muzyka

  • Płakałam ze śmiechu, czyli 'Życie' Keitha Richardsa

    Płakałam ze śmiechu, czyli "Życie" Keitha Richardsa

    To nie jest książka, którą chcesz dać swoim dzieciom. Naprawdę. No, chyba, że marzysz o tym, żeby wdrukować im w śliczne główki hasło: "Chlej, ćpaj, pieprz co popadnie. Żyj wiecznie, w dobrym zdrowiu". Już dawno się tak dobrze nie bawiłam.

    Aleksandra,
  • Może byś do mnie zadzwonił, czyli Starszej Pani Starcie z Popkulturą
  • Czym koić nerwy? Mi pomaga tylko muzyka (i odpowiednio dawkowane przekleństwa)

    Czym koić nerwy? Mi pomaga tylko muzyka (i odpowiednio dawkowane przekleństwa)

    Siedzę szóstą godzinę w niewygodnym fotelu, kręgosłup zaczął mnie boleć zanim zdążyłam pomyśleć "ruszyliśmy już?". Jest duszno, kierowca autokaru szarpie jakby wiózł kartofle, a ludzie wokół głośno gadają przez komórki. Kolejną godzinę. Ależ ja jestem zła. Zaraz zmienię się w Mr. Hyde`a i wszyscy pożałują! Szał bojowy, berserker, pieruńsko kurwico, zew krwi, chęć mordu. Jak sobie z tym poradzić?

    Dominika,
  • Słuchanie muzyki podczas treningu podwaja jego efektywność