-
"Zachwyciłam się facetem, a nie znanym muzykiem" - wspomina wdowa po Tadeuszu Nalepie
Od śmierci muzyka Tadeusza Nalepy minęło sześć lat. "Po tych latach, gdy go nie ma, tak samo go doceniam, tak samo szanuję. Moje uczucie do niego się nie zmieniło" - pisze we wspomnieniach jego żona, Grażyna Dramowicz-Nalepa.
-
Nie mam czasu na feminizm!
Po tekście Rączki zawrzało. I wewnątrz redakcji, i w skrzynce mailowej Focha. Nasza Czytelniczka pisze, że "równouprawnienie to fajna rzecz, tylko trzeba je stosować z umiarem". Bo problemem może być nie brak możliwości, co ich nadmiar.
-
Jesteś lekiem na całe zło? Rzecz o wszechpotężnym kolagenie
To on odpowiada za wiotczenie skóry. Dokładniej rzecz ujmując jego malejąca z wiekiem obecność w tkance łącznej. Już od około 26-30 roku naszego życia produkujemy go coraz mniej i coraz wolniej. A szkoda. Od zawartości tego aktywnego białka zależy bowiem funkcjonowanie całego organizmu. I tu żarty się kończą. Na szczęście nie brakuje żartownisiów w kolagenowym biznesie.
-
Lepszy suchar niż głodówka. O dowcipach, które są drętwe, ale i tak nas śmieszą
Dzisiaj porozmawiamy sobie o dowcipach. Temat podrzuciła nasza czytelniczka Kasia, która stwierdziła, że powinniśmy mieć swoją Fochową bazę dowcipów - sucharów. Oczywiście podłapałam ten pomysł, bo wiadomo, że śmiech to zdrowie, a ja nie lubię chorować.
-
Nie jestem feministką, jestem sobą
Rączko, ja Cię chyba prewencyjnie obleję whisky przy następnym sabacie. Jak kobieta - kobietę. Serio, piszesz o równości i kończysz tekst zdaniem: "Jeśli jakaś kobieta twierdzi, że nigdy nie została potraktowana gorzej tylko dlatego, że jest kobietą, to chyba jest ślepa i głucha??
-
Foch! i Och! - życie, pasja i cały ten zgiełk
Ostatnio w moich cotygodniowych blogowych przebieżkach Foch! i Och! byłam podejrzanie afirmatywna, pełna zachwytu i roz-ochana do obrzydliwości. Ale koniec z tym - tym razem strzelę FOCHA! tygodnia jak należy. Nawet jeśli będzie to samobój.
-
Rób mi dobrze po troszeczku czyli o drobnych męskich gestach, które uwielbiamy
Zakochujemy się i z motylami w brzuchu robimy setki różnych rzeczy, których celem jest sprawienie przyjemności ukochanej osobie. A potem przychodzi życie, rutyna, codzienność, pośpiech i brudne skarpety na podłodze. I zapominamy jakoś tak w tym wszystkim, że drobnymi gestami można motyla reanimować, by sobie choć trochę, od czasu do czasu, pofruwał.
-
Jak napisać dobre CV, kiedy nie masz doświadczenia?
Niedawno spotkałam się ze znajomym, który jest ode mnie młodszy o ponad dekadę. Spotkaliśmy się w bardzo konkretnym celu. Człowiek potrzebuje pracy.
-
Zagraj mi to inaczej, czyli za co lubię covery
Kolejna porcja muzyki, która pomoże uprzyjemnić dzień. Tym razem prezentujemy wybór naszej Czytelniczki, która w ten listopadowy weekend postawiła na covery. I bardzo dobrze! My też je kochamy.
-
Jestem feministką i myślę, że ty też nią jesteś
Gdzieś kiedyś przeczytałam, że zanim się zacznie z kimś dyskusję, warto najpierw ustalić definicję tego, o czym będziemy rozmawiać. Bo tylko pozornie pewne słowa, terminy, znaczą dla nas to samo. Na pewno feminizm jest jednym z tych problematycznych słów. A w dodatku ma chyba najgorszy PR na świecie. A ja bardzo chciałabym to zmienić.
-
Zezowate szczęście i brak prześwitu między udami czyli co wstrząsnęło światem mody
"Kolejna szkarada na okładce", "wygląda głupio", "modelki mają być piękne, a nie szpetne", "czekam aż z bliźniąt syjamskich zrobią tap madl", "uczyńmy jeszcze atuty z garbatości, z krzywych zębów, z wad postawy, z otyłości". Internet, jak zwykle, nie zawodzi w dziedzinie krytyki, chamstwa i negatywnych emocji.
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek piętnasty]
W ubiegłym tygodniu troszkę zwariowałam i próbowałam uraczyć Was wyłącznie dobrymi, albo choć częściowo pozytywnymi wiadomościami. Już mi lepiej, już mi przeszło, już jestem Waszym starą, dobrą, irytującą córką Pana Kłapouchego i Panny Grumpy Cat. A teraz wyobrażamy sobie, jak wyglądało poczęcie. Już?
-
[16+] Kobiece fetysze? Jakie są?
Nie tylko mężczyźni są fetyszystami. Kobiety również mają swoje określone bodźce do uzyskania podniecenia. O rodzajach fetyszy i ich wpływie na urozmaicenie życia seksualnego rozmawiamy z dr Alicja Długołęcką, edukatorką seksualną.
Podyskutuj na Forum Partnerstwo i Seks
Zobacz inne odcinki Dobrego seksu
Napisz do nas na dobryseks@agora.pl -
Znam cię, ale kim ty jesteś? Jak sobie radzić, gdy nie rozpoznajesz połowy znajomych?
To ja sobie sprawdzę na fejsie kim jesteś... Rozmawiam z sympatycznym chłopakiem, dość szybko od ogólnych formułek grzecznościowych przechodzimy do rozmowy o wspólnej koleżance. Wygląda na to, że on zna mnie doskonale, za to ja za cholerę nie pamiętam, kim jest ten młody mężczyzna. Kojarzę głos, posturę, uśmiech też, ale te puzzle jakoś nie chcą się ułożyć. Gdybym miała więcej czasu, udałoby się, ale on jest bystry, widzi jak mu się przyglądam, pyta wreszcie "Kojarzysz mnie?". A ja zapadam się pod ziemię.
-
W sprawie przemocy seksualnej - męska riposta
List naszej Czytelniczki poruszający temat przemocy seksualnej doczekał się emocjonalnej reakcji z Waszej strony - zarówno w komentarzach, jak i w mailach do redakcji. Prezentujemy list Mateusza, który część wypowiedzi odebrał jako niesprawiedliwą potwarz, ponieważ, jak przekonuje "normalny, wychowany w szacunku do kobiet mężczyzna, gdy słyszy o gwałcicielu, zaczyna warczeć i szczerzyć zęby w niezbyt przyjaznym grymasie".
-
Gorące kociaki - dosłownie i w przenośni [DUŻO ZDJĘĆ]
Przyznajemy szczerze, ten listopad nas wykańcza. Wszyscy tacy omotani szalikami, w grubych swetrach i wełnianych kurtach. Nie widać ciała, kształtów... Nic nie widać. Dlatego łączymy przyjemne (dla oka) z pożytecznym (dla odciągnięcia myśli od zimna) i prezentujemy wam znalezione w sieci kociaki..
-
Kwestionariusz Focha: boję się pająków, kocham Rollinsa, nie jestem szalona
Rozpoczynamy kolejny fochowy cykl - czyniąc to na prośbę naszej wiernej czytelniczki i komentatorki - annybuziaczek. Zaproponowała nam ostatnio w mailu, abyśmy odpowiedziały na pytania ze słynnego Kwestionariusza Prousta. Pierwsza zatem wkładam głowę pod ostrze tej gilotyny.
-
Praca z domu? Świetny pomysł, ale proszę przyjdź do redakcji. Z pamiętnika szefowej wirtualnego zespołu
Zainspirował mnie tekst o tym, że Yahoo zabrania swoim pracownikom tele-pracy. Jako osoba, która kieruje wirtualną redakcją doskonale rozumiem, co mogło ich do tego skłonić. Wypłaczę się Wam, starając się nie wylać przy okazji nikogo. A już zwłaszcza dziecka z kąpielą.
-
To szkoła jest niegotowa na reformę, nie sześciolatki!
Foch jest medium szybkim i mieści w ramówce tyle treści, ile trzeba - tyle słowem wstępu. A teraz do rzeczy: napisała do nas Czytelniczka Maja, która cierpliwie i skrupulatnie tłumaczy swój punkt widzenia w kwestii, która doczekała się gorącej dyskusji pod tekstem Aleksandry: ratować te maluchy czy nie?
-
Nie zapomniałam mojego telefonu, czyli wypłacz mi rzekę, nudziarzu
W zasadzie to miał być tekst o tym, że jestem gadżeciarą. Tylko, że nie jestem. Nie interesuje mnie marka i cena sprzętu, o ile działa on tak, jak sobie życzę i robi to, czego chcę. Szczerze mówiąc - wolałbym, żeby był tani. Jak najtańszy. A czy w charakterze logo ma nadgryziony owoc, złamane serce, czy sierp i młot - lata mi. Lata mi równo. Jestem uzależniona od użyteczności.
-
Foch na YouTube: co to jest "wkurwodół" i skąd się biorą ludzie bez głów?
Jesienio-zima jest zła (hu-hu-ha). Ale nawet najgorsza aura nie jest tak zła jak ja, gdy się wkurwię. Dzisiejszy odcinek naszego poradnika z cyklu "jak żyć?" miał być zupełnie o czymś innym, ale wpadłam w tzw. wkurwodół i potoczyły się głowy...
-
Uratuj malucha. Jak zbawić świat sześciolatkiem?
Dobra, siadam tutaj i wystawiam twarz na ciosy. Znaczy - przepraszam - chciałam powiedzieć, że zamieniam się w słuch. Jestem pełna uwagi i dobrej woli. Wyjaśnijcie mi, dlaczego właściwie posłanie do szkoły sześciolatka jest złe?
-
Pięć płyt z piosenkami dla dzieci, od których uszy Wam nie zwiędną
Przyszedł ten straszny moment, gdy Redaktor Rączkowska poprosiła mnie o polecenie płyt dla dzieci, bo sama już ma nieco dość Misia i Margolci. Normalna sprawa, choćby nie wiem jak bardzo lubiło się płytę z piosenkami, że "żyrafa fa fa fa fa, wysoka jest jak szafa" to czasem przychodzi chęć na zmianę repertuaru. Biedna Rączka zapewne nie zdawała sobie sprawy, jak wielką puszkę jakże złowrogiej Pandory otworzyła tą prośbą. No ale cóż, słowo się rzekło, mleko rozlane, demony wypełznięte, jedźmy więc, nikt nie woła...
-
Nie będę bronić tęczy jak niepodległości
Żądam odbudowania tęczy przy pl. Zbawiciela przez Ruch Narodowy i Odbudujmy TĘCZĘ - zaproszenia do tych grup dostałam wczoraj na Facebooku. Przykro mi, ale nie zamierzam się przyłączyć. Nie wydaje mi się aby był to najbardziej palący problem. Zaś utożsamianie tego skądinąd sympatycznego elementu małej architektury z wolnością, czy niepodległością i podnoszenie go do rangi uniwersalnego symbolu, wydaje mi się wielce groteskowe.
-
Zabiegi kosmetyczne na jesień, czyli projekt Wenus. Bez futra!
Moje redakcyjne, umiłowane koleżanki na hasło ?jesień? reagują niestety różnie. Ja ten czas uwielbiam, bo to idealny moment na profesjonalne zabiegi kosmetyczne. Nie pomylę się jeśli powiem, że najlepszy.
-
Kontrola - jak ją przeżyć z godnością i w całości
Może budzić strach i powodować nawrót choroby wrzodowej. Zupełnie jak niezapowiedziana wizyta teściowej w sobotni poranek, po piątkowej gorącej nocy. Jedni wymiotują lub się pocą. Inni nerwowo malują trawę na zielono. Kontrola z urzędu zazwyczaj budzi grozę.
-
Nie z tej epoki, czyli o miłości do ładnie opisanych detali
Jakoś w średniej podstawówce oszalałam na punkcie dzieła znanej grafomanki, takiej Mniszkówny swojej epoki, czyli Deotymy (Jadwigi Łuszczewskiej). Panienkę z okienka katowałam ciągiem, dosłownie - po przeczytaniu ostatniego zdania natychmiast zaczynałam od początku. Mama była w rozpaczy. "Kochanie, może jednak przeczytasz co innego, jest tyle ciekawych książek... będziesz to znowu męczyć? Zobacz, może ta? DLACZEGO ZNOWU TO CZYTASZ?" (to już przy dwudziestym razie).
-
Czemu tak o mnie myślisz? Czyli piosenki o moich redakcyjnych koleżankach
Dzień dobry Państwu! Witam Was w moim autorskim programie "Czemu tak o mnie myślisz?". Program poświęcony jest moim redakcyjnym koleżankom, które zaraz dowiedzą się z jaką piosenką mi się kojarzą.
-
Foch! i Och! - blogi w zdrowiu i w chorobie
Zauważyłam, że ostatnio co drugi tekst u nas zaczyna się od jękliwej inwokacji, że listopad, ponuro i źle. Co poradzić: to miesiąc, który trudno zignorować, bo dowala nam na każdym froncie. Dni krótkie, deszcze mokre, choroby długie, OCH! poczytajmy coś krzepiącego dla kurażu!
-
Mam miłość i się tego nie wstydzę
Katarzyna napisała do nas troszkę w odpowiedzi na "Szukasz miłości? Błagam! Nie bądź idiotką!". Zastanawia się, czy skoro jest szczęśliwa i ma fajnego męża, to może nie pasuje do dzisiejszego świata?