open space
-
Codzienne niedogodności, które mogą doprowadzić pracownika do szału - ściąga dla szefów
Mam szczęście, lubię to, czym się zajmuję. Pracę wybieram zawsze świadomie i na trzeźwo. Ale i tak nie obywa się bez zaskoczeń. I nie mam na myśli zapisów w umowie, tylko pozornie niewiele znaczące szczególiki, ot takie małe jak kamyczek - w bucie.
-
Jeśli pracować to nie indywidualnie - o wyższości hali nad gabinetem
Czy jesteś jak samotna limba smagana lodowatym wiatrem wśród niedostępnych granitowych skał? Czy wprost przeciwnie, wraz z innymi krzewami tworzysz zwarty żywopłot splatając się gałęziami i korzeniami w nierozerwalną całość? Czy wolisz we własnym gabinecie po dyrektorsku zgłębiać zakamarki dokumentów, czy może w wieloosobowym gwarze produkować kolejne tabelki?