przyjemności
-
Czas nie istnieje, a przytulanie leczy wszystko! Czego jeszcze warto się nauczyć od kilkulatków?
Niestety - gdy stajemy się dorośli - wyrastamy z dziecięcej naiwności i radości życia. Przestajemy cieszyć się drobiazgami, a co najgorsze - bywa, że zapominamy o mocy przytulania. A gdyby tak popatrzeć na kilkulatki jak na nauczycieli życia?
-
Po prostu się przytul!
Jutro Międzynarodowy Dzień Przytulania - święto z czapy, przyznaję. Ale wśród różnych dziwnych świąt to wydaje mi się szczególnie ważne. Jestem za tym, by obchodzić je codziennie.
-
Jasna strona księżyca, czyli dlaczego warto mieć dzieci
Rodzicielstwo to trudny zawód. Na szczęście, poza znojem i cierpieniem, posiadanie dzieci niesie ze sobą odrobinę radości, przyjemności i korzyści. Gdyby nie one, ludzkość z pewnością by już wyginęła.
-
Poradnik małych radości
Pierwszy oficjalny tydzień wakacji już prawie za nami. Oczywiście, nie dla wszystkich jest to czas urlopu, wypoczynku i totalnej laby. Dlatego też, postanowiłam wesprzeć tych z Was, którzy siedzą w pracy i smucą się z tego powodu.
-
Orangutany na Borneo! Nadchodzę!
Nie będzie wprowadzenia, bo nie ma na to czasu. Już za chwilę, już za momencik jadę w podróż życia i mam mnóstwo spraw na głowie do załatwienia przed wyjazdem.
-
Springer, Wesołowski i pewien martwy Francuz - mężczyźni, którzy zaspokajają moje egoistyczne potrzeby
Egoizmem w moim świecie jest wszystko i nic: obiad dla rodziny, artykuł o ciekawym zjawisku, wywiad, spacer, podróż, spotkanie. Cokolwiek robię dla innych - robię też dla siebie i odwrotnie. W całym kalejdoskopie zdarzeń i przedmiotów staram się jednak znaleźć przestrzeń wyłącznie dla mnie, wycinek rzeczywistości, w którym się zatracam bez lawiny myśli "do pracy", "dla dzieci" oraz innych "aby kraj rósł w siłę". O nie, żadnych takich! Od kosmosu odcinam się parawanem z doskonałych dźwięków, świetnych słów i perfekcyjnych obrazów. Pomagają mi w tym mężczyźni.
-
Sekred do raportu! Pierwszy miesiąc pełen wrażeń
Nim się człowiek obejrzał, minęło pięć tygodni - czas zatem pokusić się o drobne podsumowanie i mowę dziękczynną. Foch wspaniały jest, nie muszę Czytelników do tego przekonywać. Domyślacie się zatem, że i praca należy do tej trudnej i niełatwej do spełnienia (bazuję na własnych doświadczeniach, eh) kategorii prac wymarzonych.
-
Oda do koca, czyli jak sobie radzę z jesiennymi nastrojami
Jesień-sresień. Nie, że nie lubię. Pięknie wyglądają parki i lasy przez te kilka dni (noo dobra, w tym roku jakoś aura była łaskawsza i nawet przez kilka tygodni), można się fajnie ubrać - baaardzo cenię sobie szaliki i swetrzyska do kolan. Ale o miłości czy nienawiści do jesieni już było i ja nie o tym chciałam. Chciałam wykrzyczeć światu wielką nieskończoną miłość do mojego fioletowego koca...
-
Rób mi dobrze po troszeczku czyli o drobnych męskich gestach, które uwielbiamy
Zakochujemy się i z motylami w brzuchu robimy setki różnych rzeczy, których celem jest sprawienie przyjemności ukochanej osobie. A potem przychodzi życie, rutyna, codzienność, pośpiech i brudne skarpety na podłodze. I zapominamy jakoś tak w tym wszystkim, że drobnymi gestami można motyla reanimować, by sobie choć trochę, od czasu do czasu, pofruwał.
-
To lepsze od seksu? Pięć pokus głównych kobiety przed czterdziestką
Lubię seks, zawsze lubiłam. Całościowo, bez uprzedzeń, naturalnie. Może za wyjątkiem zabronionych prawnie perwersji. Trochę jak jedzenie.