jedzenie
-
Jak być kobietą i nie marznąć - 12 sprawdzonych porad dla wiecznych zmarzlaków
Od zawsze łatwo marzłam. Uznawałam, że tak ma być. Choćby dlatego, że jestem kobietą. Kobiety wszak miewają fochy, globusy i marzną. Dlaczego więc nie miałyby również czuć się źle od października do kwietnia? Jeśli jesteś zmarzlakiem jak ja, wiedz, że to nie wyrok
-
Za krótkie przerwy obiadowe w szkole - może od tego powinna się zacząć dyskusja o zdrowym żywieniu dzieci?
Skoro wprowadzamy do szkół coraz zdrowsze jedzenie, dajmy dzieciom odpowiednią ilość czasu na to, by mogły wszystko przeżuć i wchłonąć. Tak podpowiada nie tylko zdrowy rozsądek, ale i grono badaczy z uniwersytetu Harvarda.
-
Nie tylko grill i chipsy. Jak dobrać piwo do jedzenia?
Piwo pasuje nie tylko do meczu i letniej imprezy na świeżym powietrzu. Jeśli je połączyć z odpowiednim daniem, oba na tym zyskają. Podobnie, jak twoje kubki smakowe. Poniżej kilka porad, jak dobrać piwo do jedzenia lub jedzenie do piwa, by stworzyć najszczęśliwszy alkoholowo-kulinarny mariaż.
-
Cholera, znów wyszło za dużo - trudna sztuka gotowania tylko dla siebie
Jeśli ktoś przez pół swojego życia gotował tak, jakby miał wyżywić co najmniej batalion Zośka, czy też Parasol, sami rozumiecie, że w tej sytuacji trudno się przestawić na tryb "Samotny wilk?.
-
Gdzie zjeść dobrze w podróży przez Polskę? Na przykład w Gomulinie
Za obiad w lokalu gastronomicznym przy stacji benzynowej nie zapłacilibyście złamanego grosza? No, chyba że macie pancerny układ trawienny i przywykliście do kulinarnej fuszerki. Znam jeden bar, który przeczy temu stereotypowi.
-
Weki, kanapki a może batoniki - czym się raczyć podczas długiej podróży?
By nie zasłabnąć, nie podupaść na zdrowiu, by długa podróż nie przerodziła się w długą głodówkę i by ludziom drogi żyło się lepiej - matki, żony i inni troskliwi opiekunowie szykują wałówkę, a w niej... No właśnie, co jeść w podróży?
-
Ostatni odcinek "Mad Menów" - zapraszamy na pożegnalnego drinka. I ciacho
Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. Na otarcie łez mamy dla Was przepis na Old Fashioned i odwrócone ciasto ananasowe z serialu.
-
Czipsy ze słomy pod pierzynką buraczaną - czym smakują kandydaci na prezydenta?
Politycy najczęściej budzą w nas niesmak, a w dawkach przedwyborczych są już zupełnie niestrawni, ale po redakcyjnej burzy mózgów wiemy już, czym pachną i smakują poszczególni kandydaci na prezydenta! A przynajmniej - tak nam się wydaje.
-
Porzuć gary, nabierz apetytu na miasto!
Jadanie ?na mieście? przez wiele osób wciąż jeszcze bywa postrzegane jako zbytnia rozrzutność. Dla nas jest czymś więcej niż tylko dostarczaniem organizmowi składników odżywczych - to przyjemność, przygoda, czasem konieczność, a niekiedy też... oszczędność.
-
Ortoreksja - gdy jedzenie zdrowo staje się niezdrowe
Żadna przesada, nic, co staje się obsesją - nie jest dobre. Nawet jeśli jest to fiksacja na punkcie zdrowego odżywania się.
-
Co ja zjadam: tajski wykwit wyobraźni
W dzisiejszym odcinku opowiem wam, jak zepsułam mleko kokosowe i zużyłam cały imbir. Przepis ten jest dość uciążliwy w przygotowaniu i zawiera dużo warzyw, mimo tego polecam spróbować, bo przecież każdy czasem musi zaszaleć.
-
Lenistwo, opieszałość i pomylone zamówienia. Knajpiany foch!
Humuserie, pierogerie i inne boulangerie. Zachęcają nas wykwintnymi nazwami, kuszą frymuśnym menu, a kiedy chcesz zamówić puree ze smalcem, słyszysz, że pjure są tylko z dżemem, sztućce jakieś krzywe, a kasza niedogotowana. Jednym słowem chamstwo i brak umiejętności. Czas na knajpianego focha!
-
E - jeść czy nie jeść?
Dodatki do żywności - konserwanty, barwniki, przeciwutleniacze, polepszacze smaku - budzą wiele kontrowersji i obaw. Jesteśmy w pewnym stopniu zmuszeni do ich spożywania, bo są niemal wszędzie, a produkty, które ich nie zawierają, bywają znacznie droższe od pozostałych. Substancje dodawane do jedzenia mają spełniać ściśle określone funkcje, które często sprowadzają się do tego, że wykorzystywanie ich w produkcji czyni ją bardziej opłacalną.
-
Gdzie hummus spotyka kotleta
Zasadniczo kobiety i mężczyźni nie różnią się między sobą TAK BARDZO. Ale czasami jednak trochę. Marcin Kasprzak z redakcji "Playboya" postanowił podzielić się z nami swoimi obserwacjami na temat tych różnic widocznych gołym okiem na talerzu. Smacznego i mamy nadzieję, że to początek pięknej damsko-męskiej przyjaźni!
-
Niepoprawnie o wyglądzie. Cudzym, oczywiście
"Palacza można skrytykować, można wygonić go z przystanku i restauracji, żeby nie szkodził innym, można też śmiało powiedzieć, że daje zły przykład dzieciom. Otyłego, jedzącego gofra z bitą śmietaną, skrytykować nie można, a on też daje przykład". Nasza Czytelniczka wnikliwie bada komentarze pod tekstami o nadwadze i plaży - i wyciąga wnioski.
-
Ludzie, dbajcie o siebie!
Nasza Czytelniczka po powrocie z urlopu ma szereg przemyśleń, związanych z cielesnym zaniedbaniem kobiet i mężczyzn. Nie chodzi o wpasowanie się w kanony medialnego piękna, ale o zwykłą dbałość o siebie.
-
Kupuj z głową! Po coś w końcu ją masz...
Jeśli jest ci wszystko jedno - co jesz i gdzie kupujesz ciuchy - to może czas się zastanowić (poważnie!) nad sobą. Nie zdajemy sobie często sprawy, że kupując pewne konkretne produkty, wspieramy nieuczciwych producentów, a nawet handlarzy bronią!
-
Gotują najlepszą zupę we Wrocławiu. Tańszą od sushi, smaczniejszą niż fast foody i zdrową
200 litrów dziennie, 10 różnych propozycji w menu, dwa stałe punkty programu, dziesiątki wiernych klientów i sześć miesięcy działania. Poznajcie Zupę - niewielki, ale prężnie działający punkt gastronomiczny we Wrocławiu. Stworzony przez pasjonatów, otwarty na wszystkich.
-
Owocowy dom - dobre, bo polskie i całkowicie ekologiczne
Niemal każdy z nas myśli sobie czasami "a może by tak wszystko rzucić, przestać się ścigać i stresować, i wynieść na wieś?? Niektórzy nie poprzestają na myśleniu i po prostu to robią.
-
GringoBar - ziomalskie burrito na Mokotowie
Z dala od najmodniejszych punktów na gastronomicznej mapie Warszawy i bez "warszawkowego? zadęcia. Na Mokotowie powstał GringoBar: knajpa, gdzie burrito i tacosy serwują raperzy, aktor i ich ziomale.
-
Curry Godne. "U nas je się nosem"
Mody na jedzenie zmieniają się sezonowo. W tegorocznej kolekcji przybyło kilka nowych smaków, między innymi curry z food-trucka Curry Godne. Czy hinduskie żarcie podbije nasze podniebienia, tak jak hambuksy?
-
Najlepiej spożyj przed końcem świata. Już nie musisz marnować przeterminowanego jedzenia
Od kilku dni trwa poruszenie w świecie tych, którzy nie lubią marnować i wyrzucać jedzenia, także tego, które przekroczyło już narzucony przez producenta termin przydatności konsumpcyjnej. Mają być nowe przepisy dające dłuższe życie tym produktom. Możecie zjadać je nawet tysiąc lat od daty produkcji!
-
Siekać, smażyć, piec, podgryzać, kulinarnie się wyżywać! Smaczny test warsztatów gotowania
Ponieważ lubię łączyć przyjemne z pożytecznym i chciałam zrobić coś nowego i odświeżającego, wybrałam się na warsztaty kulinarne. Postanowiłam poszukać odpowiedzi na pytanie, czy można mnie w końcu nauczyć gotować i czy nabyte umiejętności okażą się trwałe. Eksperyment uważam za udany!
-
Cały internet chce, żebym przytyła. Idźcie sobie z tym jedzeniem!
Ten tekst dedykuję wszystkim głodomorom. Jestem jedną z was. Jestem specyficznym głodomorem, takim co uwielbia jeść, ale nie lubi gotować. Czyli: pani podano, więc pani zje. A zjeść pani potrafi dużo i często.
-
Jem warzywa i owoce, nie grymaszę i nie psocę (tylko jedno z tych zdań jest prawdziwe)
Wbrew temu, co uważa moja mama (cześć mamo!) JEM. Nie dużo i nie są to kotlety jak dla Pudziana, ale jem. Po prostu jestem we frakcji uznającej, że człowiek je, żeby żyć, a nie - żyje, żeby jeść. Takie usposobienie ma wiele zalet: jem dobrze, zdrowo i zazwyczaj pyszne potrawy. Uwielbiam też zielone soki, co wiąże się ze spożywaniem (i kupowaniem!) wielkich ilości ziół, sałat i różnorakiej zieleniny.
-
Jedzenie na wycieraczce, czyli dlaczego zdecydowałam się na dietę z dowozem
Pisałam już, że nie bardzo lubię i umiem gotować. Jestem kulinarną pierdołą i godzę się z tym bez żalu. Przychodzi jednak taki moment, że musisz nauczyć się jeść. Wtedy z pomocą przychodzą profesjonaliści.
-
Dieta zasadowa - może Was też zainspiruje
O swoim odkryciu kulinarno-dietetycznym i jego korzystnych skutkach napisała do nas Bożena. A Wy też macie swoje sprawdzone diety cud?
-
Jedz, módl się, kochaj. Albo nie. Czyli sposób na idealne wakacje
Przez większość życia nie jeździłam na wakacje. Bo kasa, bo coś tam, lepiej popracować i spędzić czas ze znajomymi w mieście, jak pisała Miss Olgu. Wszystko zmieniło się rok temu wraz z wyjazdem sporą bandą (sześcioro dorosłych plus niespełna roczne dziecko) do Toskanii. Tam właśnie odkryłam, a raczej - przyjaciele pokazali mi - jak spędzić idealne wakacje.
-
Biurowe obyczaje żywieniowe - korespondencja z Wydziału Odzyskiwania Zdrowego Rozsądku
Biurowe życie jest zazwyczaj nudne, godziny wloką się w nieskończoność. Ale są sprawy, które budzą emocje. Wiele komentarzy i kłótni między współpracownikami powodują na przykład pokarmy, które sobie przynosimy na drugie śniadania, lub jak kto woli być bardziej światowy to na lunch. Przecież w biurze nie żywimy się tylko plotkami!
-
Bar mleczny to jest to! Niech ta moda opanuje całą Polskę
Podoba mi się powrót mody na bary mleczne. Tanio i smacznie. Plusem są też wspólne stoliki. Wiem, że to nie wszystkich może cieszyć, ale moim zdaniem to fajna sprawa. Piszę to siedząc przy stoliku z trzema panami, którzy pracują jako konserwatorzy wind. A skąd to wiem? Właśnie podjęliśmy dialog o kotlecie. Ja jem kotleta schabowego, a panowie mielone i karkówkę. Od kotleta do kotleta i wiem, gdzie panowie pracują.