sen
-
Sen w płynie, czyli niewynaleziony lek na bezsenność
Marzy mi się taki wynalazek, za który błyskotliwy naukowiec dostanie wszystkie możliwe Noble i gwiazdę nazwaną na cześć jego imienia. Sen w płynie. Wypijam łyczek i jestem wyspana. Taki prosty specyfik. Jedna mała pigułka i znikają wory pod oczami, zmęczenie i jestem rześka jak wiosenny poranek. Wszystkie matki to kupią.
-
Zarwane noce - jedna z pięciu najbardziej inspirujących rzeczy w świecie młodych rodziców
Świat pełen jest ludzi, którzy na prawo i lewo podkreślają, jak to ich nowonarodzone pociechy przesypiają całe noce i dnie. Ba! Oni poczytują sobie to za sukces. Prawdziwym zwycięstwem, zwłaszcza w świecie artystycznym, jest przekuć spanie lub niespanie potomstwa w sztukę - niekoniecznie przetrwania.
-
Ja vs klinomania, czyli wiosno, przyjdź i daj żyć
Wiosna nadchodzi. A ja nie mam nawet siły jej powitać. Czuję się codziennie jak po grubszej imprezie, z tą różnicą, że na imprezy nie chodzę, bo nie mam siły. Od momentu, gdy rano zwlokę się z łóżka, marzę o jednym - by się znów położyć. Okazuje się, że to ma swoją nazwę.
-
Wyznania sowy - żyję nocą, nie polecam
Mam takie marzenie, że zaczynam prowadzić higieniczny tryb życia. Wstaję o świcie, zaczynam dzień od zdrowej przebieżki, dwa okrążenia wokół parku, w drodze powrotnej kupuję siatę świeżych bułeczek i gdy rodzina dopiero się budzi - ja już nakrywam stół do śniadania. Dzień spędzam na pracy, wieczór na rozrywkach, a w nocy śpię. Brzmi prosto i wygodnie, co? Nie dla mnie. Jestem sową.
-
Piątkowe szaleństwa? Wy się bawcie, ja się jednak prześpię...
Piątek weekendu początek! Super zabawa, całonocne szaleństwo, odsypianie w sobotę do 16 i znowu w tango!! Niestety NIE. Nigdy nie byłam nocnym markiem, ale teraz to już chyba przesadziłam.
-
Powrót Króla, czyli 6 powodów, dla których wielbię Stephena Kinga
Wiem, wiem, King się skończył na kill'em all. A ja jestem sentymentalna i to nieprawda, że cenię jakość, po prostu płynę na dobrych wrażeniach z młodości. Być może. Ale ostatnio jakoś właśnie smutno w tym temacie, autorzy z dzieciństwa po kolei przenoszą mi się do krainy Lepszych Tantiem i Dobrych Wydawców. Więc spieszę się kochać idoli, tak szybko odchodzą. Wyznałam winy, teraz będę się miłośnie ocierać. Ok?
-
Nie śpię, bo trzymam kredens, internety i inne bzdety, czyli rzecz o niemarnowaniu czasu
"Czy ty kiedykolwiek śpisz?"- to pytanie zadaje mi coraz więcej osób. Cóż, sen to drażliwa kwestia. Im jestem starsza, tym bardziej jawi mi się jako marnotrawienie czasu. Używam go tylko tyle, ile jest konieczne. Niekoniecznie nocą. Nie zawsze w jednym, kilkugodzinnym bloku. I dobrze mi z tym.
-
Na zdrowy sen
Spędzamy jedną trzecią życia śpiąc. Niektórzy nie mają problemów ze snem, podczas gdy inni męczą się, żeby przespać 8 godzin, których potrzebuje organizm.
-
Co drzemie w pigułce na sen
Apteki oferują nam rozmaite preparaty, na receptę i bez recepty, które mają ułatwiać zasypianie. Czy są one bezpieczne? Czy można się od nich uzależnić? O wyjaśnienia prosimy dr. Michała Skalskiego, psychiatrę z warszawskiej Poradni Zaburzeń Snu.