śmierć
-
Najgorsze wakacje życia
Właśnie dotarło do mnie, że jest coś, czego nie lubię w lecie. Nie lubię czytać wiadomości, bo najlepiej sprzedają się skandale i nieszczęścia, a w okresie letnim codziennie dowiaduję się o kolejnej, bezsensownej śmierci dziecka.
-
Śmierć w czasach internetu
Każdy użytkownik może wysłać prywatną wiadomość do zmarłej osoby - taki zapis jest w regulaminie najpopularniejszego serwisu społecznościowego. Są też aplikacje, które odpowiedzą w imieniu nieżyjącego. Im więcej masz lat, tym bardziej te informacje mogą ci się przydać. Nawet nie zauważysz, jak twój internet zaczną zapełniać zmarli.
-
Czym możesz zostać po śmierci (ale nie w Polsce)?
Czy chciałbyś zostać po śmierci drzewem? Albo rafą koralową? A może fajerwerkiem? Możesz - pod warunkiem, że umrzesz, a twoje ciało zostanie poddane kremacji w kraju, który pozwala na takie fanaberie.
-
Jak długo wypada cieszyć się życiem?
Do śmierci? Do osiągnięcia wieku "statecznego"? Dopóki jesteśmy zdrowi? Kiedy należy przestać gonić za przyjemnością i "folgować sobie"? Oto trzy inspirujące historie o radości życia. Na przekór śmierci.
-
Żałoba na opak. Historia o kontrolowanym szaleństwie
Śmierć ważnej dla nas osoby to temat, z którym zmierzy się każdy. W tym jesteśmy wszyscy równi. Ale każdy przeżywa to zupełnie inaczej. Napisała do nas wdowa, która nie zamierza przechodzić tradycyjnej żałoby. Ku lekkiemu oburzeniu rodziny, sąsiadów, a może nawet Waszemu.
-
Anegdoty o tych, których już nie ma, spotkania z żywymi - moje ulubione rodzinne święto
Nie jestem nawiedzonym gotem, nie mam wymalowanych na czarno ścian pokoju, nie wielbię diabłów, nie zarzynam kotów na ołtarzu, nie mam obsesji śmierci. Lubię mrok i makabrę, ale nie aż tak. Czy to jasne? A jednak zdałam sobie w pewnym momencie sprawę, że Święto Zmarłych to moje ulubione święto. I tej wersji zamierzam się trzymać. Także leksykalnie. Bo dla mnie to nie Wszystkich Świętych, tylko dzień poświęcony tym z mojej rodziny, którzy już odeszli.
-
Wdowieństwo to nie trąd - traktujcie mnie jak każdą inną kobietę...
Dostajemy wiele listów od Czytelniczek. Jednak są takie, przy których zatrzymujemy się na dłużej, bo targa nami wiele emocji. Tak było i tym razem, gdy znalazłyśmy w skrzynce mailowej ten list...