ginekolog
-
Ginekolożka przebywa w szpitalu ze swoją córeczką. "Zasmuciła mnie znieczulica"
Anna Parzyńska, ginekolożka, działająca w sieci pod pseudonimem doktor Ashtanga niedawno sama została mamą. Kobieta przebywa teraz z córeczką w szpitalu, gdzie spotkało ją nieprzyjemne doświadczenie, którym postanowiła podzielić się ze swoimi obserwatorkami. - Trochę więcej empatii i poszerzenia perspektywy poproszę - zaapelowała do medyków.
-
Ginekolożka: Cytologię miałaś wykonaną patyczkiem, a nie specjalną szczoteczką? Nie pozwól sobie tego robić
Nicole Sochacki-Wójcicka to ginekolożka-blogerka, która stara się uświadamiać Polki m.in. w kwestii cytologii. Lekarka uczula, by zwracać uwagę na narzędzia, którymi jest wykonywane to badanie, bo od tego zależy wiarygodność jego wyniku.
-
Darmowy dyżur ginekologiczny 24/7 dla mieszkanek polskiego miasta. "Nie będzie kazań, tylko pomoc"
"Gdy potrzebna jest fachowa porada i pomoc, kwestie światopoglądowe powinny zejść na drugi plan". Tak prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak, zapowiada projekt całodobowego dyżuru ginekologicznego dla wszystkich mieszkanek miasta.
-
Straszna historia chorób kobiecych, czyli co cię nie zabije dziś, a kiedyś mogło
Kłucie w podbrzuszu? Dziwne plamienie? Z głową pełną ponurych wizji gnasz do ginekologa - a tam cały arsenał uspokajających środków: usg, cytologia, kolposkopia, sterylne ochraniacze, jednorazowe wzierniki. Chwała nowoczesności! Kiedyś nikt by się tak z tobą nie cackał!
-
Endometrioza: kobiecy ból, w który nikt nie wierzy
Zwijasz się z bólu podczas każdej miesiączki, a wszyscy mówią, że przesadzasz? Ja mówię: sprawdź, czy to nie endometrioza. Choć cierpią na nią miliony kobiet, leczy się ledwie ułamek. Moja ucieczka od obezwładniającego bólu trwała dwa lata, ale wygrałam - okres nie odbiera mi już chęci do życia.
-
Nikt cię tak nie zawstydzi, jak ginekolog - mały przegląd traum z fotela
Do ginekologa się chodzi, i już. Zdrowie jest najważniejsze, więc nie ma co się krępować - majtki w dół, nogi szeroko, bez cackania. Nie jestem pruderyjna, ale wstyd towarzyszy mi od pierwszego wskoczenia na fotel. Jego źródłem nie jest nagość, tylko lekarze, którzy fundują mi traumę za traumą.