faceci
-
Jak tak dalej pójdzie to wyginiemy, czyli historia słabego podrywu
Barowy podryw - temat rzeka. Nasz człowiek w Szczecinie, czyli Maja Holcman, przedstawia listę podrywów beznadziejnych i apeluje do szanownych panów, by jednak wysilali się trochę bardziej. To o oczach już nie działa.
-
Paździerzowi chłopcy, czyli gdzie się podziali prawdziwi mężczyźni?
Postanowiłam podzielić się z Wami pewnymi obserwacjami, które poczyniłyśmy z red. Sosin. Mamy poważne obawy dotyczące przetrwania męskiego gatunku. To, co ostatnio widujemy woła o pomstę do nieba. Młodzi mężczyźni zamieniają się w płyty paździerzowe, na których to tak bardzo lubią przesiadywać.
-
Czy kobieta singielka to zagrożenie dla znajomych par?
Naszą Czytelniczkę frapuje postawione w tytule pytanie, bo czuje że kobiety trzymają ją na dystans w obawie o swoich facetów. I źle jej z tym. A ponieważ nie znalazła takiego tematu na Fochu, to postanowiła sama napisać - godna pochwały samodzielność!
-
Czy wartość kobiety musi być mierzona przez związek z facetem?
W nawiązaniu do ostatnich kilku tekstów o randkach napisała do nas Asia, która próbuje się pozbierać po nieudanym związku i pyta, czy kobieta na pewno MUSI z kimś być?
-
Singielka z wyboru - samotna czy szczęśliwa?
Czytelniczka, która podpisała się jako ?Singielka z wyboru? przysłała nam list, w którym odnosi się do samotności kobiet.
-
Bycie singielką jest lepsze od spotykania się z pacanami - jeszcze kilka upiornych randek
Niektóre historie wywołują wiele wspomnień - tak było z listem od Martyny. Dziś dwie kolejne Czytelniczki postanowiły podzielić się z nami opisami swoich najgorszych randek. Trochę do śmiechu, a trochę ku przestrodze...
-
10 rzeczy, które mówią kobiety. Krótki spis nieporozumień i pułapek
Mmm, odzew jest dobry, lubię odzew. Nawet, kiedy dostaję po łbie - jestem przyjemnie ożywiona, wdaję się w polemikę, dyszę w oczekiwaniu sparringu i ciśnienie mi się miło podnosi. Mój ssskarbie.
-
Chyba już wolę być singielką - pięć moich najgorszych randek
Nasza Czytelniczka Martyna postanowiła dziś udowodnić, że czasem lepiej siedzieć w domu z pluszowym misiem, niż umawiać się na przypadkowe randki. Galeria osobowości jak z dziwnych komedii. Albo i dramatów. Jaka była Wasza najgorsza randka?
-
Była dziewczyna twojego chłopaka - gdy stara miłość nie chce przyjąć do wiadomości, że zardzewiała
Wiesz doskonale, jaki to typ. Mowa o Byłej. Nie takiej, która nienachalnie utrzymuje luźny kontakt i czasem coś skomentuje na Facebooku. O nie! Mowa o byłej, która, nie chce się odczepić, jak ten rzep. Pisze, dzwoni, "przypadkiem? zjawia się w miejscach, gdzie wiadomo, że na siebie wpadną. I psuje krew.
-
10 rzeczy, które mówią mężczyźni. Krótki spis nieporozumień i pułapek
Autorka pragnie przypomnieć potencjalnie Oburzonym, że nie wszystko i nie zawsze należy brać śmiertelnie serio. Buzi.
-
Wszyscy moi byli - nadal są. Ekscesy z eksami na Facebooku
Zainspirowana znalezionym w sieci artykułem o tym, że w czasach social-mediów ludzie nigdy ze sobą się nie rozstają tak do końca, postanowiłam przyjrzeć się własnym sieciowym (głównie facebookowym) relacjom z eksami.
-
10 rzeczy, które drażnią facetów (i przynajmniej niektóre kobiety)
W poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie "co najbardziej irytuje facetów?" dotarłam w te rejony internetu, które przez mężczyzn są opanowane. Odpowiedź znalazłam, ale czy faktycznie tylko kobiety popełniają te błędy?
-
Na ślicznego szczeniaka można lecieć, ale kochamy się tylko w dziadach!
Było już o aktorach i sportowcach to może teraz o takim zbiorze, gdzie można wrzucić wszystkich panów wszystkich zawodów o wspólnym mianowniku: są dobrymi dziadami. Tak, tak, choć jesteśmy w redakcji Focha stare jak dąb Bartek, istnieją mężczyźni starsi od nas i my w dodatku się nimi niezdrowo jaramy. No, może nie wszystkie my, ale jest spora frakcja wielbicielek dobrego dziada. Tu zaznaczę - dobry dziad, to jest najwyższej klasy komplement, jaki można usłyszeć z ust członkini frakcji wielbicielek panów w wieku dojrzałym.
-
Rude boys - bo mnie kręcą rudzielce
Fochowy cykl o facetach, którzy nam robią - nabiera rozmachu. Jedne koleżanki wolą brzydali, inne lecą na tych z seksownym głosem. Moim kryptonitem są rude włosy. No trudno, tak mam.
-
Podkręć mnie jak Beckham: najsmaczniejsze sportowe ciacha
Kolejny weekend i kolejne słowo na niedzielę, czyli znowu lista smakowitości. Po aktorach postanowiłyśmy wziąć na tapetę sportowców. Wiecie, żeby nie mówili, że się dziewczęta sportem nie interesują.
-
O męskim PMS - monolog (a właściwie dialog) wewnętrzny
Nosi na rękach, znosi kwiaty bez okazji, tu wręczy brylant, tam bucik, ówdzie dobrą kolację. Ale raz w miesiącu, och, równo z pełnią właściwie - "typem staje się upiornym". O co chodzi, panie doktorze, co robić, czy ziółkami, czy antybiotykiem, czy może jednak...
-
Koniec z przystojniakami: cudowni brzydale, których uwielbiamy
Mawia się, że jest dobrze jeżeli mężczyzna jest trochę przystojniejszy od diabła. Okazuje się jednak, że dla wielu z nas nie jest to obowiązująca zasada. Żywimy masę gorących uczuć dla przystojnych chłopców z ekranu, ale czułe struny w naszych... sercach poruszają też bardzo seksowni brzydale.
-
Co najlepiej działa na mężczyzn? Technika stara jak świat
Duże, pięknie wyeksponowane (skarbonka) cyce? Wystające pośladki? Stringi, co jak wiadomo z założenia wchodzą w tyłek? Rozwalone, wydepilowane panny w "Playboyu"? Nie, dziewczęta, to banał. Panowie są głodni czegoś zupełnie innego. Panowie pragną laj laj laj. Co to takiego? Już spieszę wytłumaczyć.
-
Ja czy my? Porozmawiajmy o braku autonomiczności w związku
Bycie z kimś jest super, zwłaszcza jeżeli ludzie się kochają, szanują, wspierają i są dla siebie nawzajem motorem napędowym. Gorzej, jeżeli związek oparty jest na przemocy psychicznej, fizycznej lub jest nam wygodniej tkwić w jałowym związku, bo dzieci, wspólny kredyt etc. To jest bardzo niefajne i smutne. Ale skupmy się na tym super związku. Jest tak fajnie, że przestajemy o sobie mówić JA, ale w 99 przypadkach na 100 używamy formy MY...
-
O babskim czepialstwie i męskim tumiwisizmie, czyli znowu sterta garów w zlewie
Nic mnie tak z równowagi nie wyprowadza jak góra brudnych naczyń piętrząca się w zlewie. Od razu wskakuję w tryb "furia", zwłaszcza gdy naczynia tak drugi dzień stoją. No taka już ze mnie baba wredna i czepialska.
-
Drogi Jamesie Blake'u, wciąż nie mogę się zdecydować. Ja ciebie, czy ty mnie?
Oczywiście kto kogo ma adoptować. Po prostu podczas miliard sto dziewięćsetnego odtworzenia nowej płyty tego ładnego młodzieńca stanęła mi przed oczami pewna ilustracja. Na niej kreślone ręką genialnej Ady Buchholc (tu nie mam wątpliwości Aduś, chętnie Ci pomatkuję!) piegowate dziewczę z kucykami w błagalnym geście składa dłonie, a napis głosi: "Boże, spraw, żeby Angelina mnie adoptowała".
-
Odezwa do nadopiekuńczych matek i facetów, którzy nie potrafią wbić gwoździa
Rączka, Aleksandra i Kasia wspominały już w swoich tekstach, na co mężczyzna powinien zwracać uwagę, żeby nie odrzucał nas swoim wyglądem i zachowaniem. Z dziewczynami przybijam piątkę w tej sprawie. Chciałabym poruszyć jednak jeszcze jedną kwestię, a mianowicie jaki mężczyzna powoduje u mnie i u większości moich znajomych odruch wymiotny.
-
Czasem lubię być sama choć wcale nie jestem samotnikiem i wszystko w porządku z moim związkiem
Wyszedł bez niej. Sam, całkiem sam. A ona nie miała żadnych planów. I została w domu. SAMA. Albo miała plany, ale przecież mogła zmienić. I on mógł zmienić. Mogli wyjść razem. Albo razem siedzieć w domu, owoż też uciecha, nie? Na wakacje osobno? No to już jest szczyt wszystkiego. Tak się zwyczajnie nie robi. Nie po to ludzie wiążą się w pary, żeby potem robić coś w pojedynkę. To nie ma sensu.
-
Chłopcy gotują, czyli jak przetrwałam bomby spadające na kuchnię
Była taka podwórkowa zabawa, którą uwielbialiśmy. Potrzebny był do niej trzepak i ubita ziemia, nazywaliśmy to mało ambitnie: "Nalot - samolot, powódź - pożar". Polegała na tym, że prowadzący krzyczał jedno z tych słów, a reszta odpowiednio reagowała kuląc się na ziemi lub wspinając na samą górę trzepaka. Kiedy mój mąż powiedział mi "Kochanie, jutro ja z synem coś ugotuję" miałam ochotę zrobić wszystko na raz: skulić się, wspiąć wysoko, a najlepiej - zadekować w bunkrze i przeczekać ten Defcon 1.
-
Ależ mnie wkurwia gdy on wrzeszczy i przeklina, gdy gra w grę
Nie należę do dziewcząt subtelnych i miłych, które nigdy ust sobie nie skalały słowem żwawszem. Prawdę mówiąc klnę jak szewc, i to pijany. Zazwyczaj też cechuje mnie wysoki stopień tolerancji dla innych profanów, którzy inkrustują piękny nasz język ojczysty plugawymi słowy. Zazwyczaj - tak. Ale gdy mój konkubent gra w gry i wywrzaskuje przekleństwa, to krew zła i czarna mnie zalewa.
-
"Każda kobieta jest szczęśliwa, gdy ktoś wyjada z jej miski" - czy ja naprawdę to powiedziałam?
Takie słowa skierowałam do mojego kumpla dojadającego sałatkę wprost z miski. Trochę usprawiedliwia mnie fakt, że była to schyłkowa faza imprezy i mogłam nie wiedzieć co mówię. Bo przecież nie przyznałabym się świadomie, że najbardziej uszczęśliwia mnie karmienie ludzi. Mnie, kobietę wyzwoloną?
-
Jeszcze moje trzy grosze do dyskusji o tym, czy kobiety zawsze muszą stawać facetom przed ekranem
Czytam tekst kolegów z Wyszło i odpowiedź Aleksandry. Pierwsza myśl: Dziubku - trzeba sobie było wybrać odpowiedniego kotka. Ja tak nie robię. Druga myśl: a może ja to robię tylko nie zauważam?
-
"Zaraz" - małe słówko, duży wkurw
Znacie to, prawda? Ten jeden "zaraz" za daleko, po którym już tylko czerwona mgła zasnuwa oczy. Nasza zawsze czujna rysowniczka Magda Danaj stworzyła właśnie piękny rysunek na ten temat. O miłości w czasach zarazy. Czy jakoś tak ;)
-
Tak bardzo chciałabym się z tym pokłócić, czyli pozdrawiam chłopaków z wyszlo.com
Jasne, że bym weszła w polemikę z tym co napisali na Wyszło w tekście "Tak, jesteś najważniejsza. Tylko odejdź sprzed ekranu, co?". Pierwsza, odruchowa reakcja:"Phi, walcie się. Poza tym to wasza wina i foch." Ale nie wejdę. Nie mogę. Bo się zgadzam. (To nie jest podstęp.)
-
Houston, mamy problem. Zakochałam się w pilocie. Ba... żeby tylko w jednym!
Tak wiem, jest całe pokolenie dziewcząt, które zadurzyły się w dwudziestoparoletnim Tomie Cruise'ie, gdy "Top Gun" był na topie. Dacie wiarę, że mimo dorastania we właściwym czasie, nigdy tego filmu nie widziałam? Bo mi chodzi o innych pilotów, tych od statków kosmicznych.