektów. Zaplanowano więc zmasowane uderzenie
- 19 lipca 1949 r. na posiedzeniu Sekretariatu KC PZPR Hilary Minc przedstawił "rozwinięty plan akcji antyklerykalnej". Stosowana dotychczas wobec Kościoła "metoda uderzeń oddzielnych" nie zdała - czytamy w książce "Utopia nad Wisłą. Historia Peerelu" autorstwa Antoniego Dudka i Zdzisława Zblewskiego. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Naukowego PWN publikujemy fragment z rozdziału "Walka z Kościołem".
-
Przez długi czas tkwiła w nim złość. W końcu nie wytrzymał. "Nienawidzę w sobie tego, że jestem wrażliwy"
- Dla niego był to bolesny, ale ważny punkt we własnych zmaganiach z wysoką wrażliwością, na którą cierpiał od dzieciństwa. Dla mnie był to przełomowy moment w mojej karierze zawodowej, gdyż człowiek ten bardzo wyraźnie nazwał to, z czym spotykałem się przez cały czas w mojej pracy psychoterapeuty, a czego nie umiałem określić ani zdefiniować - pisze Tom Falkenstein w książce "Wysoko wrażliwi mężczyźni". Dzięki uprzejmości Wydanictwa Mando publikujemy jej fragment.
-
Miała 37 lat i nie była gotowa na rozwód. Padło pytanie: "Gdzie ty za te pieniądze znajdziesz mieszkanie?"
- Gdzieś tam w środku spodziewałam się pewnie poczuć rozpacz, złość, smutek, żal, lęk. Jednocześnie może też czekałam na coś w rodzaju odwagi, nadziei i ulgi. Ale nie spodziewałam się, że w tym dniu poczuję dorosłość. Mając 37 lat, poczułam się prawdziwie dorosła. Poczułam się kobietą, która bierze odpowiedzialność za swoje życie - pisze Joanna Chmura w książce "To nawet lepiej".
-
Ksiądz: "Na dobrą sprawę wszyscy ludzie są wierzący". Jest jednak jedno "ale"
- Na ogół dzielimy ludzi na wierzących i niewierzących, ale chyba wszyscy się zgodzimy, że jest to bardzo nieścisły podział. Na dobrą sprawę wszyscy ludzie są wierzący. Pytanie tylko: komu oni wierzą? Są tacy, którzy wierzą Bogu, inni wierzą gwiazdom, jeszcze inni na przykład telewizji. Wariantów jest wiele, ale każdy człowiek musi komuś lub czemuś wierzyć, bez tego nie da się żyć - czytamy w książce księdza Piotra Pawlukiewicza "Droga do wolności. Wskazówki na każdy dzień".
-
Skazano ją na 10 lat w obozie. Doniósł na nią sąsiad, jego słowa potraktowano jak niezbity dowód
- Kiedy wyszłam na ulicę, pomyślałam o mamie, po którą kilka lat wcześniej też przyszedł milicjant z nakazem zatrzymania. Po wojnie mama pracowała jako pielęgniarka i któregoś razu podczas rozmowy przez telefon, który znajdował się na wspólnym korytarzu, poradziła pacjentowi: "Proszę spróbować zdobyć amerykańską penicylinę, działa lepiej i szybciej niż tutejsza". Jeden z sąsiadów z komunałki usłyszał to i na nią doniósł - czytamy w książce "Dziewczyny z łagrów". Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak publikujemy jej fragment.
-
To powinna być podstawa wiary, a wielu wierzących o tym zapomina. Ksiądz: Wcale nie jest oczywiste
- Moje doświadczenie w byciu duszpasterzem pokazuje, że to wcale nie jest takie oczywiste - to, że zmartwychwstanie rzeczywiście jest punktem, od którego wszystko się zaczyna i do którego wszystko zmierza. A przecież właśnie tam ma być ognisko naszej radości! - pisze w swojej książce "Ćwiczenia z radości" ksiądz Grzegorz Strzelczyk. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak publikujemy jej fragment.
-
Podbił polskiego TikToka. Mówi o kulisach. "Milionowe kontrakty dostawali tylko ci, którzy ćpali"
"Widziałem ludzi, którzy dla zasięgów robili z siebie idiotów, porzucali swoje miłości i oszukiwali najbliższych. Bywałem na imprezach, gdzie cukiernice z kokainą przechodziły z rąk do rąk, a milionowe kontrakty dostawali tylko ci, którzy ćpali. Byłem po drugiej stronie świata, w którym influencerzy zdejmowali maski i wszyscy, co do jednego, wierzyli, że są bogami" - pisze Janek Strojny, autor książki "Nie zostawaj influencerem". Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak Literanova publikujemy jej fragment.
-
Tym znakom zodiaku najtrudniej stworzyć trwałe związki. Są uzależnione od pogoni za miłością
- Nie są zbyt ostrożne i w każdym związku rzucają się na łeb na szyję w poszukiwaniu wrażeń i ekscytacji. [...] Kiedy wreszcie dojrzeją, a stanie się to na którymś etapie tego lub następnego życia, będą w stanie wykształcić w sobie bardziej stabilne podejście do relacji, nie tracąc przy tym tego ognia, który ogrzewa obu partnerów - czytamy w książce Carolyne Faulkner "Znaki miłości. Spójrz w gwiazdy, odnajdź miłość".
-
Umówili się na otwarty związek. W pewnym momencie on stał się strasznie zazdrosny
"Tworzyli otwarty związek i szukali bezpiecznej przestrzeni, w której mogliby porozmawiać o tym, jak się z tym obaj czują. Byli parą od trzech lat. Na początku ich związek był monogamiczny. Jak przyznali, było to dla nich obu ważne, bo chcieli zbudować silną więź i wzajemnie sobie zaufać" - czytamy w książce "Na zgodę" Joanny Harrison.
-
Hania ciągle czuła, że coś jest nie tak. W końcu usłyszała diagnozę. "Byłam zła"
- Myślę, że z poczuciem, że nie jestem taka, jaka powinnam być, bo nie spełniam pewnych społecznych oczekiwań. To była głównie sfera poukładania, zarządzania sobą w czasie, pamiętania o rzeczach i w ogóle bycia taką, powiedzmy, ogólnie ogarniętą osobą. Długo myślałam, że nadejdzie taki moment, że stanę się "naprawdę dorosła" i samo się to jakoś ułoży - mówi Hania Sywula w rozmowie z Olą Pfumio.
-
Udała się do Romki po wróżbę. To, co usłyszała, zmroziło ją. "Pani ze mnie żartuje"
- To właśnie powiedziała Cyganka, mrużąc oczy nad samowarem, kiedy Lena odsunęła kotarę i zrobiła krok w ciemność. Powietrze w wozie było duszące, ciężkie od dymu, a jednocześnie słodkie jak w zagrodzie, w której bydło czekało na śmierć od kuli Ulricha - czytamy w książce "Ludzie z kości" Pauli Lichtarowicz.
-
Miała 42 lata i nagle zaczęła tyć bez powodu. Nic nie pomagało. W końcu znalazła sposób
- Kiedy miałam czterdzieści lat, a hormony zaczęły wariować, bo weszłam w okres perimenopauzy, zrozumiałam, że chociaż w przybliżeniu wiem, jak działa cykl menstruacyjny, to nie do końca rozumiem ten hor-monalny rytm i jego wpływ na mój nastrój, produktywność, sen, a nawet motywację, nie wiem też, jak dostosować styl życia do comiesięcznych zmian hormonalnych.- pisze Mindy Pelz w książce "Postny reset dla kobiet", która ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak. Publikujemy jej fragment.
-
Mężczyźni mieli bezpieczne kryjówki, kobiety musiały pilnować dobytków. Nikt nie zadawał niewygodnych pytań
- Latem 1915 roku mieszkańcy Surażkowa nie wyruszyli w bieżeństwo. Owszem, też bali się nadciągającego frontu, liczyli jednak, że schowanej gdzieś w środku puszczy osadzie uda się przetrwać najgorsze. Mężczyźni zabrali konie oraz bydło i ukryli się w lesie. W domach zostały tylko kobiety z dziećmi - czytamy w książce "Kamienie musiały polecieć. Wymazana przeszłość Podlasia".
-
Gdy się poznali, ona miała 14 lat, a on 24. Ojciec nie był zachwycony. "Dlaczego akurat moja córka?"
- Był jeden warunek: sam Elvis miał mnie odwozić. Zgodził się, zapewniając, że będę pod dobrą opieką, że w jego domu jest wielu członków rodziny. Mógł skwitować prośbę taty żartem, a mimo to zgodził się co wieczór mnie odstawiać. Byłam przeszczęśliwa, ale udało mi się powściągnąć ekscytację. Naprawdę chciał ze mną być - wspomina w książce "Priscilla. Elvis i ja" Priscilla Presley. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak publikujemy fragment książki.
-
Są małżeństwem i od 20 lat nie uprawiali ze sobą seksu. Niepokoiła ich tylko jedna kwestia
"Witajcie w świecie asów" - pisze Angela Chen, rozpoczynając swoją książkę "ASY. Czego może nas nauczyć aseksualność". Swoje doświadczenia autorka uzupełnia rozmowami z niemal setką osób, które podobnie jak ona identyfikują się jako aseksualne. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czarne publikujemy fragment książki.
-
Zostawił żonę i dzieci bez grosza. Po 14 latach wrócił do niej z podkulonym ogonem
"Jej mąż odkrył, że przez czternaście lat jego nieobecności Albina całkowicie się zmieniła: była silniejsza i - nie da się ukryć - szczęśliwsza. Nigdy więcej się nie rozstali, a on także bardzo się zmienił, przez resztę życie troszczył się o nią z miłością" - czytamy w książce "Życie, którego pragniesz. Sztuka i nauka sięgania po szczęście".
-
Była "objazdowym wyrwizębem". Na PRL-owskiej wsi "zęby dobrze nie wyrosły, a już były popsute"
- Jeśli chodzi o stomatologię, to braki były ogromne! Ludzie po wojnie mieli straszliwie zniszczone zęby. Na Lubelszczyźnie szczególnie, bo uprawiano tu buraki cukrowe. Nie było wiedzy o higienie. Próchnica szalała. Czasem nawet zęby dobrze nie wyrosły, a już były popsute. Jedyne, co można było zrobić, to usunąć - mówi jedna z bohaterek książki Aleksandry Kozłowskiej "Ambulans jedzie na wieś. Śladami objazdowych wyrwizębów".
-
Gdy brali ślub, ona miała 59 lat a on 39. Wcześniej miała 7 mężów. Bał się, że szybko się nim znudzi
- Fortensky nie znalazł się na liście gości, prawdopodobnie dlatego, że Forbes próbował przekonać Taylor, by wyszła za niego zamiast za budowlańca bez grosza przy duszy, który zarabiał dwadzieścia dolarów za godzinę plus sześć czy siedem dolarów z dodatkowych świadczeń - czytamy w książce "Liz. Biografia intymna Elizabeth Taylor". Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak publikujemy fragmenty książki.
-
Mama często popłakiwała na osobności. Do jego pokoju wciąż docierały nocne odgłosy
- Na swój sposób i mimo wszystko chciałem, żeby mnie ukarano. Może to dlatego po latach poszedłem na studia prawnicze. Żeby zmierzyć się z karą. Żeby upewnić się, że wszyscy zostaną odpowiednio potraktowani. I tego też chciałem dla samego siebie. Miesiąc bez telewizji. Dwa tygodnie szlabanu w domu. Napisać pięćset razy "Więcej tego nie zrobię" - czytamy w książce "Noc szpilek" autorstwa Santiago Roncagliolo.
-
Oczekiwanie jest naprawdę w stanie zmniejszyć ból? Oto jak działa placebo
- Tak więc oczekiwanie, że ból zniknie pod wpływem magicznej pigułki, naprawdę jest w stanie go uśmierzyć. Równie prawdziwa jest też jednak sytuacja odwrotna: nastawianie się na ból tylko go wzmaga - dowiadujemy się z książki "Kobieta, która widziała zombie" autorstwa Guy Leschziner. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak publikujemy fragment książki.
-
Musiała stać na koszu z tabliczką z napisem "lesbijka". Pozostali obrzucali ją obelgami
- W ten sposób narodziło się coś, co pan M. nazwał Dziurą. Kazał wyrzeźbić drewniany szyld o wymiarach około 120 na 60 centymetrów i wywiesić go na zewnątrz budynku, aby widział go każdy, kto tamtędy przechodził - czytamy w książce "Spowiedź scjentologa. Były lider sekty przerywa milczenie". Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak Literanova publikujemy jej fragment.
-
Takie święta pamiętają tylko urodzeni w czasach PRL-u. "Nie było Kevina samego w domu"
- Telewizja też była z nami w święta. Panie Loska i Wander oraz pan Suzin, siedzący dumnie obok stroika lub choinki, zapraszali do oglądania filmów. Nie było Kevina samego w domu, za to była Akademia Pana Kleksa - czytamy w książce Moniki Marszał "Tamten smak oranżady. Z pamiętnika 78' rocznika". Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Bookend publikujemy rozdział "Święta, święta i po świętach".
-
"Jedną z irytujących rzeczy dotyczących ludzi jest to, że nieustannie powstają kolejni"
- Co gorsza, te nowe egzemplarze prawie zawsze są młodsze i bardziej entuzjastycznie nastawione do rzeczywistości niż wy. Musicie się pilnować, żeby dotrzymać im kroku. A to jest koszmarnie wycieńczające - pisze w swojej książce Philomena Cunk.
-
Urban skarżył się na coraz słabsze libido. Po jednej z imprez jego żona musiała wynająć detektywa
- Na przyjęciu u Magdy Gessler Daniszewska, by sprowokować męża, siada na kolanach swojego znajomego ze Szwecji. Ten głaszcze ją po udach, co tak denerwuje Urbana, że opuszcza imprezę. (Później okaże się, że mężczyzna był gejem, a igraszki - żartem). Obrażony Urban w proteście jedzie do hotelu Victoria - czytamy w książce "Urban. Biografia".
-
Dlaczego Polacy tak dużo narzekają? Ma to pewien ukryty cel, z którego nie zdajemy sobie sprawy
- Pewnie myślicie, że narzekanie to nasza wada na rodowa? Nieprawda, jest odwrotnie. Narzekanie to nasz skarb narodowy! - czytamy w książce "Dobro" autorstwa Danuty Nierady i Renaty Carenzo.
-
Miała coraz większą obsesję na punkcie przyjaciółki. Długo wstydziła się swoich uczuć i je wypierała
"Tamtego wieczoru u Wies życie Eriki stało się częścią mojego. Spotkanie było przypadkowe, a ja często się zastanawiam, jak wyglądałoby moje życie bez niej. Dłuższy czas myślałam, że moja rola była głównie rolą widza, teraz jednak wiem, że ze względu na Erikę sama zmieniłam kurs. Czy tak było lepiej, czy może byłabym szczęśliwsza bez niej, któż miałby to oceniać? Na pewno nie ja" - czytamy w książce "Strażniczka domu".
-
Zazwyczaj nie wiemy, jak o tym mówić. Teoretycznie sprawa jest prosta. Praktycznie? Bywa trudno
- Jedna informacja. Trzy słowa: "Dostałam_em pierwszej miesiączki". Ewentualnie dwa słowa: "Dostałam_em okres". Teoretycznie sprawa jest prosta. A praktycznie - różnie bywa. Bywa trudno - czytamy w ebooku "Witaj w klubie".