opieka nad osobą starszą
-
Dyrektorka hospicjum: Najbliżsi przeżywają katusze. Czują, że zawiedli w godzinie próby
- Najważniejsze, aby czas, który pozostał, przeżyć godnie. Dotyczy to również bliskich, którzy w żałobie nie będą się zamartwiać: "Czy gdybym nie poszła po pomidory, tak jak mnie prosiła i nie zostawiła jej na 10 minut samej, to może by jeszcze nie umarła?" - mówi Anna Jochim-Labuda, dyrektorka Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio, które pozostawił po sobie ks. Jan Kaczkowski.
-
"Nie mam sił, żeby zajmować się stetryczałą matką. Czy to grzech oddać ją do domu opieki?"
Oddanie rodzica do domu opieki to trudna decyzja. Poza dylematem moralnym jest też kwestia tego, jak postrzega to społeczeństwo. Wiele osób twierdzi, że to droga na skróty, egoizm, pozbycie się problemu. Jednak opieka nad schorowanym rodzicem bywa naprawdę wymagająca i nie zawsze jesteśmy w stanie sobie z nią poradzić. Doskonale wie o tym nasza czytelniczka, która w liście do redakcji opisała sytuację związaną ze swoją mamą. "Modlę się codziennie o siłę, żeby to jakoś znosić, i chyba tylko dzięki temu wciąż ją mam. Ale lecę już na oparach. Co mam robić? Czy to grzech oddać ją do domu opieki?" - zapytała.
-
Rozmawialiście z rodzicami, kto będzie się nimi opiekował na starość? "Ja sobie nie wyobrażam"
- Niektórzy twierdzą, że to "obowiązek" dzieci, podkreślają, że jesteśmy im to winni. A przecież nikt nie powinien być zmuszany do takich poświęceń. Moi rodzice nie chcą nawet słyszeć o domu opieki, a ja sobie nie wyobrażam innego wyjścia - pisze Joanna w liście nadesłanym do naszej redakcji.
-
"Siedzenie przy kimś, kogo go się kocha, nie jest udręka, tylko miłością"
Ostatnio Małgorzata Werner wyznała w rozmowie z Plotkiem, że opiekowała się swoim chorym tatą w ostatnich chwilach jego życia. Jej słowa poruszyły naszych czytelników i skłoniły ich do podzielenia się swoimi historiami.
-
Mama i tata wiedzą, że zamieszkają w domu opieki. Innej opcji dla mnie nie ma
- Mam wrażenie, że niektórzy traktują opieję nad rodzicami jako "obowiązek" dzieci, co dla mnie jest totalnym absurdem. Niby dlaczego ktoś wbrew sobie ma brać na siebie takie zadanie, które często wymaga tak wielu poświęceń? - pisze Karolina w liście nadesłanym do naszej redakcji.
-
"Mama nie chce iść do domu opieki, a ja nie wyobrażam sobie, by było inaczej"
- Kocham moją mamę, ale ani ja, ani moja siostra, nie wyobrażamy sobie poświęcić naszego życia, by zajmować się nią na co dzień. Moim zdaniem to najlepsze rozwiązanie, ale mama nie chce nawet o tym słyszeć i gdy tylko o tym wspominam, zaczyna się awantura - pisze Małgorzata w liście nadesłanym do naszej redakcji.
-
Katarzyna Żak opiekowała się śmiertelnie chorą mamą. "Mówiła: Kasiunia, jest mi tak przykro"
- Pamiętam, że mama mnie przeprosiła, że pod koniec życia zrobiła mi taki kłopot. Czuła się z tym strasznie niezręcznie. Mówiła: Kasiunia, jest mi tak przykro, że cię sobą obarczam - opowiada aktorka i wokalistka Katarzyna Żak. Przez kilka miesięcy opiekowała się śmiertelnie chorą mamą. Dziś pomaga innym opiekunom w podobnej sytuacji.