kryształy
-
Moda na PRL wraca. Na tych pamiątkach możesz nieźle zarobić. Nawet kilkaset złotych za sztukę
Moda na przedmioty z PRL-u trwa w najlepsze. Dla niektórych mają wartość sentymentalną, inni zaś widzą w nich niezły zarobek. Mało kto wie, że te popularne niegdyś naczynia, które stały niemal w każdym domu, obecnie są sporo warte.
-
Leżą na strychu i się kurzą, a fani PRL-u oferują za nie tysiące. Są jak nasze narodowe dziedzictwo
Moda na starocie cały czas trwa. Mowa nie tylko o zabytkowych aparatach fotograficznych i butach, które babcia nosiła 50 lat temu. Za jeden rodzaj przedmiotów z PRL-u można zgarnąć niemałą sumkę. Niektórzy cały czas mają je w kredensach. Ty też?
-
Podczas urlopu nad Bałtykiem wchodzą do sklepu i wydają krocie. Nie wiedzą, że to podróbki bursztynów
Kamienie i kryształy od wieków zachwycają tysiące osób. Wiele z nich posiada je z pobudek czysto estetycznych - po prostu podoba im się taka biżuteria. Inni wierzą w ich działanie medyczne. Jeszcze inni przypisują im specjalną magiczną moc. Prawdopodobnie wszyscy liczą na to, że kupione przez nich kamienie są oryginalne. Tymczasem okazuje się, że nie każdy sprzedawca jest z klientami szczery.
-
Masz w domu kryształy? Możesz zarobić tysiące. To prawdziwe skarby
W PRL-u kryształowe wazony, kieliszki i cukiernice chciał mieć każdy. Dumnie eksponowane na półkach meblościanki budziły zazdrość sąsiadów i były synonimem luksusu. Później odeszły jednak w zapomnienie. Okazuje się, że teraz niektóre naczynia są poszukiwane przez kolekcjonerów i można za nie otrzymać tysiące złotych!
-
Przez jakiś czas symbol kiczu. W PRL-u były luksusem, a dziś płacimy za nie jak za zboże
Chyba nie ma osoby, która nie kojarzy kryształowej zastawy z czasów PRL-u. To stały element większości polskich domów - niektórych także obecnie. Przez jakiś czas uznawało się ją za kiczowatą, jednak dziś wraca do łask. A ceny? Niektórzy łapią się za głowę.
-
Rekord Guinnessa pobity. Powstała suknia ślubna z 50 890 kryształów. Ich wszywanie zajęło 200 godzin
Każda kobieta marzy o tym, żeby jej suknia ślubna była piękna i wyjątkowa. Tym razem najlepszym przyjacielem kobiety okazały się nie diamenty, a kryształty. Na pokazie mody we Włoszech jeden ze sklepów ślubnych zaprezentował suknię ozdobioną ponad 50 tys. kryształów Swarovskiego.
-
Masz w domu kryształy z czasów PRL-u? Koniecznie się im przyjrzyj! Mogą być warte majątek
Większość z nas ma je w swoim domu, widziało u rodziców, bądź u dziadków. Jednak czy wiedziałaś, że obecnie kryształy z PRL-u mogą być warte fortunę? Koniecznie przyjrzyj się tym, których jesteś w posiadaniu. Te unikatowe wazony, szklanki i talerze jeszcze nigdy nie były tak drogie!
-
Masz w domu kryształy z PRL-u? Możesz na nich nieźle zarobić. Niektóre egzemplarze są warte 10 tys. zł
Kryształy z PRL-u kojarzyły się kiedyś z kiczem i tandetą, a dziś znów są w modzie. Wiele z nas je wyrzuciło albo schowało w piwnicy, nie wiedząc, że za kilkanaście lat będą sporo warte. Kolekcjonerzy są w stanie zapłacić za nie krocie.
-
Kryształ górski: ozdoba, której przypisuje się magiczne wręcz właściwości
Kryształ górski jest jednym z popularniejszych kamieni szlachetnych. Silny połysk tej przezroczystej odmiany kwarcu sprawia, że dawniej często utożsamiany był z diamentem. Jest symbolem czystości i dlatego przypisuje mu się właściwości oczyszczające. Sprawdzamy, z czego słynie i jak jest stosowany kryształ górski.
-
Masz takie szkło z PRL-u? Jest warte więcej niż myślisz. Możesz sporo zarobić
Szkło popularne w PRL-u na internetowych portalach aukcyjnych robią prawdziwą furorę i osiągają czasem zawrotne ceny. Sprawdź, czy przypadkiem nie masz takich skarbów w swoim domu. Kolekcjonerzy są w stanie zapłacić za nie nawet kilkanaście tysięcy złotych.
-
Te rzeczy były kiedyś w każdym polskim domu. A teraz? Masz choć jedną?
Moda szybko się zmienia. Ta wnętrzarska zostaje z nami jednak na nieco dłużej. Bo kto zrywa boazerię kilka lat po położeniu albo przebudowuje pawlacze? Te rozwiązania i akcesoria były kiedyś w każdym domu. Może któreś z nich ostało się jeszcze u was?
-
"Koszyk z Bali, samotne banany, ceremonia kakao". Ta dziewczyna stała się internetowym testem na tolerancję. Dlaczego?
Mleko sojowe i wegetariańską dietę już jakoś zaakceptowaliśmy. Ale na zupełny odlot duchowo-wegański nie jesteśmy jeszcze gotowi. Takie wnioski można wyciągnąć po reakcjach na wypowiedź dla serwisu F5 Katarzyny Grabowskiej, architektki i "wolnego ducha".