życie

  • Mówią, że jest leniwa, bo siedzi w domu. 'Pracuję, tylko mi za to nie płacą'

    Mówią, że jest leniwa, bo siedzi w domu. "Pracuję, tylko mi za to nie płacą"

    Sprząta, robi zakupy, gotuje i zajmuje się dziećmi. Tak wygląda codzienność Sophie, która pełnia się w roli mamy, żony i pani domu. - Pracuję dla mojej rodziny, aby była szczęśliwa - mówi. Niektórzy twierdzą jednak, że jest "leniwa" i "nie daje dobrego przykładu swoim dzieciom".

    Judyta Witkiewicz,
  • 'Wstydzę się swojego miejsca pracy. Gdybym mogła cofnąć czas, poszłabym na studia'

    "Wstydzę się swojego miejsca pracy. Gdybym mogła cofnąć czas, poszłabym na studia"

    "Rodzice mówili mi - ucz się, bo jak nie będziesz się uczyć, to będziesz zbierać śmieci. Jako nastolatka wyśmiewałam ich, a dziś zbieranie śmieci to moja profesja. Nie łatwo jest mi o tym mówić, ale mam wrażenie, że gdybym te kilkanaście lat temu wzięła się za czytanie książek czy rozwiązywanie zadań domowych, to moje życie wyglądałoby inaczej" - żali się nasza czytelniczka i przyznaje, że dziś zrobiłaby dużo, aby jej życie wyglądało zupełnie inaczej.

    Magdalena Wróbel,
  • 40 lat to najgorszy wiek. Przekonajcie mnie, że jest inaczej [7 powodów]

    40 lat to najgorszy wiek. Przekonajcie mnie, że jest inaczej [7 powodów]

    Jeśli wierzyć reklamom właśnie powinienem korzystać z życia, kupować SUV-a, cieszyć się początkiem stylowej siwizny i nowy ekspresem do kawy. Tymczasem nie mam na nic siły, nikt mi niczego nie daje, wszyscy czegoś ode mnie chcą, a jak wracam do domu po pracy, moim sukcesem jest, jeśli znajdę energię, żeby zjechać windą wyrzucić bio. Zastanawiacie się, czy jestem przegrywem? Nie, mam po prostu 40 lat - pisze nasz Czytelnik w liście do redakcji.

    Nadesłane do redakcji,
  • 'Żyję dla pracy. Kiedy wracam z pracy, to kładę się spać, bo rano muszę wstać do pracy'

    "Żyję dla pracy. Kiedy wracam z pracy, to kładę się spać, bo rano muszę wstać do pracy"

    - Przykro mi jest, kiedy widzę, że znajomi zakładają rodziny, rodzą dzieci, podróżują i realizują się zawodowo, a mi pozostało tak naprawdę tylko to ostatnie. Wstyd się przyznać, ale żyję dla pracy. Kiedy wracam z pracy, to kładę się spać, bo rano muszę wstać do pracy. Moje życie to wegetacja, ale wiem, że sama sobie zgotowałam ten los - pisze nasza czytelniczka w szczerym liście do redakcji i przyznaje, że samotne życie "daje w kość".

    Magdalena Wróbel,
  • Jego majątek wynosi 400 mln. Sprzedał firmę i zamieszkał na farmie. 'Siedzę i patrzę na krowy'
  • 'Nie idę do znajomych na sylwestra, wolę spędzić go na kanapie z moim psem'

    "Nie idę do znajomych na sylwestra, wolę spędzić go na kanapie z moim psem"

    - Kilka lat z rzędu chodziłam na imprezy, choć wcale nie miałam na to ochoty. To był dla mnie ciężki rok, jestem zmęczona fizycznie i psychicznie. Ostatnie, na co mam ochotę, to strojenie się, zarywanie nocy i składanie sobie wymuszonych życzeń o północy - pisze Kasia w liście nadesłanym do naszej redakcji.

    Judyta Witkiewicz,
  • Wiesz, co to trytytka? Brawo, masz 1 punkt! Reszta QUIZU nie jest taka łatwa
  • Patryk wpadł w złe towarzystwo. Były długi, alkohol i inne używki. 'Johnny wyciągnął go z dna'

    Patryk wpadł w złe towarzystwo. Były długi, alkohol i inne używki. "Johnny wyciągnął go z dna"

    - Nie miałem szacunku do wiary i do ludzi wierzących. Nie żebym był jakoś bardzo "anty", raczej w stylu podwórkowym, miałem na to wy***ane. W związku z tym często na katechezie odstawiałem różne krzywe akcje. Któregoś razu spóźniliśmy się we dwóch, razem z kumplem. Wchodzimy do sali, pani Romka (taka dość potężnej postury katechetka, miła, sympatyczna kobieta) patrzy na nas, a ja wypalam: "Niech będzie powalony Jezus Chytrus" - mówi Patryk Galewski w książce "Synek księdza Kaczkowskiego".

    Judyta Witkiewicz,
  • Masz w domu te rzeczy? Jeśli nie chcesz mieć pecha, lepiej od razu wynieś je na śmietnik
  • Być albo nie być! W QUIZIE wiedzy ogólnej o życiu nie będzie łatwo