życie

  • Pracoholizm nasz powszechny, czyli jak sobie (choć trochę) odpuścić

    Pracoholizm nasz powszechny, czyli jak sobie (choć trochę) odpuścić

    Nazywam się Ania i jestem pracoholiczką. Nawet moi najbliżsi nie wiedzą, ile naprawdę mam zleceń i ile godzin dziennie spędzam przed komputerem. Zdarza mi się pracować za dużo, za długo, zbyt obsesyjnie, a na dodatek, w mojej opinii, nie dość dobrze. W "Wysokich Obcasach Extra" czytam, że efektywność jest najwyższa, jeśli pracujemy po pięć-sześć godzin dziennie. Co na to ci, którzy nie przestają (albo udają, że nie przestają) przez 24 godziny na dobę?

    Anna Konieczyńska,
  • "On ją wygonił jak stała. Bo on się zakochał"

    Jeśli potrafi się słuchać, można usłyszeć różne historie. Nasza Czytelniczka wysłuchała, spisała i podzieliła się z nami. bo "dobrze powiedzieć komuś, chociażby obcemu, co dusi człowieka". Nas też teraz trochę dusi.

    Nadesłane do Redakcji,
  • Pani z miasta i karpackie kozy - wywiad z Jolantą Jasińską, która próbuje uratować ginącą rasę

    Czy jak koza ma gorące rogi, to znaczy, że jest chora? Czy obsługi kozy karpackiej można nauczyć się z internetu? Justyna Prus-Wojciechowska rozmawia o tym z Jolą Jasińską, która porzuciła miejskie życie, by założyć w górach nowy dom, w którym najważniejsi lokatorzy to stadko kóz. Jola prowadzi małą agroturystykę dla gości, którym nie przeszkadza, że koza rozkłada się na ich kocyku i pcha się na kolana.

    Justyna Prus-Wojciechowska,
  • Ty głupi kubku! Magia niekonstruktywnej krytyki

    Wywołuje skurcz w żołądku i sprawia, że włosy siwieją jak u Gandalfa. Mowa o krytyce, która bywa ostra jak brzytwa, ale potrafi też zmotywować do pracy. Krytykę konstruktywną lubię. Szkoda tylko, że nie każdy szef potrafi użyć jej mocy.

    Biurwa,
  • Wirtualna demencja czy duch rozwoju?

    "Mózg mi się spocił. To wszystko jakaś magia i cuda. Czuję się jak własna babcia, gdy pierwszy raz zobaczyła telewizor i małych ludzi w nim zamkniętych." Nasza Czytelniczka niezwykle barwnie opisuje swoje potyczki z technologią. I zadaje przy okazji ważne pytanie.

    Nadesłane do Redakcji,
  • Czy to już kryzys wieku średniego?

    ?Zazdroszczę ludziom wewnętrznego przekonania o słuszności ich działań, tego, że wewnętrznie i z całą mocą wierzą, że robią coś, co ma znaczenie, bo ja tak nie mam.? Słowa te wypowiedział mój kolega, ale ja się również pod nimi w pewien sposób podpisuję.

    Miss Olgu,
  • Moje spotkanie z Wielkim Niechciejem

    Zaczyna się niewinne. Nie chce mi się, zrobię potem. Jutro. Może w przyszłym tygodniu. Albo wcale nie zrobię, bo to chyba nie jest aż takie ważne. A potem niechcenie wszechogarnia. I jak tu żyć?

    Gosia Tchorzewska,
  • Złe związki potrafią trwać latami

    Nasza Czytelniczka w odpowiedzi na list o związku z panem i władcą, opowiada swoją historię. Pisze: "Jestem owocem takiego związku. Dorastanie w moim rodzinnym domu uświadomiło mnie, że takie związki mogą trwać latami". Ku przestrodze.

    Nadesłane do Redakcji,
  • Play nie gra fair

    Dzisiejszego focha dedykuję sieci Play, która może i jest najszybciej rozwijającą się siecią w Polsce, ale ma poważny problem z formalnościami dotyczącymi zgody na działania marketingowe.

    Miss Olgu,
  • IKEA na dwa małżeńskie głosy

    Osoby dramatu: mąż - zagorzały przeciwnik oraz żona - pragmatyczna pani domu. W tle pojawiają się dzieci, które wszystko niszczą. Powód dramatu - IKEA (tak! Od dziś nowy katalog!). Na koniec zwycięża pragmatyzm połączony z zamiłowaniem do ikeowych parówek w bułkach. A groziło rozwodem...

    Agnieszka Durska,
  • Misja niemożliwa: udany prezent ślubny

    Już jej niosą suknię z welonem, a ty czujesz falę ekscytacji, potem niepewność wreszcie zawroty głowy i mdłości. Może jeszcze ucieknie, może się rozmyśli, a może jednak to był dobry pomysł, słuszny wybór i doskonała decyzja z tym prezentem. Bo prawdziwy dramat, to przyjść na wesele z nieudanym podarunkiem.

    Dominika Węcławek,
  • Siedem typów właścicieli nieruchomości, od których lepiej nie wynajmować

    Trafiłaś super okazyjną cenę wynajmu, a nieruchomość wydaje się ucieleśnieniem twoich marzeń? To świetnie, ale pamiętaj, że poza nią jest jeszcze jej właściciel. A on może zmienić twoją radość w niekończące się pasmo udręk. Zanim więc podpiszesz papiery i włożysz klucz do zamka w drzwiach wynajętego mieszkania/apartamentu/loftu/domu zobacz, przy jakich typach właścicieli powinna się zapalić w twojej głowie czerwona, ostrzegająca lampka.

    Marta Lewin,
  • Facebook jest niewinny! Za chaos w swoim życiu odpowiadamy sami

    Czasem masz ochotę trzasnąć klapą komputera i zapomnieć o całym wirtualnym świecie? Nie dlatego, że to, co tam się dzieje jest złe, ale za bardzo przypomina ci, jak wiele można naprawić lub zmienić w twoim własnym życiu? Tylko bardzo trudno się do tego przed sobą przyznać.

    Agnieszka Durska,
  • Gdy partner jest panem i władcą fatalnym...

    Gdy czytałyśmy ten list do redakcji, miałyśmy ciarki na plecach. Też będziecie mieć. Chyba nic więcej nie dodamy, poza szczerym życzeniem, by bohaterce tej historii udało się szczęśliwie pokierować swoim życiem.

    Nadesłane do Redakcji,
  • Niepoprawnie o wyglądzie. Cudzym, oczywiście

    "Palacza można skrytykować, można wygonić go z przystanku i restauracji, żeby nie szkodził innym, można też śmiało powiedzieć, że daje zły przykład dzieciom. Otyłego, jedzącego gofra z bitą śmietaną, skrytykować nie można, a on też daje przykład". Nasza Czytelniczka wnikliwie bada komentarze pod tekstami o nadwadze i plaży - i wyciąga wnioski.

    Nadesłane do Redakcji,
  • Grzechy powszednie polskich pracodawców

    Nie płacą na czas albo nie płacą w ogóle. Zatrudniają na czarno, nie zgłaszają pracowników do ZUS, nie szkolą i oczekują rzeczy niemożliwych. Polski pracodawca nie jest aniołem. Czym grzeszy najczęściej?

    Biurwa,
  • Manipulacje nasze codzienne

    Przeciąganie liny, przekraczanie granic, badanie wytrzymałości. Codziennie obok nas toczy się wojna. Umiłowani, pobawmy się w pseudopsychologów, bo pora zbyt wczesna na zabawy w doktora. Jakie manipulacje was bawią, które urągają inteligencji, a kiedy kłamstwo sprawia, że chcecie strzelać z bazooki?

    Monika Muraviova,
  • Biegać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej

    Po ośmiu latach biegania mogę powiedzieć, że jest to sport dla każdego. Tyle że nie dla każdego musi oznaczać to samo. Dla jednych będzie stylem życia, podkręcaniem rekordów, maratonami, gadżetami. A dla innych truchtem w tempie konwersacyjnym, w starym dresie i po - zawsze tej samej - ulubionej trasie.

    Ania Oka,
  • Historia z zalanym mieszkaniem w tle

    Nasza Czytelniczka opowiada historię ludzkiej niekompetencji na przykładzie "drobnej tragedii". Pozostaje chyba zalać się (w trupa), bo raczej nie nauczymy ludzi, jak mają pracować, jeśli mają swoją pracę w, eee, nosie?

    Nadesłane do Redakcji,