urlop
-
Jak zmieniłam się w pięciolatkę, czyli dlaczego warto walczyć o długie urlopy
Zostałam na urlopie wyszydzona, bo nagle skończyły mi się przymiotniki. Zastąpiły je wydawane głośno i z entuzjazmem ciągi samogłosek i inne dziwaczne dźwięki. Nie przejmuję się jednak komunikacyjną kompromitacją, bo pierwszy raz od lat czuję, że naprawdę odpoczęłam.