miasto
-
Curry Godne. "U nas je się nosem"
Mody na jedzenie zmieniają się sezonowo. W tegorocznej kolekcji przybyło kilka nowych smaków, między innymi curry z food-trucka Curry Godne. Czy hinduskie żarcie podbije nasze podniebienia, tak jak hambuksy?
-
Urbex - ta zabawa nie jest dla dziewczynek?
"Jest coś oszałamiającego w zobaczeniu drzewa wyrastającego ze środka łóżka hotelowego lub wielkich połaci tapety malowniczo zwisających ze ścian na porośniętą mchem podłogę. To zaglądanie za kulisy otaczającego świata przez dziurkę od klucza?. Urbex. Zabawa dla miejskich eksploratorów. Słowo, które budzi dreszcz lub wątpliwości.
-
Sprzątaj po swoim psie? Sprzątaj po swoim dziecku!
Oburzamy się się na właścicieli psów, którzy nie sprzątają po swoich pupilach. A co z rodzicami, którzy robią z parków i lasków szalet publiczny dla swoich pociech? Z takim pytaniem napisała oburzona Czytelniczka.
-
Warszawa to nie miasto dla kobiet w ciąży, ludzi starszych, czy inwalidów
Nasza Czytelniczka, zawiedziona nieprzyjaznym przyjęciem, jakie zgotowała jej Warszawa, postanowiła napisać o swoich przeżyciach do Biura Architektury i Planowania Przestrzennego Urzędu m.st. Warszawy. W oczekiwaniu na odpowiedź, dzieli się z nami swoim listem. "Myślę, że warto zainteresować się tematem barier architektonicznych, bo w XXI wieku to wstyd dla stolicy Polski" - pisze. I nie sposób się z nią nie zgodzić.
-
Z pamiętniczka supermamy: szanujmy superbohaterów w mieście pełnym przeszkód
Nie robię tego często, ale czasem zdarza się sytuacja i muszę... Muszę dokonać rzeczy na miarę supermamy, czyli wrzucić progeniturę do wózka i zabrać do MIASTA, aby pozałatwiać sprawy.
-
O narkotykach, rowerach i teleportacji
W tym mieście łatwiej o ścieżkę amfetaminy niż ścieżkę rowerową - tak zaczyna swój list nasza Czytelniczka Ewa. I opisuje realia codziennego przemieszczania się rowerem, autobusem...
-
Wyprowadzka pod miasto - klasa w górę, czy w dół?
Zastanawiamy się nad tym od dawna, najintensywniej od czasu, gdy życie zmusiło nas do zakupu mieszkania. Jak to jest z tą wyprowadzką pod miasto - czy te tak zwane plusy dodatnie są w stanie przyćmić wszystkie "plusy ujemne"?
-
Pochwała leżenia na trawie, czyli mój idealny urlop
Jakiś czas temu pisałam o swoim pracoholizmie. No ale koniec: kobyłka u płota - nawet ja uznałam, że należy mi się parodniowy urlop. Taki od wszystkiego: pracy, obowiązków i dzieci.
-
Ulotny urok streetartu. Nie płaczmy po tym, co zamalowali - dopingujmy to, co powstanie
Wczoraj na fanpejdżu jednego z najfajniejszych serwisów o street arcie - Puszki - napisano o tym, że marka Frugo zasłoniła swoją reklamą jedno z dzieł sztuki w nieformalnej galerii w Warszawie. W przeciwieństwie do innych fanów street artu, wcale się jednak nie zbulwersowałam...
-
Cisza nocna: miasto może nie spać, ale niech nauczy się bawić
Akcja "Warszawa - tu się nie śpi" nie spędza mi może snu z powiek, ale wrażenie na mnie jednak robi. I to niekoniecznie pozytywne. Jak zwykle rzecz rozbija się nie o samą ideę, a o próby jej realizacji i frapująco idiotyczną argumentację.
-
Dzieci-kwiatów już nie ma, teraz tylko niewdzięczne dzieci-śmieci
Z artykułu w Dzienniku dowiedziałam się, że moje miasto ma zaledwie 600 tysięcy mieszkańców. I wierzę w to bez zastrzeżeń. Bo cała reszta to nie mieszkańcy, tylko warstwa moralnego brudu zaścielająca miasto.
-
Pomysły na majówkę w mieście - dla tych, którzy nie chcą nigdzie wyjeżdżać
Jak dziwnie by to nie brzmiało - nie lubimy wyjeżdżać w długi weekend z miasta. Robi to większość ludzi. Znaczy to tyle, że jest ich pełno na drogach, w autobusach, pociągach i samolotach. Ale w mieście nie. I dobrze! Wreszcie można zrobić to, na co nigdy nie miało się czasu. Z dziećmi oczywiście.