ósmy dzień miesiąca
-
"Czego ryczysz, bekso?", "proszę się ogarnąć". Rodzić po ludzku, ale nie w Polsce [ÓSMY DZIEŃ MIESIĄCA]
"Słabo rodzisz", "nie pani pierwsza, nie ostatnia", "nawet z takich małych piersi cieknie mleko" - to słowa, które wciąż padają na salach porodowych w Polsce. Pandemia przyniosła nowe problemy w opiece okołoporodowej - odczuwalne i przez pacjentki, i przez personel. Niektóre położne o realiach pracy mówią wprost: "Nie ma żadnych procedur, wszystkie byłyśmy chore", "to jest nie do opisania".
-
Ginekolog: Politycy udają, że niby nic nie wiedzą, niech kobiety sobie radzą [ÓSMY DZIEŃ MIESIĄCA]
Stowarzyszenia od początku ostrzegały, że skutki orzeczenia TK ws. aborcji będą tragiczne. Temat powrócił z całą mocą niemal rok później, gdy poinformowano o śmierci 30-letniej Izabeli. - U nas na piedestale stawia się płód z wadami, a gdzie tam kobieta, gdzie tam jej dzieci i cała rodzina. Politycy mówią, żeby nie wykorzystywać tej sprawy do celów politycznych. Że ustawa jest niby dobra. Że się zdarzyło, bo się zdarza. A mogłoby się po prostu nie zdarzać. I ja się boję, że to nie skończy się na tym jednym przypadku - mówi w rozmowie z Gazeta.pl lekarz ginekolog.
-
"Strach jest duży", "Pytają: czy mąż może jechać ze mną?". Polska rok po wyroku TK [ÓSMY DZIEŃ MIESIĄCA]
- Psychiatra rzeczywiście może wypisać zaświadczenie o stanie zdrowia, ale ostatecznie o wykonaniu aborcji decyduje ginekolog - mówi w rozmowie z Gazeta.pl Natalia Broniarczyk, współzałożycielka Aborcyjnego Dream Teamu. Nie wszyscy uprawnieni lekarze chcą wystawiać takie zaświadczenia, wielu nie chce ich respektować. Ale z pomocą przychodzą organizacje takie jak Federacja Na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. - Warto zwrócić się do nas, do Federacji. My na co dzień koordynujemy pomoc i kontaktujemy pacjentki z lekarzami, którzy oceniają, jak kontynuowanie ciąży z nieodwracalnymi wadami płodu wpływa na jej zdrowie psychiczne. I wskazujemy szpitale, które respektują zaświadczenia - mówi prawniczka Federacji, Kamila Ferenc.
-
"Muszę spalić wszystko, co osiągnęłam". Afgańskim kobietom zawalił się świat [ÓSMY DZIEŃ MIESIĄCA]
Były prokuratorkami, sędziami, policjantkami, wykładowczyniami, dziennikarkami i krykiecistkami. Gdy tylko im to umożliwiono, w 2001 roku tłumnie poszły na studia. Po dojściu talibów do władzy afgańskim kobietom ponownie zawalił się świat. Z kraju docierają kolejne relacje o szkołach i uniwersytetach, które zamykają swoje drzwi dla dziewcząt. Kobietom nakazano siedzenie w domach. Niektóre - ryzykując życiem - wychodzą na ulice, by zaprotestować. - Musimy walczyć o nasze prawa - mówią.
-
Mobbing i molestowanie w armii. Usłyszała, że ma "szukać patyka w parku" [ÓSMY DZIEŃ MIESIĄCA]
Katarzyna Kozłowska mówi, że armia dała jej siłę. Po ponad 20 latach służby podjęła jednak trudną decyzję, żeby odejść z wojska. Dziś jako prezeska fundacji #SayStop pomaga osobom, które doświadczyły w służbach mundurowych mobbingu i molestowania seksualnego. - Boli mnie to, że wiele kobiet umywa ręce i odpowiada często pytaniem: A nas to dotyczy? Czy to coś zmieni? I wtedy rośnie we mnie gniew, że kobieta kobiecie potrafi tak odpowiedzieć, że zamyka się na problemy innych, jakby nie wiedziała, że w piekle jest specjalne miejsce dla kobiet, które sobie nie pomagają - opowiada Kozłowska.
-
"Kto pierwszy wyszedł na ulice? Queery i seksworkerki. Bo my wiemy, jak to jest nie mieć pełni praw" [ÓSMY DZIEŃ MIESIĄCA]
- Nagonka za strony prawicy jest oczywista, ale kiedy ci, którzy powinni być sojusznikami, też są przeciw tobie, może wysiąść psychika - mówi Ali, osoba niebinarna i aktywistyczna. Wtóruje jej Ola Kluczyk, pracownica seksualna. Opowiadają, jak ich problemy są wymazywane z przestrzeni publicznej i dlaczego nawet w lewicowych środowiskach spotykają się z niezrozumieniem i wykluczeniem.
-
Ks. Monika Zuber: Skończyłam teologię i na studiach nie usłyszałam prawie o żadnej kobiecie z historii Kościoła [ÓSMY DZIEŃ MIESIĄCA]
- Jak byłam w piątym czy szóstym miesiącu ciąży, byłam na nabożeństwie ekumenicznym, siedzieliśmy z innymi duchownymi w rzędzie i zrobiono nam zdjęcie. Muszę powiedzieć, że mój brzuch był na nim najmniejszy - wspomina ks. Monika Zuber, pastorka w parafiach w Starych Juchach i Ełku.
-
Gwałt, a po nim kolejna trauma. "Boi się, że będzie musiała urodzić dziecko gwałciciela" [ÓSMY DZIEŃ MIESIĄCA]
Rocznie w Polsce dochodzi do dwóch lub trzech legalnych aborcji ciąży powstałych w wyniku gwałtu. Tymczasem organizacje kobiece informują, że rocznie dochodzi do ok. 30 tys. gwałtów, a to znaczy, że niechcianych ciąż jest znacznie więcej. - Proszę sobie wyobrazić, co może czuć taka kobieta. Nie dość, że jest przerażona, nie dość, że musi sobie poradzić z ciążą po gwałcie, to jeszcze boi się, że będzie musiała urodzić dziecko gwałciciela. A państwo jej nie pomaga, tylko chce, żeby była wtórnie wiktymizowana, przechodziła przez całe piekło procedur prawnych, żeby dać sobie szansę na przerwanie ciąży w szpitalu, bezpiecznie - mówi w rozmowie z Kobieta Gazeta.pl Kamila Ferenc z Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.
-
Tylko kilka proc. ulic ma nazwy na cześć kobiet. Niektórzy wciąż boją się "scenariusza z Seksmisji" [ÓSMY DZIEŃ MIESIĄCA]
W Polsce kobiety wciąż są bardzo słabo widoczne w przestrzeni miejskiej - w każdym mieście średnio tylko kilka procent ulic nosi nazwy na ich cześć, a zwiększenie liczby patronek to procedura bardzo żmudna. Widać jednak zmiany. Na fali Strajku Kobiet w wielu miastach powstają ronda Praw Kobiet, popularność zyskują także inicjatywy mające wprowadzić swojego rodzaju parytety w nadawaniu ulicom nowych patronatów. Nie chodzi o przedkładanie płci nad zasługi, a o docenienie kobiet, które w przestrzeni publicznej przez setki lat zaistnieć zwyczajnie nie mogły. Skąd tak mało patronek?
-
Zakaz aborcji to nie tylko problem kobiet [ÓSMY DZIEŃ MIESIĄCA]
Zakaz aborcji - choć może się tak wydawać - dotyczy nie tylko kobiet. Brak możliwości przerwania ciąży to problem wszystkich osób z macicami, a więc też wielu trans mężczyzn i osób niebinarnych. Tymczasem część z nich, gdy upomina się o inkluzywność, słyszy, że szkodzi protestom przeciwko decyzji Trybunału Konstytucyjnego. - Wymazując osoby trans i niebinarne z dyskusji o aborcji, tylko pogłębiacie naszą samotność - argumentują.
-
"Kaczyński powtarzał, że musimy bronić Polski. No i wyszłyśmy jej bronić" [ÓSMY DZIEŃ MIESIĄCA]
- Wierzę mocno w to, że kiedyś uda się nam wywalczyć taką Polskę, w której każdy czułby się bezpiecznie. Nigdy natomiast nie będę w stanie zrozumieć tego, co kierowało tymi, którzy są za to odpowiedzialni - mówi 16-letnia Natalia. - Jestem w ciąży i czas decyzji Trybunału zbiegł się z czasem wykonywania przeze mnie badań prenatalnych i oczekiwania na wyniki. To był koszmar - dodaje Marta. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji sprawiło, że na ulice polskich miast wyszły tysiące Polek. I nie składają broni, choć po raz kolejny władza chce udawać, że ich nie słyszy.
-
Szpilki. Symbol opresji czy kobiecości? "To moja zbroja" [ÓSMY DZIEŃ MIESIĄCA]
"Nie boję się wysokości, widziałaś moje buty?" - mówiła Carrie Bradshaw, bohaterka serialu "Seks w wielkim mieście", dla której szpilki na ekstremalnym obcasie od Manolo Blahnika były nie tylko przedmiotem pożądania, lecz także narzędziem do tego, aby "każdy krok był przyjemnością". Bo przecież "każda z nas powinna mieć wyjątkowe buty, żeby radośniej kroczyć przez życie". Ostatnio szpilki znów rozgrzały publiczną debatę. Czy są symbolem kobiecości? Dodają pewności siebie? A może są symbolem opresji?
-
"Brudy pierzcie w domu". Co przeszkadza prawicy w konwencji stambulskiej? [ÓSMY DZIEŃ MIESIĄCA]
W lipcu przedstawiciele rządu poinformowali, że rozważają wypowiedzenie konwencji stambulskiej - międzynarodowego dokumentu, w którym spisano zasady przeciwdziałania przemocy wobec kobiet. Minister Zbigniew Ziobro stwierdził, że dokument "uderza w tradycyjne wartości" i zagraża rodzinie, a poseł Kamil Bortniczuk - że konwencja "jest dla dziczy". Co polskiej prawicy przeszkadza w dokumencie i dlaczego część polityków chciałaby, żeby w Polsce "brudy prano w domu"?
-
Świetny film, Greta, ale tobie podziękujemy. Dlaczego kobiety nie mogą się przebić w Akademii Filmowej? [ÓSMY DZIEŃ MIESIĄCA]
W tym roku Amerykańska Akademia Filmowa poczyniła pewien postęp, jeśli chodzi o dywersyfikację grona wyróżnionych: w kategoriach nieaktorskich nominowała do Oscarów łącznie 56 kobiet, co daje rezultat o pięć punktów procentowych wyższy niż rok temu. To jednak zaledwie kropla w ogromnym morzu.
-
Jak Netflix poradził sobie z bohaterkami "Wiedźmina"? "Według stereotypu w fantasy musi być 'goła baba'" [ÓSMY DZIEŃ MIESIĄCA]
Co w konstrukcji bohaterek "Wiedźmina" Netfliksa wyszło, a co nie? Jak twórcy serialu wykorzystali potencjał postaci Yennefer i Ciri? Co chciałybyśmy zobaczyć w kolejnych sezonach adaptacji powieści Sapkowskiego? O postaciach kobiecych w "Wiedźminie" Netfliksa rozmawiają cztery redaktorki - Marta Korycka, Justyna Bryczkowska i Maja Piskadło z serwisu Kultura.gazeta.pl oraz Magdalena Rudnik, wydawczyni strony głównej Gazeta.pl.
-
Niewygodna gościni, czyli narodowy spór o feminatywy [ÓSMY DZIEŃ MIESIĄCA]
Pani poseł czy posłanka? Pani chirurg czy chirurżka? Pani prezydent, a może prezydentka? Narodowy spór o feminatywy, czyli żeńskie odpowiedniki rzeczowników rodzaju męskiego trwa w najlepsze. Choć formy te były powszechnie używane w dwudziestoleciu międzywojennym i wówczas nikogo nie dziwiła architektka czy mówczyni, dziś wyszły z powszechnego użycia i wielu uwierają. Ale dwadzieścia posłanek Lewicy nie chce być nazywanych paniami poseł. Pismo wystosowane przez nie do szefowej Kancelarii Sejmu sprawiło, że dyskusja na temat feminatywów znów rozgorzała.
-
Kobiety to "temat z gwiazdką". O seksizmie w polskich podręcznikach [ÓSMY DZIEŃ MIESIĄCA]
Za sprawą strajku nauczycieli polska edukacja trafiła na usta wszystkich. W dyskusji mało było jednak mowy o tym, jak bardzo nasz system edukacji przesiąknięty jest płciowymi stereotypami i brakiem akceptacji dla szeroko pojętej różnorodności. A co za tym idzie: jak taki kształt edukacji wpływa na mentalność i to, jakim społeczeństwem jesteśmy i będziemy za lat 10, 20 czy 50.
-
(Seks)komunikacja, czyli dlaczego się nie dogadujemy? "Błahe pytanie "co lubisz" potrafi zmienić wszystko" [ÓSMY DZIEŃ MIESIĄCA]
Krytykowani, nierozumiani mężczyźni. Kobiety niemówiące o swoich potrzebach. Gdzie tkwi sedno nieporozumień w związkach - tych na całe życie, jak i tych na jedną noc? Jak rozmawiać, aby się dogadać? O sztuce (seks)komunikacji z Patrycją Wonatowską, seksuolożką i współtwórczynią Instytutu Pozytywnej Seksualności rozmawiają redaktorki magazynu G'rls ROOM.