reportaż

  • Rano smażą naleśniki i odwożą dzieci do szkoły. Potem sięgają po małpkę

    Rano smażą naleśniki i odwożą dzieci do szkoły. Potem sięgają po małpkę

    - W powszechnym mniemaniu alkoholiczka, choć tego słowa już nie warto używać, bo nie jest to język inkluzywny, ma opuchniętą twarz, czerwone, podkrążone oczy, ubytki w uzębieniu, widzimy ją pod sklepem. Tymczasem nałóg kobiet często wygląda zupełnie inaczej. (...) Kobiety wstają rano, smażą naleśniki dzieciom, a potem pudrują nosek, zakładają szpilki lub modne trampki, białą koszulę i idą podbijać świat. To kamuflaż - mówi Agata Jankowska, autorka książki "Soberlife. Jak trzeźwieją kobiety".

    Klaudia Kolasa,
  • Gdy zaatakowali, poleciała pięć metrów do przodu. Rozległ się rozpaczliwy krzyk

    Gdy zaatakowali, poleciała pięć metrów do przodu. Rozległ się rozpaczliwy krzyk

    "O tej konkretnej Wietnamce z warszawskiego Stadionu Dziesięciolecia dowiedziałem się zupełnie przypadkowo, kiedy to wydzwonił nas Śruba i powiadomił o zaobserwowanej przez siebie ofierze. Zapragnęliśmy ją jak najszybciej przywitać w naszym królestwie bezprawia" - czytamy w książce "Rzezimieszek. Z Brzeskiej na Pradze do mafii mokotowskiej" autorstwa Gabrieli Jatkowskiej oraz Artura Pośpiecha. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Harde publikujemy fragment reportażu.

    Natalia Kondratiuk-Świerubska,
  • Małe Indie w Polsce. 'Powinniśmy czuć się tu jak w domu'

    Małe Indie w Polsce. "Powinniśmy czuć się tu jak w domu"

    12 lat temu pochodząca z Indii Suganya, jej mąż i ośmiomiesięczny syn wyruszyli w podróż, która okazała się początkiem ich nowego życia. Kiedy mąż dostał propozycję pracy w Polsce, spakowali walizki i przenieśli się tysiące kilometrów od domu. We Wrocławiu zaskoczyła ich zupełnie nowa rzeczywistość. - Przeżyłam szok kulturowy. Nie znałam języka - wspomina w reportażu "Małe Indie". Teraz pomaga odnaleźć się tu innym osobom ze społeczności.

    Klaudia Kolasa,
  • Początek w żeńskim zakonie to 'wiadro, szmata, woda'? 'To była dla mnie lekcja pokory'

    Początek w żeńskim zakonie to "wiadro, szmata, woda"? "To była dla mnie lekcja pokory"

    Życie zakonnic interesuje wiele osób, ponieważ dla świata zewnętrznego osnute jest pewnego rodzaju tajemnicą. Choć na przestrzeni lat bardzo się to zmienia, ponieważ wiele sióstr zakonnych - obecnych i byłch - mówi wprost o realiach życia w zgromadzeniu. Tak samo jak reporterka Justyna Dżbik-Kluge, która napisała o nich książkę.

    Joanna Zaremba,
  • Ola nigdy nie powiedziała swojej mamie, czym się zajmuje. 'Myślałam, że będzie jeszcze czas'

    Ola nigdy nie powiedziała swojej mamie, czym się zajmuje. "Myślałam, że będzie jeszcze czas"

    - Wychowywali mnie rodzice alkoholicy. Dzieliłam pokój ze starszym o trzy lata bratem. Wiecznie brakowało nam pieniędzy na podstawowe potrzeby. Nawet nie myślałam o zajęciach dodatkowych czy wycieczkach, angielskim, ciuchach innych niż te z nieistniejącego już bazaru na Kawaleryjskiej czy szmateksu. Zimą wracałam do wyziębionego zwykle domu i siedziałam kolejnych kilka godzin w swetrze i kurtce, okryta kocem, czekając, aż ojciec wróci spod sklepu i napali w piecu - pisze w swojej debiutanckiej książce Aleksandra Kluczyk.

    Natalia Kondratiuk-Świerubska,
  • Wychodzą z lasu, podchodzą do pierwszej chałupy, prosząc o wodę. Od razu widzą, czy uciekać, czy zostać

    Wychodzą z lasu, podchodzą do pierwszej chałupy, prosząc o wodę. Od razu widzą, czy uciekać, czy zostać

    - Nie mogę na to patrzeć. Słuchaj, latamy w kosmos, mamy smartfony, a w europejskim lesie ktoś musi się ukrywać jak w czasie drugiej wojny. Tam się ukrywają ludzie, którzy się boją ludzi, bo nasi mundurowi wywożą ich za granicę. Idę tam pomóc, a jak mnie widzą, to uciekają ile sił w nogach, bo się boją Polaków. Muszę za nimi biec i krzyczeć, że chcę pomóc. Jedno dobre to to, że oni mniej się boją kobiet, a tu prawie wyłącznie kobiety pomagają. Mam tu taką starą babcię, która codziennie rowerem robi objazd po swojej okolicy. Jak kogoś znajduje, to im po "swojomu" tłumaczy, żeby czekali, a ona im przywiezie jedzenie - opowiada Kamila, jedna bohaterek książki Mikołaja Grynberga "Jezus umarł w Polsce".

    Natalia Kondratiuk-Świerubska,
  • Chciała rozwodu, sąd uznał, że powinna inicjować seks. 'Mansplaining i brak szacunku'

    Chciała rozwodu, sąd uznał, że powinna inicjować seks. "Mansplaining i brak szacunku"

    Sprawa pani Marty opisana w reportażu Marii Organ zatytułowanym "Marta chce rozwodu. Sąd: powinna pani inicjować seks, by zatrzymać męża" w weekend.gazeta.pl, wstrząsnęła całą Polską. W wyroku z czerwca 2021 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał ją - ofiarę przemocy domowej - współwinną rozpadu małżeństwa. - Jest to niesamowicie przygnębiające. To wyraz braku szacunku dla wszystkich ofiar przemocy - mówi nam prawniczka Feminoteki, Agata Bzdyń.

    Joanna Zaremba,
  • Mateusz Janiszewski: lekarz bez granic

    Mateusz Janiszewski: lekarz bez granic

    Żeby wyjechać na wolontariat, potrzebował tylko jednej zachęty - wizji ludzi, którym będzie mógł pomóc. Mateusz Janiszewski to nie tylko doskonały chirurg, to także podróżnik, publicysta i... wspaniały człowiek. Niedawno wyszła jego książka, "Dom nad rzeką Loes".

    Dominika Węcławek,
  • Birma, Korea Północna, Chiny, Izrael - Guy Delisle podąża za żoną i tworzy niezwykłe komiksy

    Birma, Korea Północna, Chiny, Izrael - Guy Delisle podąża za żoną i tworzy niezwykłe komiksy

    O swoich komiksowych relacjach z Birmy, Korei Północnej czy Jerozolimy mówi, że to pocztówki z podróży albo anegdoty opowiadane znajomym. Jego albumy są czymś zdecydowanie cenniejszym - dają wgląd w świat poplątanych relacji społecznych, konfliktów religijnych i reżimowej rzeczywistości. Guy Delisle potrafi w prosty sposób opowiadać o trudnych sprawach, a nam zdradza, jak to jest żyć na walizkach, być wyrodnym ojcem oraz mężem pracowniczki organizacji Lekarze Bez Granic.

    Dominika Węcławek,
  • Komiksowe reportaże: od szkiców z podróży do graficznych relacji wojennych

    Komiksowe reportaże: od szkiców z podróży do graficznych relacji wojennych

    Przejadły się Wam już zdjęcia - te pstrykane bez opamiętania, pokazujące oklepane turystyczne atrakcje albo, co gorsza, fotorelacje z konfliktów zbrojnych, skupiające się wyłącznie na bardzo wąskim, najbardziej sensacyjnym wycinku rzeczywistości? A może wolicie słowa, tylko czasem odczuwacie niedosyt w obliczu suchego tekstu? Mam coś dla was: to komiksy reportażowe. Bardzo na czasie, bo do Polski przyjeżdża właśnie jeden z najlepszych autorów gatunku: Guy Delisle.

    Dominika Węcławek,