dzieci
-
8 książek, które zniszczą dziecięcą wrażliwość, czyli poczytaj mi mamo, ale zmień zakończenie
Mówi się, że Polacy to naród ponury, nieufny i z opróżnionymi do połowy szklankami. Nic dziwnego, wystarczy spojrzeć, czym nasiąkamy za młodu. Oto ranking książek, które mogą zaowocować trwałym obrzydzeniem do literatury.
-
Znęcasz się nad swoim dzieckiem? Z pewnością zaprzeczysz, ale czy wiesz, że możesz robić to nieświadomie?
Przemoc psychiczna stosowana jest jako narzędzie wychowawcze lub sposób komunikacji i dotyka co piątego dziecka w wieku od jedenastu do siedemnastu lat...
-
Nie trenujcie na zwierzętach instynktu macierzyńskiego! [LIST]
Młodzi rodzice trafili pod lupę naszej Czytelniczki i nie wszyscy wyszli z tego cało. Tym, którzy nie radzą sobie i oddają - wcześniej ukochane zwierzaki - nieźle się dostało. Komuś z was przydarzyło się oddanie pupila z powodu "alergii"?
-
Złap faceta na dziecko! Nie, to nie jest scenariusz telenoweli. To się dzieje naprawdę
Internet kipi od porad w stylu - sto sposobów, żeby złapać faceta na dziecko. Po co? Żeby już nie być singielką i mieć koło siebie wspaniałego mężczyznę i dziecko, a w perspektywie to nawet gromadkę. Niewiarygodne, ale wciąż są kobiety, które tak chcą żyć.
-
Dziecko w wózku - najlepszy sposób na ominięcie kolejki?
Matki z wózkami, traktujące innych ludzi jak kręgle, przypominają nieco echa kontrowersyjnego felietonu profesora Zbigniewa Mikołejko "Wózkowe - najgorszy gatunek matki". Nasza Czytelniczka w łagodniejszej formie, ale jednak reanimowała temat roszczeniowości. Pytanie czy na pewno nieuzasadnionej?
-
Trzydziestolatki powiększają rodzinę, czyli dziecko albo piesek?
Mówi się, że dziewczyny, którym tyka zegar biologiczny, ale nie chcą jeszcze urodzić dziecka, adoptują pieska (kociary pod słowo "piesek" mogą podłożyć "kotka"). Bo można na niego przelać matczyną miłość, a nie trzeba rodzić, karmić piersią ani przewijać. Takie macierzyństwo dla opornych. Czy to naprawdę tak działa?
-
"Mój facet okłamał mnie wielokrotnie, ale daje mi namiastkę rodziny" - rzecz o tym, ile kobieta zniesie w imię "miłości"
Reguła - do trzech razy sztuka - niekoniecznie sprawdza się w historiach miłosnych. Do Redakcji przyszedł list zatytułowany "Na rozstaju dróg". Czytelniczka dzieli się w nim swoją historią. I nie napawa ona optymizmem.
-
9 sposobów jak kreatywnie zająć dziecko bez telewizora
Są dni, gdy masz dużo zaległej pracy, a maluchy nudzą się i domagają telewizji. Wiesz, że to nie jest dobre rozwiązanie, ale skończyły ci się pomysły na zagospodarowanie im czasu w ciekawy sposób. Oto kilka niebanalnych pomysłów, które mogą wam się przydać w długie jesienne i zimowe wieczory.
-
Święto Zmarłych? Nie jeżdżę na groby i nie mam zamiaru
Od kilku dni słyszę w pracy i w okolicy ponure wyrzekania: trzeba nabyć znicze, spakować się do samochodów i wyruszyć w rytualną podróż do grobów, tu zmarznąć, tam zmoknąć, do reszty stracić humor i życiową energię. Zachowuję spokój i pogodę. Nigdzie nie jadę.
-
Traszki, ptaszki i fistaszki... Co twoje dziecko wie o przyrodzie?
Na poziomie deklaracji wszystko jest proste: kochamy zwierzęta i rośliny, chcielibyśmy nauczyć nasze dzieci wrażliwości na przyrodę, bo to ładnie brzmi i dobrze wygląda w CV (żartuję). Ale jak się właściwie do tego zabrać? Na początek proponuję wyjść razem z domu...
-
To prawdopodobnie jedyny kostium na Halloween, jaki powinniście w tym roku zobaczyć!
Zapomnijcie o uroczych nieboszczkach, rodzinach superbohaterów i małych wampirach. W tym roku tylko jeden kostium na Halloween zrobi na nas wrażenie. Ten, który stworzy dla swojego synka Caleba jego mama Cassie.
-
Traszki, ptaszki i fistaszki... Co twoje dziecko wie o przyrodzie?
Na poziomie deklaracji wszystko jest proste: kochamy zwierzęta i rośliny, chcielibyśmy nauczyć nasze dzieci wrażliwości na przyrodę, bo to ładnie brzmi i dobrze wygląda w CV (żartuję). Ale jak się właściwie do tego zabrać? Na początek proponuję wyjść razem z domu...
-
Dlaczego warto przyjaźnić się z singielką?
To nieprawda, że matki powinny kolegować się tylko z matkami - najlepiej w ogóle żeby dzieci były z tego samego rocznika. A singielki to tylko z innymi singielkami, bo jeszcze męża ukradną (NIE!).
-
Kinderbale - nowa moda, kosztowna fanaberia czy jednak przyjemność dla dzieci?
Jedno zaproszenie na kinderbal to wydatek ok 50 zł. W klasie lub grupie w przedszkolu jest około 20 dzieci. Nawet jeśli tylko połowa rodziców zdecyduje się na zbiorowe urodziny, to i tak na prezenty wydasz 500 zł w ciągu roku szkolnego. Dużo czy mało? Za ile wypada kupić prezent? I gdzie się podziały te niezobowiązujące dziecięce domówki?
-
"Małe problemy, mało kresek. Więcej problemów to więcej kresek". Dlaczego okaleczających się nastolatek nie zauważają rodzice? [LIST]
"Zaczęłam się okaleczać. Przynosiło mi to ulgę. Cięcie stało się codziennością. Potem przyszła depresja" - przerażające? Nie wiecie jeszcze wszystkiego. To list NASTOLETNIEJ Czytelniczki. Nie ma w nim ani jednego słowa o pomocy ze strony rodziców.
-
[KONKURS] Zdrowy i aktywny czas!
Pokaż nam jak spędzasz zdrowo i aktywnie czas ze swoją rodziną - atrakcyjne nagrody dla 9 laureatów czekają!
-
Rodzinny wypad w góry - z maluchem w nosidle. Można? Można!
Rodzinny wypad w góry, to czysta przyjemność, zastrzyk zdrowia i pozytywnej energii na cały rok. Warto przekonać się jak działa magia dzikiej przyrody i zarazić dzieci swoją pasją.
-
Masz dwoje dzieci? Czas na trzecie! Rzecz o tym, jak zirytować matkę
Matka pracująca i prowadząca dom. Wyczerpana codziennością, ale jeszcze bardziej pytaniami o... kolejne dziecko.
-
Skoro dorośli nie lubią obowiązków, to czy można przekonać do nich dzieci? Można
Nie będę nikogo mamić, to nie będzie łatwe zadanie. Nakazy i obowiązki odstraszają nie tylko dzieci. Co zatem zrobić, aby maluch na hasło - porządki - nie uciekł do innego pomieszczenia lub przestrzeni marzeń?
-
Być jak szwedzka matka. Chcesz mieć zdrowe dziecko? Wygoń je z domu!
Niby wiemy, że zdrowego, małego człowieka można wychować wyłącznie ?przy użyciu? dużej dawki świeżego powietrza, a jednak jesienią i zimą większość dzieci nie spędza zalecanych dwóch godzin dziennie poza ścianami budynków.
-
Być jak szwedzka matka. Chcesz mieć zdrowe dziecko? Wygoń je z domu!
Niby wiemy, że zdrowego, małego człowieka można wychować wyłącznie "przy użyciu" dużej dawki świeżego powietrza, a jednak jesienią i zimą większość dzieci nie spędza zalecanych dwóch godzin dziennie poza ścianami budynków.
-
Nos w sos? Niekoniecznie. O dzieciach w restauracji
Czy zabierać ze sobą dzieci do restauracji? Oto jest pytanie (które zawsze podgrzeje Internet i towarzyską konwersację). Bo choć niby wiemy, że nikt nie rodzi się wirtuozem sztućca, to jednak mało kto wytrzymuje towarzystwo adeptów sztuki.
-
Najlepszy prezent na Dzień Nauczyciela? Laurka wystawiona po latach
Jestem córką nauczyciela. Zawsze pamiętam więc o 14 października i Dniu Nauczyciela. Przypominam sobie wtedy jednak nie tylko o rodzinie, ale i o tych nauczycielach, którzy nauczyli mnie najwięcej i najlepiej. Bo dopiero teraz, z perspektywy dorosłej kobiety, jestem w stanie docenić ich pracę.
-
Dzieci reklamy. Najmłodsi odbiorcy kupią wszystko?
Mamy ich wokół tyle, że przestajemy na nie zwracać uwagę. Nasz mózg już ich nie zauważa. Reklamy - bo o nich mowa - są jednak bardzo atrakcyjne dla dzieci. Widzą w nich wyjątkowo nierzeczywistą rzeczywistość i sporo arcygłupot.
-
"Teść nigdy mnie nie szanował. Mąż nie zwracał na to uwagi" - historia pewnego małżeństwa
Słowo - rozwód - pada w chwili, gdy przynajmniej jedna ze stron rezygnuje z walki o związek. Oznacza koniec małżeństwa, ale może też być początkiem nowego życia. Nasza Czytelniczka jest dopiero na początku trudnej drogi...
-
Nowoczesne matki na celowniku komentujących. Bo już nie na polityce, ale na młodzieży chowaniu, zna się każdy Polak
"Bezstresowe wychowanie jest ślepą uliczką, za podążanie którą płacą dzieci. To psychologowie wiedzą już od dawna. Ale można wychowywać dziecko nowocześnie i z głową" - pisze Czytelniczka podirytowana komentarzami o tym, jak dziś wychowuje się maluchy.
-
20 rzeczy, których lepiej nie mówić pełnoetatowej mamie
Pełnoetatowa mama, szczególnie taka z licznym potomstwem, ma mnóstwo wolnego czasu, jest zawsze uśmiechnięta, zdrowa i wyspana. Czas, którego nie zmarnuje na leżenie do góry brzuchem, poświęca na malowanie paznokci, lektury, kino i spa. A przede wszystkim na okłady z marchewki. Uważaj więc lepiej, o co ją pytasz i co do niej mówisz, bo możesz się jej narazić. Zupełnie bez powodu.
-
"Szkół przygotowanych dla 6-latków trzeba poszukać!" W odpowiedzi sfrustrowanym rodzicom
"Jeśli ktoś twierdzi, że szkoły są nieprzygotowane na przyjęcie 6-latków, przyznaje się do tego, że nie poświęcił swojego czasu na poszukanie odpowiedniej szkoły" - Czytelniczka bez owijania w bawełnę odpowiada narzekającym rodzicom.
-
"Pozwólcie dzieciom się wypłakać!" Cóż złego jest w tym, że wyrażają emocje?
Nasza Czytelniczka prosi o to, aby dać jej synkowi spokój. Święty. Zwłaszcza gdy coś go wyprowadzi z równowagi i płacze. Dlaczego? "Przez hamowanie emocji mamy cyborgi, które nie potrafią zrozumieć własnych uczuć!" Też lubicie dać gromko znak swojemu niezadowoleniu?
-
"Uwierzyliście, że szkoły są przygotowane na przyjęcie 6-latków?" Och, wy naiwni. W szkole (przetrwania) dziećmi nikt się nie przejmuje!
Temat 6-latków w szkole wydaje się symboliczną puszką Pandory. W nieprzygotowanych szkołach czekają na dzieci nieprzygotowani nauczyciele. Z listu naszej Czytelniczki jasno wynika, że przynajmniej rodzice powinni być przygotowani. Na najgorsze.