życie
-
Kiedyś nawet sąsiedzi byli lepsi - jak się mieszkało na blokowisku w dawnych czasach
Na początku lat 80. XX wieku, czyli przed dinozaurami, wprowadziliśmy się z rodzicami na warszawski Ursynów. Nic nie pamiętam z tej przeprowadzki, ale podobno przebiegłam się po 68 m kw. mieszkania i rozpłakałam, przerażona, że się tam kiedyś zgubię. Na szczęście rodzice ogarnęli jakoś moją dziecięcą traumę i mogliśmy w spokoju zamieszkać na osiedlu pełnym rozkopów, drących się dzieci i dorosłych, którzy od czasu do czasu urządzali huczne imieniny.
-
O klauzuli sumienia słów kilka
"Nie bronię innym konserwatyzmu, nie chcę jednak, żeby był mi na siłę narzucany" - pisze nasza Czytelniczka, odwołując się do klauzuli sumienia. I nawołuje do buntu: "Ja tak żyć nie chcę. Mam gdzieś klauzulę sumienia."
-
Stres - cichy zabójca
Potrafi zniszczyć stawy, serce, tarczycę, sprawić, że posypią się zęby, kręgosłup. Stres, dziś już nieodłączny towarzysz zabieganych ludzi z miasta. Mój też. I mnie też - jak wielu przede mną - próbował wykończyć.
-
Głupie rzeczy, które robisz i robić będziesz
Uczymy się na błędach? Oj, no nie wiem - chyba nie. Bo nad wyraz często powtarzamy te same, choć wiemy, że to głupie, bez sensu i na złe nam wyjdzie...
-
O wyższości męskiej przyjaźni nad kobiecą
Przyszedł do nas "List z fochem dla FOCHA!" Nasza Czytelniczka rozprawia się z mitem kobiecej przyjaźni. Według niej my - kobiety, wypadamy bardzo słabo, gdy zestawi się nasze relacje z męskimi przyjaźniami. Prawda to?
-
Szybki felieton o bieganiu
Bieganiem świat stoi, nasz kraj również. Zdrowe przebieranie nogami stanowi całkiem pokaźną gałąź gospodarki. Jest istotnym aspektem życia społecznego, zarówno w wymiarze realnym, jak i wirtualnym. Nie ma się czemu dziwić, w końcu mamy to we krwi.
-
"Solidarność jajników" to tylko pusty frazes
O jajnikach napisała do nas nasza Czytelniczka - trochę o swoich, trochę o tych metaforycznych. Jej zdaniem - kto inny może zrozumieć kobietę, jeśli nie druga kobieta - zwłaszcza w "tych trudnych dniach"? Okazuje się, że nie jest to takie oczywiste.
-
Hejt hejtem hejtera pogania, czyli nasi internetowi (nie)przyjaciele
Taki list do nas przyszedł. I z tego miejsca pragniemy go serdecznie zadedykować wszystkim, których on dotyczy. Bo też czasem zdarza nam się zadumać nad tym zjawiskiem.
-
Jak zacząć i czym skończyć dzień? Rytuały: porządkują, uspokajają, motywują
Czy usypianie niemowlaka może być rytuałem? A jogging przed snem, kibicowanie ulubionej drużynie, celebrowanie urodzin zmarłego męża albo obchodzenie rocznicy wydarzenia historycznego? Co pozostaje jeszcze nawykiem, a co już nabiera charakteru rytualnego? Do czego w ogóle są nam potrzebne te wszystkie czynności?
-
"Nie zamierzam całe życie się z tym męczyć"
Dużo się mówi o braku akceptacji dla swojego wyglądu, o tym, że często czujemy się źle we własnym ciele. A co, jeśli kogoś uwiera najbardziej coś, co jest istotną składową tożsamości? Czytelniczka pisze o tym, jak bardzo nie znosiła swojego imienia.
-
Co masz załatwić przed trzydziestką, załatw... przed trzydziestką
?Zaczynamy pracę później, zawieramy małżeństwa później, później mamy dzieci. Nawet umieramy później? - mówi Meg Jay, psycholożka, która za cel postawiła sobie naprostować amerykańskich dwudziestolatków. Bo większość dzisiejszych trzydziestolatków żyje, jakby nigdy nie wyszli z trzeciej dekady swego życia. A nawet z drugiej...
-
Stara zardzewiała przyjaźń
Przyjaźń na całe życie, na dobre i na złe? Tak, pod warunkiem, że to jej jest dobrze. Czytelniczka opisuje historię przyjaźni, która gwałtownie skończyła się - gdy przyjaciółce zaczęło się gorzej wieść.
-
"Radio Taxi, proszę czekać...". Opowieści o cierpach, złotówach i taryfiarzach
Wąsaty gaduła, milczący ponurak, kompan nocnych eskapad, świadek najbardziej wstydliwych momentów życia... Taksówkarze, to dobra inspiracja dla filmowców i literatów, ale też odrębna, fascynująca grupa społeczna, z która niekiedy się stykamy osobiście.
-
Ja pobruszę, a ty poczywaj. O potrzebie odpoczynku słów kilka
Jesteśmy jednym z dłużej pracujących narodów w Europie. Potrafimy się zaangażować i poświęcić dla firmy. Potrafimy też zagryźć zęby i zakasać rękawy. Nie boimy się ciężkiej roboty. Ale, żeby być wydajnym i efektywnym, trzeba znaleźć czas na odpoczynek. Trzeba też umieć się zregenerować. Bo nawet ten uroczy, różowy króliczek, napędzany najlepszymi ponoć bateriami, w końcu padnie.
-
Adopcja po polsku, czyli Bareja wiecznie żywy [LIST]
Czytelniczka opisuje nam sytuację żywcem wyjętą z przezabawnej komedii. Tylko że historia jest prawdziwa i dotyczy procedury adopcyjnej...
-
Przekleństwo niewyparzonej gęby, czyli klnę jak dama
Klnę. Bo lubię. Lubię smagnąć słowem żwawszem - choć mogłabym bez najmniejszego problemu obejść się bez tej protezy, czy innej motylej nogi. Ale nie chcę. I nie przekonuje mnie argument, że to "niekobiece".
-
Dlaczego w Polsce traktują cię z góry jak złodzieja?
Zdarzyło się wam kiedyś być śledzoną czujnym wzrokiem ekspedientki lub ochroniarza podczas zakupów? No właśnie. Nasza Czytelniczka ma dość tego, że czuje się jak złodziej.
-
Kupuj z głową! Po coś w końcu ją masz...
Jeśli jest ci wszystko jedno - co jesz i gdzie kupujesz ciuchy - to może czas się zastanowić (poważnie!) nad sobą. Nie zdajemy sobie często sprawy, że kupując pewne konkretne produkty, wspieramy nieuczciwych producentów, a nawet handlarzy bronią!
-
"Nie potrzebuję feminizmu? - czy na pewno?
Antyfeministyczny blog budzi skrajne emocje - od złości, poprzez zdumienie, po aprobatę. Czy faktycznie feminizm zmienił się z ruchu o równe prawa w wykluczający, szkodliwy "kult"?
-
Pochwała podsłuchiwania - rzeczy zasłyszane
Podsłuchiwanie jest ostatnio w modzie, a ja odkąd pamiętam uwielbiam słuchać ludzi. Z fragmentów przypadkowych rozmów, które słyszę mimochodem w metrze, kolejce do kasy, czy w poczekalni u lekarza wyłapuję to, co dziwne, zabawne lub nieoczekiwanie poetyckie.
-
Gotują najlepszą zupę we Wrocławiu. Tańszą od sushi, smaczniejszą niż fast foody i zdrową
200 litrów dziennie, 10 różnych propozycji w menu, dwa stałe punkty programu, dziesiątki wiernych klientów i sześć miesięcy działania. Poznajcie Zupę - niewielki, ale prężnie działający punkt gastronomiczny we Wrocławiu. Stworzony przez pasjonatów, otwarty na wszystkich.
-
A ja nie chcę konkubenta!
Czytelniczka pisze o - coraz powszechniejszym - problemie z nazywaniem niezaślubionych partnerów życiowych. Konkubent? Chłopak? Nie-mąż?
-
Jak zarobić na blogerkach modowych bez ich zgody?
Przeczytałam bardzo ironiczny i jeszcze bardziej kąśliwy list Michała Witkowskiego (pisarza oraz od niedawna także modowej blogerki) do Jess Mercedes i Maffashion. Początkowo wydał mi się specyficzny w formie, ale zabawny. Z czasem zrozumiałam, że celem wcale nie było powiedzenie, że król jest nagi. O blogerkach pisze się dziś z pasożytniczych, bardzo osobistych względów. I przy okazji wydania książki o modzie.
-
10 trików, które poprawią działanie waszego smartfona
Pisanie, że smartfon to komputer który można schować do kieszeni jest tak odkrywcze jak stwierdzenie, że Ziemia jest okrągła. To nie żadna nowość, przyzwyczailiśmy się do tego. Ale poznanie wszystkich funkcji smartfonów zabiera trochę czasu, a niektóre i tak mogą nam umknąć. Dlatego zebrałam 10 trików, które warto znać.
-
Bajka o wojence dzietnych i bezdzietnych
Kto jest lepszy? Ten, co ma dzieci i się z tym nie obnosi, ten co nie ma, ale się obnosi, czy może ci, co mają, ale się obnoszą? Można się pogubić i zwariować? Albo wrzucić na luz!
-
Skąd wziąć zwierzaka? Hodowla kontra adopcja
Nie wyobrażam sobie życia bez zwierząt, zwłaszcza psów i kotów, które kocham. Wśród moich znajomych jest wielu podobnych zwierzolubów - jedni przygarnęli znajdki ze schroniska, inni wybrali czworonoga z hodowli. Warto poznać różne strony takich decyzji, zanim zdecydujecie się na własnego pupila.
-
Niewierny mąż zawiódł mnie ponownie
"Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki" - Czytelniczka niestety nie zapamiętała sobie tej maksymy i srodze się zawiodła na byłym mężu.
-
Gdy widzę ludzi kłócących się w internecie, jest mi ich żal
Bloger pisze, że współczuje otyłym. Zgodnie z zasadą stołu i nożyc, pojawia się zjadliwa odpowiedź blogerki. A ja się zastanawiam: po cholerę takie tematy wałkować i kłócić się w internetach? Nie szkoda wam czasu i nerwów?
-
Każdy powinien zobaczyć zdjęcia dziecka "uratowanego" przez profesora Chazana!
"Mam wrażenie, że ci wszyscy, którzy potępiają aborcję w takich wypadkach to ludzie, których wyobrażenie o upośledzonych dzieciach to jest wizja sympatycznego Maciusia z >>Klanu<<" - nasza Czytelniczka ostro rozprawia się z tymi, którzy pomstują na pokazywanie zdjęć zdeformowanego noworodka.
-
"Nie ma w tym większej filozofii: wystawiasz kciuk i jedziesz" - rozmowa z autostopowiczem Przemkiem Skokowskim
Jest studentem, ale przede wszystkim jest autostopowiczem. Nie tylko dlatego, że życie w drodze jest znacznie łatwiejsze, a jazda na stopa pozwala dotrzeć daleko niewielkim nakładem kosztów. Dla Przemka Skokowskiego to także okazja, by spotkać się z ludźmi i nieść realną pomoc tym, którzy mogą jej potrzebować. Właśnie wydał swoją debiutancką książkę - "Autostopem przez życie", w której opowiada o tym, jak drobne gesty, pocztówki i różowy plecak mogą zmienić życie dzieciaków z dalekich krajów.