katolicyzm
-
Tak wspominają najgorsze momenty ze spowiedzi. "Zareagował tak, jakbym przyznała się do gwałtu"
- Ksiądz zaczął dopytywać: co mam konkretnie na myśli? Gdzie to było i dlaczego? To było potwornie wstydliwe. - Zasugerował, że jak będę potrzebowała pomocy, to Bóg się ode mnie odwróci - wspominają nasze rozmówczynie. Niektóre z nich całkiem zrezygnowały z przystępowania do spowiedzi.