samodzielność

  • Polki szybciej pakują walizki i ruszają w dorosłość. Mężczyźni wolą zostać u rodziców
  • Bez męża czuję się, jak kot w pustym mieszkaniu

    Gdy na kilka dni zostałam słomianą wdową, uświadomiłam sobie, jak bardzo jestem zależna od mojego męża. I rośnie we mnie podziw dla singielek, które po pracy wracają do pustego mieszkania. Mnie przeraża puste mieszkanie z pustą lodówką, pustym stołem i pustym łóżkiem.

    Anna Konieczyńska,
  • Dzieci pierdoły? Może twoje, stary!

    Smarujesz dzieciaka kremem z filtrem, często go chwalisz, zakładasz mu kask, gdy jedzie na rowerze? To lepiej przestań, bo jeszcze się okaże, że sobie wyhodujesz życiową pierdołę. Tak twierdzi Rafał Drzewiecki z "Dziennika Gazety Prawnej", ja zaś twierdzę, że pisze bzdury.

    Magda Acer,
  • Przetrwaj to sam - zanim cię aresztują

    Wczoraj policja zatrzymała mężczyznę, który biwakował z synkiem we własnoręcznie zrobionym szałasie na warszawskim Bemowie. Sprawa, choć nie do końca jasna, a za to nadmiernie rozdmuchana, dała mi do myślenia. Bo pokazuje brzydkie prawdy o współczesnym świecie: obszar wolności się kurczy, dziecko jest dla społeczeństwa problemem, zaś ojciec jest z zasady podejrzany.

    Kasia Nowakowska,
  • Co z tą samodzielnością? Jak wychowywać żeby dać wsparcie, ale nie zagłaskać?

    Polskie dzieci ponoć nie lubią wyprowadzać się od swoich rodziców. Tak gdzieś przynajmniej do trzydziestki. Chyba, że tych rodziców stać na to, żeby wynająć im mieszkanie i dać na utrzymanie. Wtedy luzik, nie ma sprawy. Ale i tak wpadną do mamy kilka razy w tygodniu na przepierkę i obiadek. Bo dlaczego nie? Przecież mama kocha, więc i obiad da, i brudne skarpety wypierze. A właściwie to pralka pierze, co nie?

    Anka Rączkowska,
  • Nadmiar opieki szkodzi? O wychowywaniu 'przegranych'

    Nadmiar opieki szkodzi? O wychowywaniu "przegranych"

    Nowy trend w świadomym rodzicielstwie! Na razie głównie w zachodnich serwisach parentingowych, u nas nieśmiało jeszcze, na blogach, kwitnie nowa myśl: a co jeśli wychowujemy nasze dzieci ZA BARDZO? I hodujemy pokolenie osób niesamodzielnych?

    Kasia Nowakowska,
  • Wakacje - ta straszna chwila, kiedy pora spuścić dziecko z pępowiny

    Wakacje - ta straszna chwila, kiedy pora spuścić dziecko z pępowiny

    Jeżeli chodzi o wyjazdy na obozy, to jestem chora psychicznie. Podejrzewam tematyczną schizofrenię - podczas planowania i zapisywania syna na obóz, strasznie się cieszę, że moje dziecko przeżyje przygodę. Jestem naprawdę szczęśliwa, że mam czym zapłacić za jego wakacje. Że syn uwolni się na dwa tygodnie od rodziców i potrenuje samodzielne życie. Ale im bliżej wyjazdu - tym gorzej.

    Ania Oka,
  • Spowiedź leniwej matki - bo w dwie minuty można tyle rzeczy zrobić

    Być może kiedyś moja metoda okaże się tą złą. Być może pożałuję. Nie wykluczam. Już dawno przestałam o czymkolwiek i kimkolwiek myśleć, że na pewno i że tu już się na bank nie mylę (im więcej takiego myślenia, tym większe potem zdziwko przy oczywistej porażce, nieprawdaż).

    Aleksandra,