pop

  • Co ja paczę? - czyli co internet dostarczył w tym tygodniu [Część trzecia]
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli wyjątki z chaosu [Odcinek drugi]
  • Polityka, grzeszki, skandale - między newsroomem, a domkiem z kart

    Polityka, grzeszki, skandale - między newsroomem, a domkiem z kart

    Will McAvoy jest męski, przystojny, kawał chłopa z niego i świetnie nosi ciuchy. Wszystkie ciuchy, od smokingu, do rozchełstanej koszuli z podwiniętymi rękawami. Frank Underwood jest niewysoki, lekko pękaty (na szczęście w piwnicy ma wiosła), ubiera się nienagannie, lecz nudno, chodzi o to, żeby nie wyróżniać się nadmiernie z tłumu wtedy, kiedy jest to niepożądane.

    Aleksandra,
  • Co ja paczę? Przegląd przedziwnych owoców twórczości internautów [Część druga]
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli wyjątki z chaosu
  • Promocja miernoty - o polskich celebrytach

    Promocja miernoty - o polskich celebrytach

    Czy chciałbyś żeby student filozofii - syn dentysty - leczył ci zęby? Albo fryzjerka - córka mechanika - naprawiała samochód? Bo ja nie. I z tego powodu oburza mnie wciskanie do mediów ludzi bez doświadczenia.

    Natalia,
  • Dobre rzeczy chadzają trójkami? Cóż, tak jest w świecie moich ulubionych filmów

    Dobre rzeczy chadzają trójkami? Cóż, tak jest w świecie moich ulubionych filmów

    Trylogie, trylogie, wszędzie trylogie! W czasach młodości mojej babci była tylko jedna, w dodatku niezekranizowana. Wystarczyło rzucić tylko hasło i już wszyscy wiedzieli, że chodzi o Sienkiewicza. Gdy nastolatkami byli moi rodzice też była tylko jedna - ta, w której dobrzy rycerze Jedi ratują świat przed zakusami Imperium. A ja? Co ja mam powiedzieć?

    Dominika,
  • Jedenasta muza: czasem naprawdę kocham reklamy

    Jedenasta muza: czasem naprawdę kocham reklamy

    Bez ironii, bez sarkazmu. Uwielbiam. Uważam za formę sztuki, może niespecjalnie wysokiej, ale za to ekscytującej i rozwijającej się w sposób imponujący. Naprawdę, potrafię gnać do kina na złamanie karku, żeby tylko nie uronić ani minuty z przedfilmowego, tak irytującego większość bloku reklamowego

    Aleksandra,
  • Foch.pl i Kinoplex - zapraszamy na filmy!

    Foch.pl i Kinoplex - zapraszamy na filmy!

    Nie da się ukryć: dziewczyny z Focha lubią filmy (i aktorów, jak wiadomo). Stąd narodził się pomysł, żebyśmy wybrały nasze ulubione filmy z oferty Kinopleksu - takie, które polecamy, do których mamy osobisty stosunek i które sprawdzą się nie tylko na focha. Jeśli macie ochotę przetestować nasz filmowy gust - będzie nam bardzo miło!

    Kasia,
  • Pięć filmów, które ryją mi mózg. Lubię bolesne przyjemności

    Pięć filmów, które ryją mi mózg. Lubię bolesne przyjemności

    Z tymi filmami - wydmuszkami jest jednak o niebo łatwiej. Miło się ogląda, miło się wraca, miło wspomina. Istnieje jednak osobna kategoria. Niektóre z jej składowych pewnie spokojnie można zaliczyć do wydmuszek, zwłaszcza pod względem ciężaru przesłania. Ale wydmuszki są lekkie i przyjemne. Te zaś filmy zjadają po kawałku i łamią serce. Mimo to czasem wracam. Czasem dobrze jest się dobić. A czasem warto sprawdzić, czy jeszcze boli - i dlaczego.

    Aleksandra,
  • Za marudne towarzystwo serdecznie dziękuję - na koncerty lubię chodzić sama
  • A ja lubię muzyczne festiwale. Tylko muszą być trochę inne

    A ja lubię muzyczne festiwale. Tylko muszą być trochę inne

    Panuje moda na manifestowanie swojej niechęci do festiwali muzycznych. No dobrze, po hipstersku powiem, że ja już nie chodziłam na festiwale, gdy jeszcze nie było to modne, a teraz z przyjemnością powracam do niecnego procederu masowego konsumowania dużej ilości muzyki na żywo. Bo ja lubię festiwale, ale te mniejsze, mocniej sprofilowane, często też odbywające się w niezwykłych miejscach.

    Dominika,
  • Zwykli ludzie w zwykłych sytuacjach - dlaczego lubię amerykańskie kino niezależne

    Zwykli ludzie w zwykłych sytuacjach - dlaczego lubię amerykańskie kino niezależne

    Wybieram się dziś ze znajomymi na "Frances Ha" Noaha Baumbacha, jednego z moich ulubionych twórców kina "indie". Nie żebym nie lubiła superprodukcji o kosmitach i potworach, czy komiksowych bohaterach, skądże znowu. Ale często te niskobudżetowe, niezależne filmy mają w sobie urok zwykłości, któremu nie umiem się oprzeć. Choć są przegadane i "o niczym".

    Kasia,
  • Co ja paczę - czyli przegląd najgorszych, najdziwniejszych i najzabawniejszych owoców twórczości internautów
  • Ruajal bejbi z serem, frytkami i kolą. Dumny Albionie, nie rób mi tego!
  • Pięć filmów - wydmuszek, czyli jak robię sobie dobrze w mózg - wstydliwe wyznania
  • Może byś do mnie zadzwonił, czyli Starszej Pani Starcie z Popkulturą
  • Zagrajcie to jeszcze raz, czyli moje marzenia o spin-offach

    Zagrajcie to jeszcze raz, czyli moje marzenia o spin-offach

    Serial się wypalił, umarł i już zaczyna śmierdzieć, a takie piękne złote jaja kiedyś znosił, widzowie tak w końcu pokochali tego idiotę, który grał trzecioplanową rolę właśnie, zaraz, co on teraz robi? Pani Marzenko, pani zadzwoni i spyta.

    Aleksandra,
  • Punkowe poszukiwania straconego czasu - recenzja książki Jaroslava Rudisa

    Punkowe poszukiwania straconego czasu - recenzja książki Jaroslava Rudisa

    Ostatnio rządzą mną sentymenty. O kasetach już pisałam, a wspominam je znów, bo nawet lektury takie jakby bardziej sentymentalne wybieram. Może jeszcze nie czas polecać "W stronę Swanna", a Marcel Proust jest zawsze spoko - to jest gdzieś blisko. Pierwszą książką, którą pochłonęłam w te wakacje był ozdobiony ilustracją taśmy magnetofonowej "Koniec punku w Helsinkach". Tytuł doskonale zaś oddaje wymowę treści.

    Dominika,
  • Barbie 'grubaska? - tak wyglądałaby, gdyby miała proporcje ciała normalnej kobiety

    Barbie "grubaska? - tak wyglądałaby, gdyby miała proporcje ciała normalnej kobiety

    Jest niska, gruba ma krótkie nogi i wielkie stopy. Dobra, przesadzam, ale takie można odnieść wrażenie patrząc na "realistyczną? Barbie postawioną obok tej prawdziwej. I o takie wrażenie chodziło. Artysta Nickolay Lamm po pokazaniu prawdziwej twarzy Barbie - bez makijażu wziął się za sylwetkę najsłynniejszej lalki świata, obwinianej o wywoływanie zaburzeń odżywiania u milionów dziewcząt.

    Natalia,
  • Niska jakość jest jak nowa czerń -  za co ja w zasadzie kocham te cholerne kasety?
  • Letnie festiwale: dlaczego w tym roku również nie jadę na Openera?

    Letnie festiwale: dlaczego w tym roku również nie jadę na Openera?

    Jak to dlaczego? Dla odmiany! Bo w ubiegłym nie byłam, dwa lata temu i trzy też. Dobra, coming out. Nigdy nie byłam na Openerze. NIGDY. Tak, trochę mi wstyd. Ale tylko trochę. Moja niechęć do rzeczy rozmaitych jest większa niż chęć zobaczenia na żywo ukochanych zespołów.

    Rączka,
  • Książki audio, moja miłość

    Książki audio, moja miłość

    Nie chcę, nie lubię - mówiłam. Ja muszę czuć w ręku papier, jestem wzrokowcem, nie słuchowcem - mówiłam.Nie pasuje mi to, nie umiem się skupić na treści, bez sensu, nie zmuszajcie mnie, jestem staroświecka, trudno - mówiłam.

    Aleksandra,
  • Czym koić nerwy? Mi pomaga tylko muzyka (i odpowiednio dawkowane przekleństwa)

    Czym koić nerwy? Mi pomaga tylko muzyka (i odpowiednio dawkowane przekleństwa)

    Siedzę szóstą godzinę w niewygodnym fotelu, kręgosłup zaczął mnie boleć zanim zdążyłam pomyśleć "ruszyliśmy już?". Jest duszno, kierowca autokaru szarpie jakby wiózł kartofle, a ludzie wokół głośno gadają przez komórki. Kolejną godzinę. Ależ ja jestem zła. Zaraz zmienię się w Mr. Hyde`a i wszyscy pożałują! Szał bojowy, berserker, pieruńsko kurwico, zew krwi, chęć mordu. Jak sobie z tym poradzić?

    Dominika,
  • Ulotny urok streetartu. Nie płaczmy po tym, co zamalowali - dopingujmy to, co powstanie
  • 'Męcz mnie, dręcz mnie, mów do mnie po niemiecku' - dziewczęta kochają psychopatów

    "Męcz mnie, dręcz mnie, mów do mnie po niemiecku" - dziewczęta kochają psychopatów

    Grzeczne dziewczynki, zbuntowane dziewczynki, kujonki, punkówy - wszystkie kochamy niegrzecznych chłopców. Kiedyś leciało się na niedomytych facetów skórach i glanach, romantycznych buntowników, lub niezrozumianych poetów. Dziś to nuda i przeżytek. Nie ma w tym żadnej adrenaliny, zero perwersji. Teraz najczulszym wyznaniem wydaje się "chcę jeść z tobą wątrobę sąsiada".

    Agata,
  • 'Tylko Bóg wybacza' - potrójna recenzja nowego filmu z Ryanem Goslingiem

    "Tylko Bóg wybacza" - potrójna recenzja nowego filmu z Ryanem Goslingiem

    Nie wchodzi się trzy razy do tej samej rzeki - nie ma też sensu trzy razy pisać o jednym filmie. A jednak, jednak - istotne jest dostosowanie przekazu do odbiorcy więc moją recenzję najnowszego obrazu Nicolasa Windinga Refna kieruję do trzech grup: fanek Goslinga, filmoznawców i tzw. zwykłych ludzi (podobno istnieją naprawdę).

    Kasia,
  • Iain Banks nie żyje - jestem w żałobie po doskonałym autorze
  • Mam Żeromskiego za grafomana i co mi zrobicie? Na szczęście miał córkę...