książki

  • Nie dawała znaku życia, więc wszedł do jej mieszkania. 'Potrzebowałem chwili, żeby poskładać ten widok do kupy'

    Nie dawała znaku życia, więc wszedł do jej mieszkania. "Potrzebowałem chwili, żeby poskładać ten widok do kupy"

    - W policji masz kontakt ze śmiercią. Przywykasz, ale nie da się przywyknąć całkiem. Czyjaś śmierć to zawsze twój stresor. Jego wpływ da się zniwelować, ale nawet jeśli będzie ci się wydawało, że masz ten stres w miarę pod kontrolą, to może zdarzyć się coś, co cię totalnie rozwałkuje - czytamy w książce "Otwierać! Policja".

    Natalia Kondratiuk-Świerubska,
  • Spóźniała się przez 30 lat, straciła mnóstwo pieniędzy. Nie wiedziała o swoim zaburzeniu

    Spóźniała się przez 30 lat, straciła mnóstwo pieniędzy. Nie wiedziała o swoim zaburzeniu

    - Straciłam też mnóstwo pieniędzy z powodu pociągów, spotkań i, oczywiście, lotów, na które nie zdążyłam. Podatek od ADHD jest bardzo wysoki. Co gorsza, z pewnością doprowadziłam do tego, że wielu moich przyjaciół i znajomych pomyślało sobie, że nie szanuję ich albo ich czasu, kiedy po raz kolejny pojawiałam się grubo po umówionej godzinie z kiepską wymówką w zanadrzu - czytamy w książce "Brudne pranie. ADHD u dorosłych i jak sobie z tym radzić".

    Natalia Kondratiuk-Świerubska,
  • Całą ciążę czuła lęk. W czasie badań lekarka długo patrzyła na brzuch. 'Już wiedziałam, że to koniec'

    Całą ciążę czuła lęk. W czasie badań lekarka długo patrzyła na brzuch. "Już wiedziałam, że to koniec"

    - Nieważne, na jakim etapie czy w którym tygodniu ciąży jesteś - ważne, jak do niej podchodzisz, jaki masz stosunek do dziecka, czy do niego mówisz, nadajesz mu imię. Nosiłam Henia, on już był człowiekiem, był uznany, nasi znajomi o nim wiedzieli, słyszałam bicie jego serca, znałam go. Strata nie wiązała się tylko z tym, że nie miałam dziecka, ale też nie miałam życia, w którym ono już było ujęte, umiejscowione, zaplanowane - mówi Maria, jedna z bohaterek książki "Wszystkie moje straty. O ciąży, traumie i odzyskanym życiu".

    Natalia Kondratiuk-Świerubska,
  • Gdy ich córka dostała okresu, szybko pochwalili się tym w sieci. W końcu powiedziała 'dość'
  • Adam nie rozumiał swoich uczuć. Bardzo chciał go usłyszeć, dotknąć, poczuć jego zapach
  • Znaleziono zwłoki młodej kobiety. Jej siostra nie uwierzyła w wersję prokuratury

    Znaleziono zwłoki młodej kobiety. Jej siostra nie uwierzyła w wersję prokuratury

    Nakładem Wydawnictwa Agora ukazał się kryminał "Czarny poniedziałek". To debiut Agnieszki Gracy. Akcja toczy się w październiku 2016 w Krakowie. Wczesnym rankiem po Czarnym Proteście znalezione zostają zwłoki młodej kobiety. Nikt nie widział jej śmierci, nikt nie słyszał krzyku. Ewa Zielińska popełniła samobójstwo, skacząc z ósmego piętra. Taką wersję przyjmuje prokurator prowadzący śledztwo, nie wierzy w nią jednak siostra zmarłej. Aby dotrzeć do prawdy, detektywka Iga Bagińska będzie musiała zagłębić się w świat kobiecej dominacji, zdrad, zazdrości i wybujałych ambicji. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Agora publikujemy fragmenty książki.

    Natalia Kondratiuk-Świerubska,
  • Stare książki z czasów PRL to dziś prawdziwe perełki. Niektóre są warte nawet kilka tysięcy złotych
  • Ola nigdy nie powiedziała swojej mamie, czym się zajmuje. 'Myślałam, że będzie jeszcze czas'

    Ola nigdy nie powiedziała swojej mamie, czym się zajmuje. "Myślałam, że będzie jeszcze czas"

    - Wychowywali mnie rodzice alkoholicy. Dzieliłam pokój ze starszym o trzy lata bratem. Wiecznie brakowało nam pieniędzy na podstawowe potrzeby. Nawet nie myślałam o zajęciach dodatkowych czy wycieczkach, angielskim, ciuchach innych niż te z nieistniejącego już bazaru na Kawaleryjskiej czy szmateksu. Zimą wracałam do wyziębionego zwykle domu i siedziałam kolejnych kilka godzin w swetrze i kurtce, okryta kocem, czekając, aż ojciec wróci spod sklepu i napali w piecu - pisze w swojej debiutanckiej książce Aleksandra Kluczyk.

    Natalia Kondratiuk-Świerubska,
  • Były niezwykle popularne w PRL, teraz mogą być warte fortunę. Możliwe, że masz je w domu
  • Wychodzą z lasu, podchodzą do pierwszej chałupy, prosząc o wodę. Od razu widzą, czy uciekać, czy zostać

    Wychodzą z lasu, podchodzą do pierwszej chałupy, prosząc o wodę. Od razu widzą, czy uciekać, czy zostać

    - Nie mogę na to patrzeć. Słuchaj, latamy w kosmos, mamy smartfony, a w europejskim lesie ktoś musi się ukrywać jak w czasie drugiej wojny. Tam się ukrywają ludzie, którzy się boją ludzi, bo nasi mundurowi wywożą ich za granicę. Idę tam pomóc, a jak mnie widzą, to uciekają ile sił w nogach, bo się boją Polaków. Muszę za nimi biec i krzyczeć, że chcę pomóc. Jedno dobre to to, że oni mniej się boją kobiet, a tu prawie wyłącznie kobiety pomagają. Mam tu taką starą babcię, która codziennie rowerem robi objazd po swojej okolicy. Jak kogoś znajduje, to im po "swojomu" tłumaczy, żeby czekali, a ona im przywiezie jedzenie - opowiada Kamila, jedna bohaterek książki Mikołaja Grynberga "Jezus umarł w Polsce".

    Natalia Kondratiuk-Świerubska,