życie

  • Gdy zawodzi nas rzeczywistość, czas dokonać przełomu w życiu

    Gdy zawodzi nas rzeczywistość, czas dokonać przełomu w życiu

    Nasza Czytelniczka przez wiele lat udawała szczęśliwą żonę i zadowolonego człowieka. Musiała, bo dokonała życiowego wyboru i pragnęła konsekwentnie podążać swoją ścieżką. Ale czy tak da się przejść przez całe życie?

    Nadesłane do redakcji,
  • Muzyczna motywacja do pracy

    Muzyczna motywacja do pracy

    Dziś będzie o tym jak dotrzeć do pracy w dobrym nastroju i na wysokich obrotach podjąć się biurowych wyzwań. Najlepszą receptą byłby poranny numerek, ale nie zawsze jest na to czas i ochota z dwóch stron (zwłaszcza gdy jedno wstaje dwie godziny wcześniej niż drugie).

    Biurwa,
  • Czy na serio staliśmy się takimi cynikami? Romantyzm umarł?
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dziesiąty]
  • Nie umierasz, to poczekasz: tak się leczy w Polsce

    Nie umierasz, to poczekasz: tak się leczy w Polsce

    Październik jest miesiącem dobroci dla zwierząt i walki z rakiem piersi. Zestawienie pozornie nieistotne, ale okazuje się, że na dobroczynność i pomoc (zwłaszcza tę, którą niesie nam nasze opiekuńcze państwo) kobiety liczyć mogą jednak mniej, niż kotki i pieski.

    Agata ,
  • Czy wiesz, że... środki antykoncepcyjne zwiększają zapotrzebowanie na witaminę B6?
  • Jak zabłysnąć w social mediach: wredny antyporadnik

    Jak zabłysnąć w social mediach: wredny antyporadnik

    To nie jest jeden z tych użytecznych tekstów, dzięki którym odnajdziesz klucz do sukcesu i poznasz tajemnicę stworzenia wszechświata. To opowieść o tym, jak błyszczeć w świecie, w którym lajki są wskaźnikiem twojej cudowności, a miarą jestestwa jest ilość komentarzy, udostępnień i wyrazów miłości.

    Dominika,
  • Depresja poślubna. Czy ktoś, prócz mnie, też to ma lub miał?
  • Naszych starych błędy powszednie, czyli kto ci to zrobił

    Naszych starych błędy powszednie, czyli kto ci to zrobił

    Zakładam, że na pewnym etapie - wieku, samoświadomości, jednego i drugiego - wiemy już, co nas ukształtowało. Dom, towarzystwo, szkoła, lektura, jakieś przeżycie przełomowe, czy traumatyczne, jakiś człowiek, który wywarł wpływ na całe życie (zdarzają się jeszcze tacy?), czasem choroba, czasem porażka.

    Aleksandra,
  • Kto ma wiedzę, ten ma władzę

    Kto ma wiedzę, ten ma władzę

    Jednym z najsłabszy punktów funkcjonowania mojego urzędu jest przepływ informacji, a w zasadzie brak takiego przepływu. Prawdopodobnie przełożeni wyznają zasadę ?kto ma wiedzę, ten ma władzę?. Siedzą sobie na istotnych informacjach jak kwoka na jajach i trzymają te cenne jaja tylko dla siebie. Na zasadzie mam i nie dam.

    Biurwa,
  • Marudzenie o 'singlach'

    Marudzenie o "singlach"

    Czy powiedzieć "jestem singlem" jest łatwiej niż: "jestem sama"? Nasza Czytelniczka Marta roztrząsa dość subtelne kwestie z pogranicza semantyki i psychologii. Definiujecie się jako singielki? Czy wolicie inne określenia?

    Nadesłane do Redakcji,
  • Kryzys wieku średniego? Kolejne kłamstwo kinematografii...

    Kryzys wieku średniego? Kolejne kłamstwo kinematografii...

    Pamiętacie jak się "zdenerwowałam" na obalenie mitu o elektrowstrząsach? No to nie dość, że się zdenerwowałam, to miałam później jeszcze zadaną przez Kasię pracę domową. Musiałam sto razy napisać KINEMATOGRAFIA, bo podobno pisałam kinomatografia. Tym wyznaniem właśnie podłożyłam się mądralom z internetu, które nie tylko nigdy nie robią błędów, ale uwielbiają je wytykać innym. Proszę bardzo, bawcie się.

    Miss Olgu,
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dziewiąty]

    Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dziewiąty]

    Nakicham na Was, chcecie? Wtedy będziecie mogli poczuć się, jak ja. Chorzy, smutni, ponurzy. Chciałam, w celach leczniczych, położyć sobie kota na głowę, ale ode mnie uciekł. Nie dziwię mu się, niemniej jest mi przykro. W tym tygodniu przegląd zły, marudny i wyprany z miłości do świata.

    Aleksandra,
  • Jak Google uznał kiedyś, że jestem mężczyzną 35+, ale potem zmienił zdanie

    Jak Google uznał kiedyś, że jestem mężczyzną 35+, ale potem zmienił zdanie

    Witaj, użytkowniku internetu. Moim małym oczkiem widzę, że jesteś mężczyzną, masz od 35 do 44 lat, posługujesz się biegle językami polskim i angielskim, interesujesz się komputerami, grami wideo, urządzeniami mobilnymi, filmem, muzyką elektroniczną i biznesem. Coś pominąłem? Twój, Google.

    Joanna Sosnowska,
  • Dlaczego kocham Jamie'go Olivera? Osiem poważnych powodów i jeden niezupełnie
  • Nie jestem zwierzolubna, dlaczego więc prowadzę pogotowie dla okolicznej fauny?

    Nie jestem zwierzolubna, dlaczego więc prowadzę pogotowie dla okolicznej fauny?

    "Jak coś uratujesz, to robisz się za to odpowiedzialny" - powinnam sobie zrobić taki tatuaż na dłoni, żeby pchał mi się w oczy, jak tylko wyciągam rękę po zagubioną duszyczkę. A raczej ciało. Pierzaste, sierściaste, kolczaste. Z którego rzeczona duszyczka PRAWIE już odleciała. Nie mogła odlecieć na amen, bo oczywiście oto pojawiam się ja, łaps duszyczkę za nogi i ratuję. A potem? No potem oczywiście jestem na siebie zła, bo mam na głowie kolejnego podopiecznego.

    Ania Oka,
  • Utarło się, że to wielkie zło. Ale czy trzeba bać się rozwodów?
  • Jeśli cofać się w czasie, to tylko za karę. Nie istnieją  'najlepsze lata życia'

    Jeśli cofać się w czasie, to tylko za karę. Nie istnieją "najlepsze lata życia"

    Napisałyśmy już kilka tekstów o najfajniejszych okresach naszego życia. Czy jednak przypadkiem nie idealizujemy naszej przeszłości, jednocześnie patrząc z obawą i pesymizmem w naszą przyszłość? Tak twierdzi nasza Czytelniczka. Nam co prawda wydaje się, że pokazywałyśmy, jak cieszymy się chwilą, no ale...

    Nadesłane do redakcji,
  • 'To trochę jak wojna': Joanna Kurkowska, fotograf koncertowo-hardkorowa

    "To trochę jak wojna": Joanna Kurkowska, fotograf koncertowo-hardkorowa

    "Tak, znam Frotę", ktoś ze znajomych kiedyś przygotował takie przypinki. Prawda jest taka, że jeśli pracujesz "w muzyce" i jeździsz relacjonować lub fotografować występy artystów światowych i tych całkiem lokalnych, prędzej czy później spotykasz ją: Joannę Kurkowską. Była jedną z pierwszych kobiet zajmujących się wyłącznie fotografią koncertową. Czy to było dla niej wyzwanie? O tym i o innych sprawach postanowiłam z nią wreszcie porozmawiać oficjalnie.

    Dominika,
  • Ciepła posadka czyli marzenia o spokojnym rejsie do emerytury

    Ciepła posadka czyli marzenia o spokojnym rejsie do emerytury

    Zdaję sobie sprawę, że dla wielu obywateli praca w urzędzie to hańba, powód do wstydu i niezbity dowód na marnowanie pieniędzy podatników. Jednak jest też całkiem spora grupa (w tym i ja, przyznaję to z lekką nutką autoironii), która uważa pracę w sektorze publicznym za bezpieczną przystań dla okrętów na oceanie pełnym sztormów i zawodowych niebezpieczeństw. W końcu ciepła państwowa posadka jest jak niekończący się róg obfitości, kiedy już ją dostaniesz możesz się poczuć tak szczęśliwy jak kormoran nad stawem hodowlanym z młodymi karpiami.

    Biurwa,
  • Bulimia, czyli gdy wiecznie robisz sobie wyrzuty

    Bulimia, czyli gdy wiecznie robisz sobie wyrzuty

    To nie jest choroba ciała, to choroba umysłu. W dobie dążenia do idealnego wyglądu, znanego z okładek gazet, ludzie wpadają w pułapkę, z której trudno się uwolnić. Nasza Czytelniczka dzieli się doświadczeniami, które na szczęście należą do przeszłości. Ale czy można o tym raz na zawsze zapomnieć?

    Nadesłane do redakcji,
  • I znowu się zirytowałam: o nowym sposobie na upodlenie mężczyzny

    I znowu się zirytowałam: o nowym sposobie na upodlenie mężczyzny

    W sumie rzadko zdarza się, że tracę mowę, opada mi szczęka i w otępieniu patrzę w monitor. Niby przywykłam do tego, co znajduję w swojej skrzynce pocztowej i tego, co przeczytać można w gazetach. Uruchomiłam pokłady obojętności. Ale znowu musiałam wyjść spod klosza i zajrzeć tam, gdzie słońce nie dochodzi...

    Agata,
  • Piąte królestwo, czyli o mojej miłości do grzybów

    Piąte królestwo, czyli o mojej miłości do grzybów

    Nasza ulubiona Korespondentka z Wydziału Odzyskiwania Zdrowego Rozsądku czasem odrywa się od swojego biurka w urzędzie i rusza do lasu. Zwłaszcza jesienią. Nas urzekła ta opowieść o grzybobraniu i emocjach, które mu towarzyszą.

    Biurwa,
  • A Ty jakim noł-lajfem jesteś?

    A Ty jakim noł-lajfem jesteś?

    Wymyśliłam sobie temat, który wcale nie jest dla mnie łatwy. Bo co to znaczy być no-life? Czy to osoba, która tylko i wyłącznie siedzi w sieci lub gra w komputer (tak się mówiło w dzieciństwie), czy może osoba, która od razu po przebudzeniu sprawdza co tam w tym internecie słychać i tak co pięć minut dopóki nie pójdzie spać?

    Miss Olgu,
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek ósmy]

    Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek ósmy]

    Umiłowani, może bym raz zrobiła przegląd bez polityki? Tak obiecam Wam i sobie, zobaczymy, czy  skończy się równie podle, jak z większością składanych obietnic. Owszem, nastrój mam melancholijny, te kolory września zaraz trafi szlag i zatoniemy w błocie na pół roku.

    Aleksandra,
  • Szkoła fitnessu dla niegrzecznych dziewcząt

    Szkoła fitnessu dla niegrzecznych dziewcząt

    Bezgranicznie podziwiam moje koleżanki, które z żelazną konsekwencją i oddaniem poddają się katorżniczym reżimom dietetyczno-fitnessowym. Chciałabym być taka jak one, jak dorosnę. Na razie z braku czasu, sił, pomysłu i odwagi wyczyniam coś, co roboczo nazwałam sobie "Szkołą fitnessu dla niegrzecznych dziewcząt". Proszę: nie próbujcie tego w domu!

    Kasia,
  • O Matce, Rodzicielce, Karmicielce, Przyjaciółce, Heroinie i bolesnym przemijaniu w polskiej rzeczywistości
  • Tylko nie mów do mnie 'kotku', kotku

    Tylko nie mów do mnie "kotku", kotku

    Znam panią, która do swojego trzydziestokilkuletniego syna mówi: Barteńku. Do drugiego syna, kilka lat młodszego, ale też powyżej trzydziestki nieustająco od lat woła: Kubuniu. Czasem może też być kochanieńkim dziubaskiem, chociaż nie, dziubasek zarezerwowany jest raczej dla wnusia. Podobnie jak najukochańszy skarbeniek, koteniek i maleńki robaczek.

    Ręka,
  • Kinematografio oszukałaś mnie - wstrząsający tekst o elektrowstrząsach

    Kinematografio oszukałaś mnie - wstrząsający tekst o elektrowstrząsach

    Miałam pisać tekst o zmianie postaw i o wpływaniu na myśli i uczucia. Ale jak usiadłam przed monitorem, to wszystkie myśli mi uciekły. Właściwie to może nie uciekły, ale zostały wyparte przez myślenie o terapii elektrowstrząsami... (Na końcu tekstu okaże się jednak, że to jest o zmianie postaw. Zmianie mojego postrzegania pewnych rzeczy).

    Miss Olgu,
  • 'Bardzo kocham swoją mamę, ale rzadko kiedy ją lubię' [LIST]

    "Bardzo kocham swoją mamę, ale rzadko kiedy ją lubię" [LIST]

    Znają nasze słabe strony, potrzebujemy od nich miłości i troski, kochamy je, poświęcamy się dla nich, a one dla nas. Matka powinna być najważniejszą osobą na świecie, największym wsparciem. I dlatego tak bardzo boli, gdy nasze oczekiwania nie pokrywają się z rzeczywistością - przeczytajcie list naszej Czytelniczki.

    Nadesłane do redakcji,