życie
-
Marzenia dyplomatyczne albo o czym szumią biurwy
Nowy Rok, a wiec zapał, entuzjazm i siły witalne. Po wyleczeniu bólu głowy i zakwasów po sylwestrowych pląsach zaczyna się czas postanowień. Wszyscy obiecujemy sobie: zmniejszenie spożycia węglowodanów, więcej ruchu na świeżym powietrzu, że do teatru pójdziemy w tym roku przynajmniej cztery razy, że odmalujemy przedpokój, że zrobimy coś dla innych, będziemy mniej przeklinać. Czy udaje się nam dotrzymać obietnic? Nie zawsze.
-
Czy każdy człowiek rodzi się w Polsce katolikiem?
"Jak wytłumaczę młodej i żądnej prezentów latorośli, że Komunii Świętej nie będzie?" - to i kilka innych "niewygodnych" pytań zadaje sobie nasza Czytelniczka, stawiając tezę, że pobudki, dla których ludzie chrzczą dzieci bynajmniej nie są religijne. Argumenty ma mocne.
-
Blamaż burmistrza - Piotr Guział przemówił. Znowu
Uwaga, to nie zdarza się często. Wchodzę pod stół i szczekam. Hau, hau, woof. Kiedyś, przy okazji dyskusji po gwałcie w Lesie Kabackim, broniłam burmistrza Ursynowa tłumacząc (głupio, jak się okazało), że nie zła wola, tylko niezręczność i brak uwagi. Otóż - nie sądzę, żebym miała wtedy choć cień racji. A szkoda.
-
Kwestionariusz Focha: jestem nieśmiała, nie znoszę chamstwa i pełzających stworzeń
Przejście przez ten kwestionariusz to była droga przez mękę. Jestem skryta, nieśmiała i nie lubię mówić o sobie. Nie bez powodu mam pracę polegającą na zadawaniu pytań. Wolę słuchać i poznawać historie innych ludzi. Ale cóż, służba nie drużba, niech czyta, kto ciekawy!
-
Podsumowania, czyli to co tygryski lubią. Najbardziej.
"Koniec roku, czyli czas na podsumowania. Tutaj podsumowanie prostej, cichej, ale i wiernej czytelniczki. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!" - tak napisała Marta i chyba nic dodać, nic ująć.
-
Co ja zjadam? Sos chlebowy z morelami
Szaleństwo ma wiele twarzy, jak Swarożyc, albo Grey, albo Kartycea - bóstwo indyjskie o sześciu twarzach na siedem liter pionowo. Ale my dzisiaj nie o szaleństwie będziemy rozmawiać, tylko o takim drobnym odchyleniu od normy, które sprawiło, że chleb zamieniam w sos.
-
Pięć postanowień noworocznych, których tym razem może uda mi się dotrzymać
Jak dotrzymać noworocznych postanowień? Teoretycznie wiem. Naczytałam się, co niemiara. Zasada, która jako jedyna przemówiła do mnie, przekonuje, że nie warto stawiać sobie zbyt wielkich wyzwań. Dzięki temu można uniknąć równie wielkich rozczarowań. To ma sens. Stąd mój plan na 2014 rok jest minimalny.
-
EMP - nie ma to jak koniec świata na początku nowego roku
Pewnego dnia, może całkiem niedługo, na przykład jutro w porze podwieczorku, jakiś szaleniec zaatakuje świat bronią wykorzystującą impuls elektromagnetyczny. Czyli zdetonuje bombę atomową nad atmosferą ziemską, wywołując falę elektromagnetyczną i spięcie. Spięcie to uszkodzi KAŻDE urządzenie elektroniczne w swoim zasięgu.
-
Fochowe sposoby na kaca. Jak zapobiegać i jak leczyć?
"Niezwykle delikatny jestem na kacu" - rzekł raz wieszcz, nadużywszy zapewne uprzednio. Znając dobrze ten stan, zawczasu przygotowałyśmy mnóstwo dobrych rad: jak nie mieć i jak przetrwać, gdy się jednak ma i delikatne obchodzenie się ze sobą jest wskazane! Niewykluczone, że przydadzą się Wam jutro.
-
Sylwester, czyli zabawa na siłę
Dzień dobry w ostatni dzień tego roku! Dla jednych nareszcie się on kończy, dla innych szkoda, że tak szybko i znowu będę o rok starsza. Taaaa, jedną z tych osób, co płakuszają, będę ja. Ale nie skupiajmy się na płakaniu, tylko na zabawie, bo przecież trzeba się bawić tego dnia!
-
Przyjaźń w pracy? Grząski teren dla nieostrożnych
Specjalistką od tematów związanych z pracą jest Biurwa. Nasza Czytelniczka postanowiła jej jednak dopomóc i opisała przypadek intrygi zaczerpnięty ze swojego miejsca pracy. Konia z rzędem tym, którzy połapią się kto jest zły, a kto dobry. Albo: kto mądry, a kto głupi.
-
Premie, bonusy, trzynastki... Jak dostać nagrodę w urzędzie?
Tego, że do pracy motywują nas pieniądze nie trzeba specjalnie tłumaczyć. Na myśl o premii rocznej przebieramy nerwowo nóżkami jak chomik w kołowrotku. Wizja finansowej marchewki sprawia, że bardziej się staramy, wykonujemy polecenia szefa szybciej, lepiej i w dodatku z uśmiechem na ustach. Nawet jeśli to sztuczny joker.
-
List do siebie samej - o tym, czego nie wiedziałam dziesięć lat temu
Była taka powieść dla panienek, w której bohaterka napisała list do siebie samej z przyszłości. Po latach otworzyła przesyłkę. Była rozbawiona, rozczulona, rozgoryczona, pełna politowania. Ja tam żałuję, że nie miałam możliwości jak z książek Strugackich - napisania listu do siebie samej sprzed dekady. Miałabym sobie wiele do powiedzenia.
-
Małżeństwo służy mężczyznom, szkodzi kobietom
Małżeństwo to krzywdząca instytucja - zwłaszcza dla kobiet? Zapoznajcie się z interesującą teorią Naszej Czytelniczki. Zgadzacie się z nią?
-
Pomyśl o zwierzakach. Proszę, nie odpalaj fajerwerków!
Ubiegłoroczny Sylwester był jednym z najbardziej stresujących dni dla mojego psa i dla mnie. Wybuchy skutecznie popsuły nam bardzo miły wieczór.
-
Przepraszam, drugie miejsce mnie nie interesuje. O syndromie prymusa
Chyba macie już dość świąt, żarcia i miłej świątecznej atmosfery? Wróćmy więc do zwyczajnych problemów pierwszego świata. Ponieważ tematem przewodnim grudnia wciąż jest egoizm, to (dla odmiany) opowiem wam coś o sobie. Mam syndrom prymusa. I on mnie już trochę męczy.
-
2013 był dla mnie rokiem osobistych sukcesów
Pomyślałam, że fajnie przygotować tekst o tym czego dokonałyśmy i czego nie udało nam się zrobić w bieżącym roku. Pomysł fajny, ale niestety gorzej już z jego realizacją. Po prostu brakuje dziewczynom (prawie wszystkim) czasu na spisanie mi swoich dokonań. Mam natomiast nadzieję, że panie dopiszą się nawet w kilku słowach w komentarzach pod tekstem.
-
Zapraszamy na wybieg egoistów. Ty też już ich znasz
Jeden z naszych najwierniejszych Czytelników, Mężczyzna Inaczej, zaprasza do cyrku osobliwości. A prawdę mówiąc, to niestety wszyscy takich egoistów znamy. I występują oni w przyrodzie dość często...
-
Nie cierpię świąt, a muszę znieść je z godnością
Pięknie przystrojony stół, zastawiony przysmakami... Pachnąca, ślicznie ubrana choinka. Wielopokoleniowa rodzina w odświętnych strojach dzieli się opłatkiem i składa sobie czułe życzenia. STOP. Nie każde święta tak wyglądają. Nasza Czytelniczka przedstawia trochę inną wizję...
-
Świąteczne maratony: jak zaliczyć kilka kolacji wigilijnych w jeden wieczór i nie zwariować
Moja droga przyjaciółka E. opowiedziała mi kiedyś zatrważającą historię. Osoby dramatu: ona, jej małe autko, worki z prezentami sztuk siedem, śnieżyca i rodzina, rozrzucona po całym... nie, nie świecie. To był było proste. Po całej Warszawie. Dodajmy najważniejsze: rodzina oczekująca jej obecności przy świątecznym stole. Ale zacznijmy od początku...
-
Single zarzekające się, że im świetnie to bojący się zaangażowania pozerzy?
Czy człowiek, który mówi głośno i wyraźnie, że mu dobrze w jego samotni - z psem i przelotnymi przygodami - to pozer, który nocami gryzie palce i płacze w poduszkę? Nasza Czytelniczka Ola nie wierzy w historię Seby.
-
Tydzień do Bożego Narodzenia: sześć sposobów, by poczuć świąteczną atmosferę
Są zapobiegliwe żuczki, które już we wrześniu mają ogarnięty temat Świąt: prezenty kupione, zapasy zrobione, swetry wydziergane. Niestety nie należę do tego sympatycznego gatunku: na tydzień przed Wigilią jestem w totalnym proszku. Dlatego potrzebuję rozwiązań instant - nawet nie trzeba dolewać wody.
-
Uroda kulą u nogi? Historia pewnego kompleksu
Patrzymy na atrakcyjną kobietę w świetnych ciuchach, a potem na swoje zdarte czubki butów i modlimy się w duchu, bo miała choć oczko w pończochach? Może rzeczywistość najpiękniejszych wcale nie jest taka różowa? Nasza Czytelniczka opowiada historię swojej siostry.
-
Egoizm - niekoniecznie, ale cenię sobie asertywność
Kiedy Kasia zapowiedziała, że w grudniu tematem miesiąca będzie egoizm, bardzo się ucieszyłam. To przecież taki wdzięczny temat. Cieszyłam się jak szalona dosłownie przez dwie minuty, kiedy to Rączka powiedziała, że nie ma pojęcia, o czym pisać. Normalnie jakby klątwę na mnie rzuciła, bo jak się okazało, ja również mam pustkę w głowie.
-
Jak trybiki w sprawnej maszynie: poznajcie urzędowe plemiona
Urzędy (i nie tylko) zamieszkuje wiele plemion. Ich przedstawiciele muszą ze sobą zgodnie współpracować, żeby zapewnić sprawne działanie wszystkich trybików resortu. W prawidłowo funkcjonującym urzędniczym organizmie każde z plemion powinno mieć precyzyjnie wyznaczone zadania i obowiązki.
-
O manierach w czasach Facebooka. Poradnik w zupełnie nowym stylu
W czasie świątecznych obiadków należy być miłym, grzecznym i uprzejmym. To, co winno być naturalne, nie zawsze jest łatwe. Czasem towarzyskie spędy zmieniają się w obóz przetrwania z wyjątkowo ciężkim szkoleniem. Pomóc mogą żelazne nerwy, doskonałe opanowanie i... porządna lektura edukacyjna.
-
Piątkowe szaleństwa? Wy się bawcie, ja się jednak prześpię...
Piątek weekendu początek! Super zabawa, całonocne szaleństwo, odsypianie w sobotę do 16 i znowu w tango!! Niestety NIE. Nigdy nie byłam nocnym markiem, ale teraz to już chyba przesadziłam.
-
Co się stało ze świętami Bożego Narodzenia? Zepsuli je ateiści!
Komercjalizacja? A może wszystkiemu winni są ateiści? Nasza czytelniczka stanęła w obronie tradycyjnych, rodzinnych świąt Bożego Narodzenia. Atakuje ateistów, ale i media. Nie chcemy obsadzać siebie w roli sędziów. Może Wy będziecie bardziej bezstronne. Czy rzeczywiście "Opowieść wigilijna" Dickensa jest o ateistach?
-
Jestem cyborgiem, czy leniem? Do wszystkich, którzy myślą, że robią za mało
Jesteś cyborgiem i masz podzielną uwagę - powiedziała do mnie Miss Olgu, przy okazji rozmowy na zupełnie inny temat. A ja zdziwiłam się bardzo i szczerze. Mając bowiem wrodzoną i nieuleczalną skłonność do kokieterii - całkiem serio i bez krygowania uważam się za paskudnego lenia i marnowacza czasu.
-
Jak być kobiecą? Niezbędne atrybuty kobiecości
O tym, że jestem mało kobieca pisałam wam już tutaj. Ale żeby nie było - ja kobiece kobiety obserwuję z zazdrością i skrupulatnie notuję, w czym powinnam się podszkolić. Dziś postanowiłam udostępnić wam trochę swoich notatek.