równouprawnienie

Więcej o:

równouprawnienie

Wypowiedzi na forum o:

równouprawnienie

  • Równouprawnienie...

    Równouprawnienie kończy się, kiedy trzeba węgiel rozładować. Serio? Długo jeszcze ten tekst będzie pokutował w społeczeństwie?

  • Re: Równouprawnienie...

    Równouprawnienie nie znaczy ze każda kobieta i kazdy mężczyzna maja robic to samo. Równouprawnienie znaczy ze konkretna kobieta i konkretny mężczyzna moga bez dyskryminacji robic to co chca i do czego maja fizyczne/psychiczne możliwości, bez względu na plec.

  • Re: Równouprawnienie...

    Równouprawnienie kończy się jak ktoś musi dziecko urodzić skoro para chce je mieć.

  • Re: Równouprawnienie...

    pani_up napisał(a): > Nie mam zielonego pojęcia o co chodzi w tym argumencie Bo argument jest od czapy. Jest zupełnie nieprzystający do dzisiejszych realiów i generalnie bez sensu. Jednocześnie wciąż jest chętnie używany w dyskusjach o równouprawnieniu . > . Mężczyzni statystycznie potrafią więcej

  • Re: Równouprawnienie...

    Szkoda tylko, że rzeczywistość wygląda tak, ze równouprawnienie kończy się wtedy gdy na rekrutacji maglują kobiety ze stanu cywilnego liczby dzieci posiadanych i plabnowanych i co zrobi jak dziecko będzie chore. Jakoś mężczyźni takich pytań nie słyszą. I owszem możesz powiedzieć, ze nie ma to

  • Re: Równouprawnienie...

    Tak, mamy uznać "lepszość" mężczyzn, pokłonić im się nisko gdyż wiadomo, równouprawnienie i feminizm swoją drogą a jak trzeba tę lodówkę, drewno, węgiel, pralkę to do faceta lecimy głupie baby. Cóż poradzisz. Co gorsza kobiety wcale nie są w tyle w tym udowadnianiu. -- nagle się okazało, że link do

  • Re: Równouprawnienie...

    Zawsze jak jest mowa o równouprawnieniu, noszeniu szaf, pakowaniu węgla itd., to oczami wyobraźni widzę liderów konfy którzy nigdy nie skalali się pracą i jestem co najwyżej w stanie wyobrazić ich sobie u kosmetyczki regulujących monobrew i robiących sobie depilację, a nie noszących szafy hehe:

  • Re: Równouprawnienie...

    A czy ja gdzieś pisałam o równouprawnieniu? ja pisałam o ciężkiej fizycznej pracy na budowie, która się wiąże również z dźwiganiem, pracą w upale, w zimnie, a niektóre tu przekonują, że one to z palcem w nosie, bo raz w życiu młot trzymały, a mamie to węgiel przekładały, a nawet dzieciaka dźwigały

  • Re: Równouprawnienie...

    Dobrze, nie przeczę. Ale samotna matka też powinna mieć jakiś plan na pogodzenie pracy i ewentualnych zawirowań rodzinnych. Tak długo jak matki (nie tylko samotne) jako jedyne rozwiązanie widzą pójście na zwolnienie, tak długo o równouprawnieniu możemy zapomnieć. I ja nie mówię, że one same mają

  • Re: Równouprawnienie...

    Serio nie rozumiesz o co chodzi w takim tekście? Otóż chodzi o to, że różne cienkie bolki, którym z równymi prawami dla kobiet i mężczyzn nie po drodze ukuli taki głupi tekścik, jakoby każda bana wymięknie u poleci po chłopa gdy trzeba: wnieść pralkę, szafę, lodówkę na 4 piętro, przerzucić tonę