biuro

  • Bałagan na biurku [UWAGA! DRASTYCZNE ZDJĘCIA!]

    Dziennikarze pracujący w Gremi Business Communication, czyli u wydawcy m.in. "Rzeczpospolitej" zostali przez pracodawcę zobowiązani - pod sankcją utraty pozostawionych w nieładzie przedmiotów - do utrzymywania porządku na biurkach.

    Kasia Nowakowska,
  • Czy przypadkiem nie pracujesz za dużo?

    Po pracy można robić tyle fantastycznych rzeczy. Na przykład cieszyć się życiem i oddychać powietrzem innym niż to przemielone przez klimatyzator. Czasem jednak biuro staje się prawie domem, a ty bierzesz kolejne nadgodziny.

    Magda Acer,
  • Plotkujesz? Bardzo dobrze! Prawdopodobnie jesteś bardziej kreatywna

    Plotkujesz? Bardzo dobrze! Prawdopodobnie jesteś bardziej kreatywna

    Trzeba być szaleńcem z kadr, zwanych też szumnie HR-em, by wierzyć, że człowiek zdolny jest do utrzymania się w zawodowych ryzach przez osiem godzin dziennie. Oczywiście, wszelkie plotki, papierosy, lunche i inne czasopochłaniacze przekładają się na realne koszty dla pracodawcy. Ale ta strata czasu może przynosić realne zyski. Trzeba tylko inaczej na nią spojrzeć.

    Agnieszka Durska,
  • Jak trybiki w sprawnej maszynie: poznajcie urzędowe plemiona

    Jak trybiki w sprawnej maszynie: poznajcie urzędowe plemiona

    Urzędy (i nie tylko) zamieszkuje wiele plemion. Ich przedstawiciele muszą ze sobą zgodnie współpracować, żeby zapewnić sprawne działanie wszystkich trybików resortu. W prawidłowo funkcjonującym urzędniczym organizmie każde z plemion powinno mieć precyzyjnie wyznaczone zadania i obowiązki.

    Biurwa,
  • Romans w pracy, czyli Himalaje głupoty - korespondencja z Wydziału Odzyskiwania Zdrowego Rozsądku

    Romans w pracy, czyli Himalaje głupoty - korespondencja z Wydziału Odzyskiwania Zdrowego Rozsądku

    W biurze można zrobić wiele kompromitujących rzeczy. Warto tu wymienić choćby kserowanie własnej twarzy górnej oraz dolnej i pozostawienie kilku kopii w maszynie. Wydawałoby się, że to taki pomysł na miarę gimnazjalistów, a jednak nie. Niemniej w moim osobistym rankingu szczytem głupoty w urzędzie jest romans. Zaś Himalaje można zdobyć decydując się na romans z szefem.

    Biurwa,