samodzielność
-
Polki szybciej pakują walizki i ruszają w dorosłość. Mężczyźni wolą zostać u rodziców
W jakim wieku Polacy wyprowadzają się z domu? Najnowsze raport pokazuje, że moment rozpoczęcia samodzielnego życia w Polsce przychodzi później niż w wielu krajach północnej Europy. Na decyzję wpływają ceny mieszkań, rynek pracy oraz styl życia młodego pokolenia.
-
Bez męża czuję się, jak kot w pustym mieszkaniu
Gdy na kilka dni zostałam słomianą wdową, uświadomiłam sobie, jak bardzo jestem zależna od mojego męża. I rośnie we mnie podziw dla singielek, które po pracy wracają do pustego mieszkania. Mnie przeraża puste mieszkanie z pustą lodówką, pustym stołem i pustym łóżkiem.
-
6 rzeczy, które twoje dziecko może przywieźć z ferii zimowych
Wszy, disco polo, majtki niewiadomego pochodzenia, dziwne powiedzonka oraz... Możesz być zdziwiona, czym się kończy pobyt dzieciaka w miejscu innym niż dom, z obcymi dziećmi.
-
Czy pomagają wam rodzice? Jak wygląda prawdziwe życie 30- i 40-latków
Trzydzieści lat skończone, ale nie osiągnęłaś całkowitej stabilizacji finansowej. Może nie jesteś " u rodziców na garnuszku", ale jak coś się dzieje z pracą lub dziećmi, to do kogo idziesz po pomoc?
-
Dzieci pierdoły? Może twoje, stary!
Smarujesz dzieciaka kremem z filtrem, często go chwalisz, zakładasz mu kask, gdy jedzie na rowerze? To lepiej przestań, bo jeszcze się okaże, że sobie wyhodujesz życiową pierdołę. Tak twierdzi Rafał Drzewiecki z "Dziennika Gazety Prawnej", ja zaś twierdzę, że pisze bzdury.
-
Przetrwaj to sam - zanim cię aresztują
Wczoraj policja zatrzymała mężczyznę, który biwakował z synkiem we własnoręcznie zrobionym szałasie na warszawskim Bemowie. Sprawa, choć nie do końca jasna, a za to nadmiernie rozdmuchana, dała mi do myślenia. Bo pokazuje brzydkie prawdy o współczesnym świecie: obszar wolności się kurczy, dziecko jest dla społeczeństwa problemem, zaś ojciec jest z zasady podejrzany.
-
Co z tą samodzielnością? Jak wychowywać żeby dać wsparcie, ale nie zagłaskać?
Polskie dzieci ponoć nie lubią wyprowadzać się od swoich rodziców. Tak gdzieś przynajmniej do trzydziestki. Chyba, że tych rodziców stać na to, żeby wynająć im mieszkanie i dać na utrzymanie. Wtedy luzik, nie ma sprawy. Ale i tak wpadną do mamy kilka razy w tygodniu na przepierkę i obiadek. Bo dlaczego nie? Przecież mama kocha, więc i obiad da, i brudne skarpety wypierze. A właściwie to pralka pierze, co nie?
-
Nadmiar opieki szkodzi? O wychowywaniu "przegranych"
Nowy trend w świadomym rodzicielstwie! Na razie głównie w zachodnich serwisach parentingowych, u nas nieśmiało jeszcze, na blogach, kwitnie nowa myśl: a co jeśli wychowujemy nasze dzieci ZA BARDZO? I hodujemy pokolenie osób niesamodzielnych?
-
Wakacje - ta straszna chwila, kiedy pora spuścić dziecko z pępowiny
Jeżeli chodzi o wyjazdy na obozy, to jestem chora psychicznie. Podejrzewam tematyczną schizofrenię - podczas planowania i zapisywania syna na obóz, strasznie się cieszę, że moje dziecko przeżyje przygodę. Jestem naprawdę szczęśliwa, że mam czym zapłacić za jego wakacje. Że syn uwolni się na dwa tygodnie od rodziców i potrenuje samodzielne życie. Ale im bliżej wyjazdu - tym gorzej.
-
Spowiedź leniwej matki - bo w dwie minuty można tyle rzeczy zrobić
Być może kiedyś moja metoda okaże się tą złą. Być może pożałuję. Nie wykluczam. Już dawno przestałam o czymkolwiek i kimkolwiek myśleć, że na pewno i że tu już się na bank nie mylę (im więcej takiego myślenia, tym większe potem zdziwko przy oczywistej porażce, nieprawdaż).