nękanie
-
Napisał jej sto wiadomości. Wystawał pod blokiem, wieczorami wyzywał. A rano: "dzień dobry"
Chciała pomóc. Znalazła ogłoszenie na Facebooku, ktoś był w potrzebie. Chodziło o użyczenie jakiegoś przedmiotu. Wtedy rozpoczął się koszmar, od którego nie mogła uwolnić się miesiącami. - Idzie pani na policję i mówi: 'Ktoś stoi u mnie pod domem". A policjant pyta: 'I co robi?'. 'No nic, stoi'. Ta osoba stojąca pod pani domem ma wywrzeć na pani presję, żeby bała się pani wyjść z domu. Natomiast w świetle prawa, ona nie popełnia przestępstwa - mówi nam prywatna detektyw, Małgorzata Marczulewska.
-
Prawdziwa Martha z "Reniferka" zabrała głos. Uważa, że serial to "stek bzdur" i "fikcja"
Fiona Harvey ujawniła się jako prawdziwa postać, na której wzorowana jest stalkerka Martha z wielkiego hitu Netfliksa "Reniferek". Serial jest dziełem komika Richarda Gadda, który gra tam samego siebie pod zmienionym imieniem. Produkcja oparta jest na faktach. Serial w poruszający sposób opowiada o osobistym koszmarze, którego komik doświadczył na własnej skórze ze strony agresywnej kobiety, które nękała go na wszelkie możliwe sposoby. Prawdziwa stalkerka ostatnio udzieliła swojego pierwszego wywiadu telewizyjnego.
-
Kupili od niej dom, ona zamieniła ich życie w piekło. "Złapała cegłówkę i powiedziała, że za chwilę mu przywali"
Mieli nadzieję na rodzinną sielankę w nowym domu, ale dawna właścicielka nie daje im żyć. Mowa o rodzinie z Wałcza, której problem poruszono w programie "Interwencja" Polsatu. Małżeństwo z trójką dzieci jest nękane przez kobietę, która składa im niezapowiedziane wizyty, a do tego nie stroni od agresji i wulgaryzmów.
-
Robert Janowski od kilkunastu lat nękany jest przez stalkerkę. Kobieta zabrała głos. "Mam ubaw po pachy"
Robert Janowski wraz ze swoją żoną Moniką Janowską gościł w programie interwencyjnym Polsatu "Państwo w państwie". Znany piosenkarz i prezenter telewizyjny opowiedział o koszmarze, jaki przeżywają z żoną od blisko 13 lat. Życie nieustannie uprzykrza im stalkerka Janowskiego, która także gnębi jego żonę. Kobieta od wielu lat wysyła mu różne listy, prezenty, stoi pod jego domem, śledzi go.
-
Nękający sąsiedzi w bloku. "Zbyt głośno chodzimy, zbyt głośno zamykamy drzwi, zbyt głośno się śmieję"
Małgosia nawet po powrocie z urlopu znajdowała pod drzwiami stertę liścików od zdenerwowanej sąsiadki, narzekającej na hałas, jaki miał podobno dochodzić z pustego w rzeczywistości mieszkania. - Raz przeczytałam nawet, że za głośno się śmieję - wyznała w rozmowie w kobieta.gazeta.pl. Z kolei sąsiedzi Iwony uważają, że za głośno... kroi marchewkę.