wstyd
-
Ze wstydu nie mówią o tym nawet znajomym. "Na święta kupiłam sobie wodoodpornego pingwinka"
- Ukrycie daje iluzję bezpieczeństwa przed oceną, a człowiek najbardziej pragnie poczucia "jestem okej taki, jaki jestem" - mówi psychoterapeutka Marlena Ewa Kazoń.
-
Trzech rzeczy jako Polacy wstydzimy się najbardziej. "Walka z przekonaniami trwa najdłużej"
- Wstyd mamy od innych. To emocja, którą dostajemy w cudzych spojrzeniach, słowach i oczekiwaniach. Nie jest zapisany w genach. Zauważ, że rodzimy się bez wstydu. Na plaży maluch biega nago, wolny, absolutnie bez skrępowania. Nie czuje wstydu, dopóki mama czy tata nie powie: "Załóż majteczki, nie wypada" - mówi psycholożka Beata Biały, autorka książki "Kobiety, które wstydzą się za bardzo".
-
Uwielbia saunę, ale przestała na nią chodzić. "A co pani taka wstydliwa, że w ręczniczku?"
Wizyty w saunie wiążą się z licznymi korzyściami. Zapewniają nam nie tylko relaks, lecz także pozytywny wpływ na odporność i stan skóry. Często jednak w swobodnym korzystaniu z tego typu miejsc przeszkadzają nam inni użytkownicy. Kilka osób podzieliło się z nami swoimi doświadczeniami.
-
Słyszą "proszę się przygotować do badania" i zamierają. Jedna rzecz stresuje bardziej, niż samolocik
Wizyta u ginekologa to przeważnie krótki wywiad, badanie i przedstawienie dalszych zaleceń. Schemat wydaje się prosty, jednak po drodze pojawia sporo dylematów, które niejedną pacjentkę naprawdę stresują. Przez to u ginekologa czujemy się niepewnie albo w ogóle rezygnujemy z wizyty. Dla wielu kobiet dużym problem są buty.
-
Anna Wendzikowska wyznaje: "Dłubię w nosie, drapię się po tyłku, przeklinam". Posypały się komentarze
Anna Wendzikowska kojarzona jest z perfekcyjnym stylem życia. Przeważnie pokazuje na Instagramie katalogowe wnętrza, perfekcyjnie dobrane stylizacje i nienaganny makijaż. Tym razem zaskoczyła fanów swoim wyznaniem. - Dłubię w nosie, drapię się po tyłku, przeklinam. Jak rano wstaję z łóżka, to jestem potargana i podpuchnięta - napisała.
-
Nikt cię tak nie zawstydzi, jak ginekolog - mały przegląd traum z fotela
Do ginekologa się chodzi, i już. Zdrowie jest najważniejsze, więc nie ma co się krępować - majtki w dół, nogi szeroko, bez cackania. Nie jestem pruderyjna, ale wstyd towarzyszy mi od pierwszego wskoczenia na fotel. Jego źródłem nie jest nagość, tylko lekarze, którzy fundują mi traumę za traumą.
-
Wstydźcie się, Czytelniczki!
"Co w Was wstąpiło, Inteligentne Czytelniczki "Focha", by zamiast wsparcia i rady rzucać w M. kamieniami?" - jedna z naszych młodszych Czytelniczek postanowiła zabrać głos w obronie Autorki niedawnego listu o przemocy.
-
Mamy prawo nie wiedzieć - to nie wstyd
Każdy z nas wszystko wie i ma patent na wszystko. Przy wszelkich okazjach wielkich dyskusji (zwłaszcza internetowych) wychodzi, że każdy jest specjalistą od ekonomii, polityki, glutenu czy kampanii prezydenckich. No i zna się też na kulturze, zwłaszcza tej najwyższej. Czy faktycznie?
-
Wstydź się, biurwo!
Wstyd jest nam potrzebny. To wyznacznik sprawności naszego kręgosłupa moralnego. Bezbłędnie wykrywa zdolność do empatii, wrażliwość oraz kodeks etyczny.