przemoc
-
Dość! Nie pozwolę sobą pomiatać!
Z każdym doświadczeniem stajemy się bogatsi, mądrzejsi. Tylko ile człowiek może tej mądrości i doświadczenia nabrać? Nasza Czytelniczka ma aż nadto doświadczeń i wolałaby już nie mieć kolejnych.
-
Czy klaps jest zły? A uderzyłbyś dorosłego, który działa ci na nerwy?
Uderzasz w pupę. Pupa jest miękka, nie będzie mocno bolało. Poza tym pamiętasz, jak ojciec ci tłumaczył, że pupa jest do bicia. Albo trzepniesz po rączkach. Po rączkach to nawet w zasadzie nie jest klaps, bo wiadomo, pupa jest od klapsów. No i nie bijesz z całej siły. Przecież nie chcesz sprawić bólu, tylko chcesz, żeby sobie ten rozbisurmaniony dzieciak dobrze i na całe życie zapamiętał, czego nie wolno!
-
Kiedy mężczyzna kocha kobietę, a kobieta bije mężczyznę
Nasza Czytelniczka opowiada przejmującą historię przemocy w swojej rodzinie. Rodzinie, która opowiedziała się w tym konflikcie po "właściwej" stronie, bo przecież wiadomo, kto jest zawsze winny, prawda?
-
Samotność dorosłej ofiary - czy współczucie kończy się na dzieciach?
Współczujemy, chcemy chronić, przytulić, pomóc. Do czasu. Bo ten instynkt budzą w nas tylko dzieci, a dorośli powinni poradzić sobie sami. Tak na sprawę wykorzystywania seksualnego patrzy nasza Czytelniczka. Czy ma rację?
-
Więcej do szkoły nie pójdziesz! Lęki współczesnego rodzica
?Cześć dziwko, czemu nie było cię na angielskim? - takim tekstem potrafią się witać dzisiejsze gimnazjalistki. Przynajmniej według doktor Iwony Chmury-Rutkowskiej. I nie, do przeprowadzenia wywiadów pani pedagog nie wybrała środowiska poprawczaków ani rodzin patologicznych. Przeciwnie. Rozmawiała z normalnymi dzieciakami. Naszymi.
-
One zawstydziłyby Chodakowską - poznajcie GROM COMBAT GIRLZ
Chciałybyście poczuć się bezpieczniej i pewniej, wiedzieć, jak w razie czego poradzić sobie z atakiem kogoś większego i silniejszego? To może być tekst dla Was.
-
Jednorazowy incydent? Kiedy zaczyna się przemoc domowa?
Każdemu czasem skacze ciśnienie i ma ochotę złapać interlokutora za kudły, zakręcić nim trzy razy nad głową i rzucić w siną dal. Ale to tylko wizje, które rozładowują nasze napięcie. A co, jeśli ktoś postanawia rozładować napięcie inaczej?
-
W sprawie przemocy seksualnej - męska riposta
List naszej Czytelniczki poruszający temat przemocy seksualnej doczekał się emocjonalnej reakcji z Waszej strony - zarówno w komentarzach, jak i w mailach do redakcji. Prezentujemy list Mateusza, który część wypowiedzi odebrał jako niesprawiedliwą potwarz, ponieważ, jak przekonuje "normalny, wychowany w szacunku do kobiet mężczyzna, gdy słyszy o gwałcicielu, zaczyna warczeć i szczerzyć zęby w niezbyt przyjaznym grymasie".
-
Stała się rzecz straszna. A ja się nie zgadzam na przemoc!
Zaczynając pisać poniższy tekst nie miałam pełnych informacji o stanie zdrowia Pana Wojewódzkiego. Kończąc go pisać już wiedziałam, że zdrowiu dziennikarza nie zagraża żadne niebezpieczeństwo. Tekst nie będzie o samym wypadku, ale o tym co mnie naprawdę wku...
-
Mam prawo robić co chcę, mam prawo być ostrożna - krajobraz po gwałcie
Czytając resztę tekstu miejcie proszę w głowie, to, co teraz napiszę: ofiara gwałtu nie jest nigdy winna. NIGDY. Nawet wtedy, kiedy pijana i upalona pójdzie topless na imprezę bractwa studenckiego. Nadal - winnym gwałtu jest gwałciciel. Ofiara jest natomiast ofiarą. O jej cechach umysłu i osobowości można dyskutować. O winie - nie.