technologie
-
Duże jest lepsze - o zaletach phabletów
Wszystkie znamy to nieszczęsne wyświechtane powiedzenie, że rozmiar ma znaczenie. Albo - że go nie ma. Tym razem jednak będę się upierać, że gdy chodzi o wyświetlacze telefonów, im większy, tym lepszy.
-
Rzecz o nostalgii i świecie bez telefonów komórkowych
Pamiętacie te stare dobre czasy, kiedy komórki służyły wyłącznie do dzwonienia? Kiedy na wyjście do kina umawialiśmy się nie na Facebooku, ale osobiście albo przez telefon? Albo kiedy na spacer wychodziło się nie po to, żeby cykać na nim miliony zdjęć, tylko po to żeby pospacerować... Tęsknicie za tymi czasami?
-
Prace przyszłości: kogo będziemy potrzebować w 2030 roku?
Wkrótce już nie tylko programiści, budowlańcy czy spawacze będą poszukiwani przez pracodawców. Projektant grywalizacji, telechirurg, czy nostaligsta - oto zawody przyszłości.
-
"Wiersze z Google", czyli jak trafić do galerii sztuki współczesnej
Nigdy nie miałam specjalnych aspiracji artystycznych. Wiadomo, za młodu pisało się wiersze (pewnie kiepskie, boję się zajrzeć do tych starych notatników), ale nigdy nie przypuszczałam, że ?coś mojego? trafi kiedyś do galerii sztuki współczesnej. No ale stało się, mogę umierać.
-
Nie noszę biżuterii, ale na inteligentny pierścionek bym się skusiła
Drżyjcie portfele i domowe budżety. Na nasz rynek powoli, ale konsekwentnie wchodzi nowa kategoria urządzeń, przed którymi wielka przyszłość. Wearable devices, czyli inteligentne akcesoria, bo to o nich oczywiście mowa, będą łączyć w sobie świat komputerów i mody.
-
Car2Go - świat jedzie do przodu, czyli o pewnej wypożyczalni aut
Są takie fajne wiadomości, że po prostu nie można mieć stale focha. Tym razem mój spory entuzjazm wzbudził nowy projekt, który podobno już wkrótce zostanie zrealizowany w Warszawie - nowoczesna i pomysłowa wypożyczalnia samochodów!
-
Gry komputerowe jako narzędzia terapeutyczne? Polak potrafi! Wywiad z Markiem Przystasiem
Na początku były gry wideo. Potem pojawiły się dzieci. Na koniec przyszły tablety i smartfony. Połączenie tych żywiołów mogło przynieść same kłopoty. Działania firmy Duckie Deck pokazują jednak, że takie równanie może dać wynik pozytywny - czyste sumienie rodziców, naukę dla dzieciaków i wsparcie dla tych, którzy go najbardziej potrzebują.
-
Posłuchaj, to do ciebie - dobrze, tylko daj mi dobre słuchawki
Gdyby mi ktoś powiedział, że oszaleję na punkcie słuchawek, to kazałabym mu się puknąć w czoło. A jednak, ta historia wydarzyła się naprawdę: zakochałam się w słuchawkach. Cudzych. Byłam gotowa oddać za nie nerkę, ale na szczęście nie musiałam.
-
Wdech i wydech - o aplikacjach, które ułatwiają(?) życie
Jesteś leniem i chcesz, by twój telefon, komputer, padzik czy co tam jeszcze fabryka wyprodukowała, robił rzeczy za Ciebie? Proszę bardzo! W trudnych sytuacjach sprawdzi się szereg aplikacji: wystarczy zainstalować, zapłacić grosze i kliknąć. I samo się robi. Witamy w Nowym Lepszym Świecie!
-
Jestem heteroseksualnym singlem i mieszkam sam. Nie chcę dziewczyny, związku, ani seks-robota
Wielkomiejscy single nie śnią o elektrycznych owcach - nasz Czytelnik zareagował na pesymistyczną wizję przyszłości związków i relacji, jaką ostatnio roztoczyła Natalia.
-
Czy seks-roboty są przyszłością związków?
Wiele wskazuje na to, że zmierzamy ku przyszłości, w której ludzie, niezdolni do tworzenia znaczących relacji, zrośnięci z kolejnymi, nowymi gadżetami, pogrążą się w samotności i izolacji mając zamiast partnerów seksualnych niewolników - roboty.
-
Uciesz oko, popatrz na świat inaczej - za to lubię Instagram!
Może i smartfony zatruwają niektórym życie, ale ja z całą pewnością do takich osób nie należę. Skoro już żyję w internecie, to smartfon pomaga mi z tego życia czerpać mnóstwo uciechy. O aplikacjach, które ułatwiają mi podróżowanie już mówiłam, ale nie wspomniałam o tej, która łatwo pozwala mi się dzielić chwilami zamrożonymi w kadrze.
-
Praca z domu? Świetny pomysł, ale proszę przyjdź do redakcji. Z pamiętnika szefowej wirtualnego zespołu
Zainspirował mnie tekst o tym, że Yahoo zabrania swoim pracownikom tele-pracy. Jako osoba, która kieruje wirtualną redakcją doskonale rozumiem, co mogło ich do tego skłonić. Wypłaczę się Wam, starając się nie wylać przy okazji nikogo. A już zwłaszcza dziecka z kąpielą.
-
Nie zapomniałam mojego telefonu, czyli wypłacz mi rzekę, nudziarzu
W zasadzie to miał być tekst o tym, że jestem gadżeciarą. Tylko, że nie jestem. Nie interesuje mnie marka i cena sprzętu, o ile działa on tak, jak sobie życzę i robi to, czego chcę. Szczerze mówiąc - wolałbym, żeby był tani. Jak najtańszy. A czy w charakterze logo ma nadgryziony owoc, złamane serce, czy sierp i młot - lata mi. Lata mi równo. Jestem uzależniona od użyteczności.
-
Internet i komórki porządnie poprzestawiały mi w głowie
Lista zaburzeń wywołanych przez internet i nowe technologie systematycznie się wydłuża. A ja z satysfakcją stwierdzam, że załapałam się już chyba na większość z nich. FOMO, HPVS, nomofobia - to te, które odczuwam najsilniej. I wcale nie mam zamiaru się z nich leczyć.
-
Oto ja, głośny zabójca sprzętów. Ogniu krocz za mną!
Mój małżonek powiedział kilka lat temu z przekąsem i nutką pogardy: "Ty to w ogóle nie powinnaś pracować z elektroniką". To oczywiście było gorsze niż szpilka wbita pod paznokieć. Jak to, ja? Ja przecież kocham moje urządzonka, komputery, aparaty, telefony. Ja je głaszczę, czule do nich przemawiam, zrzucam, topię, spalam, tłukę i rozbijam.
-
Jak Google uznał kiedyś, że jestem mężczyzną 35+, ale potem zmienił zdanie
Witaj, użytkowniku internetu. Moim małym oczkiem widzę, że jesteś mężczyzną, masz od 35 do 44 lat, posługujesz się biegle językami polskim i angielskim, interesujesz się komputerami, grami wideo, urządzeniami mobilnymi, filmem, muzyką elektroniczną i biznesem. Coś pominąłem? Twój, Google.
-
Naprawdę jesteśmy upośledzonym pokoleniem? Polemika z tekstem Czytelniczki
Pozwólcie, że wystąpię z całkiem innym, niż ten, punktem widzenia. I uwierzcie mi, mało w tym, co napiszę wrodzonej przekory. Jakieś 3%. Reszta to niezachwiana pewność, że możliwości i okazje są dla tych, którzy potrafią je dostrzec.
-
Upośledzone pokolenie: wszyscy jesteśmy samotni w tłumie
Rączka pisała już o tym, jak smartfony zatruwają jej życie towarzyskie. Dziś nasza Czytelniczka - także Ania - pisze o tym, że jesteśmy pokoleniem upośledzonym komunikacyjnie i pokazujemy na zewnątrz swój zafałszowany obraz. Czy naprawdę jest z nami tak źle?
-
Kobieta wśród nowych technologii? Można!
Nie będę wam opisywała technologii okiem kobiety. Bo co to niby jest "kobieca" technologia? Bo nie lubię tworzyć sztucznych podziałów. Bo nie.
-
Poznajcie sklepy przyszłości. Takie zakupy budzą wiele moich obaw
Wpadł mi w ręce ostatnio sierpniowy numer magazynu "Focus". Niezbyt często czytam ten magazyn i okazuje się, że to duży błąd. Dawno nie przeczytałam żadnego czasopisma od deski do deski. Jednym z najbardziej interesujących dla mnie artykułów był "Nowy wspaniały sklep" pana Piotra Ślusarskiego. W swoim tekście pan Piotr przybliżył mi przyszłość zakupów ubraniowych, która mnie przestraszyła. Możliwe, że będziecie mieć na ten temat odmienne zdanie - zobaczymy.
-
Niska jakość jest jak nowa czerń - za co ja w zasadzie kocham te cholerne kasety?
Kasety?! Może mam jeszcze maluchem jeździć?!- zapytał jeden z zaprzyjaźnionych twórców muzyki, kiedy rozmowa zeszła na taśmy. A ja lubię kasety. Co jakiś czas odbieram paczkę z nowymi, świeżymi nagraniami. Czy to jednak tylko kwestia sentymentu?
-
Chudy, szybki i wytrzymały - mój test tabletu Sony Xperia Z
Nikt nie jest ideałem. Za to ten typ mimo mojej początkowej nieufności okazał się być niczego sobie. Poznajcie się: to tablet Sony Xperia Z, a to są internety. Przypuszczam, że będą jeszcze bardziej nieufne i podejrzliwe niż ja.