ryzykanci
-
Mówił, że przejdzie samo, musi odpocząć, pospać. Do czasu, gdy nie mógł już zginać kręgosłupa
Większość osób siedzących w poczekalniach w oczekiwaniu na sesję terapeutyczną to kobiety - usłyszałam od pewnego terapeuty, zbierając materiał do tego tekstu. Rafał Mrowicki to potwierdza. Na terapię uczęszczał dwa razy w tygodniu, więc to dla niego znajomy widok. - Kiedy bywam u psychologa, psychiatry, to widzę, że przede mną albo po mnie do gabinetu częściej wchodzą kobiety niż faceci - mówi.
-
Nie wiedział, że jest chory. "W pewnym momencie zacząłem intensywnie rozmyślać o śmierci"
- Depresja to niezwykle demokratyczna choroba. Dotyka ludzi niezależnie od płci, statusu czy wykształcenia. Z moich doświadczeń zawodowych wynika jednak, że mężczyźni zgłaszają się po pomoc znacznie później niż kobiety - mówi dr Robert Kowalczyk.
-
Lekarz: Mówią, że co nas nie zabije, to nas wzmocni. Ja się z tym w ogóle nie zgadzam
- Lekarz powinien czasem stać się pacjentem. Złapałem się na tym, że kiedy trapi mnie jakiś problem i myślę o nim w drodze do pracy, to w przychodni wpadam w wir obowiązków i po prostu o nim zapominam. Jego rozwiązanie się odwleka, odwleka się też pomoc samemu sobie - opowiada Marcin Król, lekarz rezydent medycyny rodzinnej. Z badań przeprowadzonych przez Fundację Nie Widać Po Mnie wynika, że na zaburzenia lękowe i depresyjne cierpi ponad 30 proc. lekarzy w całym kraju.