wieczór panieński

  • Wieczór panieński, czyli wściekle różowy koniec niewinności

    Wieczór panieński, czyli wściekle różowy koniec niewinności

    Dziesięciometrowe limuzyny, gumowe penisy, różowe uszka. Wraz z początkiem sezonu ślubów (uwaga: to już teraz!) co sobotę na ulice polskich miast wylega dzikie plemię rozchichotanych, roznegliżowanych i rozochoconych dziewcząt. To przyszłe panny młode, ich siostry, kuzynki i przyjaciółki. Ale ich zabawy nie mają nic wspólnego z niewinnymi figlami panienek z pensji. Przypominają raczej rubaszne rytuały odprawiane na krakowskim rynku przez angielskich turystów podczas utopionych w alkoholu "stag nights". Czy jest alternatywa dla tandetnych panieńskich?

    Anna Konieczyńska,