zwierzęta

  • Nie trenujcie na zwierzętach instynktu macierzyńskiego! [LIST]

    Młodzi rodzice trafili pod lupę naszej Czytelniczki i nie wszyscy wyszli z tego cało. Tym, którzy nie radzą sobie i oddają - wcześniej ukochane zwierzaki - nieźle się dostało. Komuś z was przydarzyło się oddanie pupila z powodu "alergii"?

    Nadesłane do Redakcji,
  • Trzydziestolatki powiększają rodzinę, czyli dziecko albo piesek?

    Mówi się, że dziewczyny, którym tyka zegar biologiczny, ale nie chcą jeszcze urodzić dziecka, adoptują pieska (kociary pod słowo "piesek" mogą podłożyć "kotka"). Bo można na niego przelać matczyną miłość, a nie trzeba rodzić, karmić piersią ani przewijać. Takie macierzyństwo dla opornych. Czy to naprawdę tak działa?

    Anna Konieczyńska,
  • Gdy zachoruje pies...

    Co się dzieje ze zwierzętami ludzi, którzy nie mają pieniędzy na pokrycie rachunków weterynaryjnych? Leczenie psa czy nowa kurtka dla dziecka? To nie jest wybór, przed którym chciałam kiedykolwiek stanąć. Nikt by nie chciał. Ale życie mnie zmusiło.

    Olga Wróbel,
  • Pies jest lekiem na całe zło?

    Kiedyś ludzie częściej się dotykali, żyli bliżej siebie, dziś wielu rzeczy nie wypada. Jednak brak dotyku utrudnia zachowanie równowagi emocjonalnej. Jak temu zaradzić? Przygarnąć psa - mówi prof. Jolanta Antas, badaczka komunikacji międzygatunkowej i autorka książki "Jak rozmawiać z psem".

    Agnieszka Durska,
  • Dlaczego oburza cię ubój rytualny?

    Dopuszczenie uboju rytualnego przez Trybunał Konstytucyjny wywołało wśród moich znajomych spore poruszenie. Dziś "wszyscy jesteśmy zwierzętami", nikt więc nie chce, żeby zabijano je w sposób tak niehumanitarny i okrutny.

    Anka Rączkowska,
  • Przeciwko uczłowieczaniu zwierząt - odpowiedź Czytelnikom

    W komentarzach padło pod moim adresem wiele zarzutów, zdecydowałam się więc, zamiast odpowiadać na każdy z nich oddzielnie, napisać tekst, w którym odniosę się do waszych uwag. Tekst nie został zrozumiany tak, jak tego chciałam - wina, niestety, leży po mojej stronie. A ponieważ temat okazał się gorący, chcę dokładniej wyjaśnić, o co mi chodzi i odpowiedzieć na kilka pytań. Może zrozumiemy się lepiej.

    Anka Rączkowska,
  • Jak to jest z tą miłością do zwierząt (i tekstu Rączki)?

    Rączka wywołała niemałą burzę tekstem "Przeciwko uczłowieczaniu zwierząt". Dziś, nim przemówi sama krytykowana, prezentujemy jeszcze dwa głosy: jeden zdecydowanego sprzeciwu, drugi z prośbą o zauważenie innego problemu.

    Nadesłane do Redakcji,
  • Krytyka tekstu Anki Rączkowskiej "Przeciwko uczłowieczaniu zwierząt"

    Tekst Rączki o uczłowieczaniu zwierząt spotkał się z ogromnym odzewem z Waszej strony (czytaj: działo się jeszcze więcej, niż zazwyczaj). Publikujemy dziś list od Czytelniczki, która grozi, że strzeli nam porządnego focha.

    Nadesłane do Redakcji,
  • Przeciwko uczłowieczaniu zwierząt

    Pies to pies. Kot to kot. Zwierz i tyle. Nie, to nie znaczy, że można je męczyć i dręczyć. Są żywe, szacunek im się należy. Ale na boga (którego nie ma) to nie znaczy, że mamy je traktować jak ludzi!

    Anka Rączkowska,