miasto
-
Ulotny urok streetartu. Nie płaczmy po tym, co zamalowali - dopingujmy to, co powstanie
Wczoraj na fanpejdżu jednego z najfajniejszych serwisów o street arcie - Puszki - napisano o tym, że marka Frugo zasłoniła swoją reklamą jedno z dzieł sztuki w nieformalnej galerii w Warszawie. W przeciwieństwie do innych fanów street artu, wcale się jednak nie zbulwersowałam...
-
Cisza nocna: miasto może nie spać, ale niech nauczy się bawić
Akcja "Warszawa - tu się nie śpi" nie spędza mi może snu z powiek, ale wrażenie na mnie jednak robi. I to niekoniecznie pozytywne. Jak zwykle rzecz rozbija się nie o samą ideę, a o próby jej realizacji i frapująco idiotyczną argumentację.
-
Dzieci-kwiatów już nie ma, teraz tylko niewdzięczne dzieci-śmieci
Z artykułu w Dzienniku dowiedziałam się, że moje miasto ma zaledwie 600 tysięcy mieszkańców. I wierzę w to bez zastrzeżeń. Bo cała reszta to nie mieszkańcy, tylko warstwa moralnego brudu zaścielająca miasto.
-
Pomysły na majówkę w mieście - dla tych, którzy nie chcą nigdzie wyjeżdżać
Jak dziwnie by to nie brzmiało - nie lubimy wyjeżdżać w długi weekend z miasta. Robi to większość ludzi. Znaczy to tyle, że jest ich pełno na drogach, w autobusach, pociągach i samolotach. Ale w mieście nie. I dobrze! Wreszcie można zrobić to, na co nigdy nie miało się czasu. Z dziećmi oczywiście.