top gun
-
Houston, mamy problem. Zakochałam się w pilocie. Ba... żeby tylko w jednym!
Tak wiem, jest całe pokolenie dziewcząt, które zadurzyły się w dwudziestoparoletnim Tomie Cruise'ie, gdy "Top Gun" był na topie. Dacie wiarę, że mimo dorastania we właściwym czasie, nigdy tego filmu nie widziałam? Bo mi chodzi o innych pilotów, tych od statków kosmicznych.