polskie morze
-
Pokazał ceny nad Bałtykiem. "Mnie nie stać. Pojadę do Turcji"
Jak co roku trwa dyskusja na temat cen nad polskim morzem. W mediach społecznościowych pojawiają się nagrania, które ukazują nadbałtycką drożyznę. Ostatnio jeden z tiktokerów sprawdził, ile w czerwcu trzeba zapłacić za gofry, lody, magnesy, schabowego, dorsza i... toaletę.
-
Ryba prosto z morza, ale nie polskiego. Świeżo rozmrożona ląduje na naszych talerzach
Na potykaczach przed nadbałtyckimi restauracjami kuszą hasła "świeża ryba" czy "ryba prosto z kutra". Zanim zapłacimy fortunę za smażonego dorsza z frytkami, powinniśmy mieć na uwadze, że w okresie wakacyjnym w smażalniach tylko trzy gatunki ryb mogą trafić na nasz talerz tuż po złowieniu. I bynajmniej nie jest to dorsz.
-
"Makabryczny" trend z Chin zmierza nad polskie morze. Czy tak będą za chwilę wyglądać nasze plaże?
Ten kontrowersyjny trend związany ze zmianami klimatycznymi opanował Chiny. Czy wkrótce tak będą wyglądać kobiety nad polskim morzem? Czy ten trend to niedoceniony hit, a może lekka przesada? Oceńcie sami.
-
Pokazała paragon za posiłek nad morzem. "Nie stać mnie na wakacje w Polsce"
Paragon za obiad nad morzem zdążył już zaskoczyć w tym sezonie niejednego turystę. Wiele osób twierdzi, że tak drogo nad Bałtykiem jeszcze nie było. Ostatnio jedna z użytkowniczek TikToka pokazała, ile zapłaciła za zapiekanki w Gdańsku. Cena? Powala! - To złodziejstwo - komentują internauci.
-
"20 lat temu rodzice zrobili mi tatuaż z henny. Paskudna pamiątka została mi do dziś"
- Nóż mi się w kieszeni otwiera, jak widzę nad Bałtykiem te kolejki do stoisk, gdzie panie robią dzieciom tatuaże z henny. Zastanawiam się, czy rodzice naprawdę nie mają za grosz rozumu... Chyba zupełnie nie zdają sobie sprawy, na co narażają swoje dzieci! - pisze Nadia.
-
Drożyzna znów atakuje polskie morze. "Przyjeżdżamy co roku. Ceny są wyższe nawet więcej niż 50 procent"
Chociaż sezon wakacyjny jest jeszcze przed nami, już zauważalna jest drożyzna nad polskim morzem. Turyści, którzy spędzali weekend w Sopocie, opowiedzieli nam, co podrożało najbardziej. Niektórzy wskazują wzrost cen nawet o 50 procent.