życie
-
A na Wyspach Polki rodzą! No i co w związku z tym?
Wpadka jawi się momentami jako najlepszy sposób, by zajść w ciążę. Bo jak człowiek zacznie analizować, porównywać, zastanawiać się, czy wszystko się ułoży, to wątpliwości zaczynają wpływać na decyzję. I decyzja się opóźnia...
-
Sunie Nyska przez stołeczne śniegi - historia pewnej wycieczki
"Jeśli myślisz, że stolica jest nudna i brzydka, nasi przewodnicy udowodnią Ci, że jest inaczej. Zwiedzanie Warszawy naszą Nysą, autobusem ogórkiem, a nawet tramwajem pozwoli Ci poczuć jak dawniej wyglądała stolica, jak się zmieniła, jaka jest dziś".
-
Monogamia? Niech już będzie, byle nie w przyjaźni
Temat kobiecej przyjaźni poruszyła jedna z naszych Czytelniczek. Dołączę do niej, ale w nieco innym stylu. Wierzę w przyjaźń damsko-damską. To nie wszystko. Nie wyobrażam sobie bez niej życia. I jestem tutaj zupełnie poważna. Tyle że niekoniecznie popieram w przyjaźni monogamię. Już piszę dlaczego...
-
Magia Kambodży - Angkor Wat, Bayon i król, który miał gest
Relacje z podróży to coś, co uwielbiamy. Jedna z naszych wiernych Czytelniczek - Ania Kuleczka - opowiada dziś o wspaniałej wyprawie do Kambodży. No to w drogę.
-
Paluszki drożdżowe z kminkiem i grubą solą. Bo zima
Zauważyliście pewnie, że przepisy, które Wam tu serwuję - są zupełnie, jak ja. Żadnych trudności, żadnych pułapek, żadnego stresu. Samo dobro, otucha, pociecha i obietnica sukcesu. Hahahahaha. Przepraszam, pójdę wytrzeć łzy.
-
Winowajcy, czyli o książkach, przez które omal nie spóźniłam się do pracy
Żeby znaleźć się pracy trzeba tam jakoś dotrzeć. No chyba, że ktoś pracuje w domu i aby dostać się do komputera potrzebuje przemierzyć jedynie kilka kroków pomiędzy łóżkiem a biurkiem. Niezależnie jednak od sposobu dotarcia do celu oraz środka komunikacji, którym się poruszamy można sobie jakoś ten czas umilić, a zarazem wzbogacić się duchowo. Nie mam tu jednak na myśli podziwiania widoków z okien autobusu albo liczenia przystojniaków w tramwaju (choć to całkiem przyjemne i budujące). Chodzi o coś znacznie lepszego.
-
Świat kobiet - nie ma w nim miejsca na przyjaźń?
Według naszej Czytelniczki nie ma czegoś takiego, jak przyjaźń między kobietami. Teza mocna, argumenty są. Zgadzacie się z tym?
-
Poznałam swojego ojca, gdy skończyłam 30 lat
Zdarza się, że ludzie rozwodzą się tak wcześnie, że dziecko nie ma szans pamiętać ojca. Tym bardziej jeśli zraniona matka robi wszystko, aby ojciec nie miał dostępu do jej dziecka. Niektórzy potem tego ojca odnajdują. Niektórzy nawet nie szukają. Dostałyśmy list od Czytelniczki, która swojego ojca odszukała.
-
5 książek, które wprowadzą dziecko w świat pieniędzy
Tłumaczyć 4-latkowi skąd się bierze kasa, czy zostać przy wyjaśnieniu, że nie z dziury w ścianie? Zachęcać nastolatka do pracy zarobkowej, czy niech lepiej poświęca ten czas na naukę? Dawać dzieciom kieszonkowe, a może płacić im za dobre oceny? Albo przeciwnie - świat jest okrutny w swym materializmie, niech nasze pociechy trzymają się od finansów z daleka?
-
Sfochowany horoskop na Rok Drewnianego Konia
Wiwat Chińczycy! Wiwat Nowy Rok! Czy to nie wspaniałe, że mamy kolejną szansę podjęcia mocnych postanowień noworocznych i obiecania sobie że od lutego to już NA BANK będziemy chodzić na siłownię i zaczniemy oszczędzać? Szczególnie, że nowy rok lunarny, tym razem - Konia, ma sprzyjać nowym początkom, zmianom i rozwojowi.
-
Będzie dobrze - zachęta do bycia optymistą od... realisty
Dziś nie będzie o chorobach, niewolnicach czy tym, co nas drażni, wkurza czy odrzuca. Dziś będzie super hurraoptymistycznie! No prawie... Nasz Czytelnik o tym, że po czasie chudym są widoki na lata tłuste. I tego mu życzymy!
-
Dlaczego fajnie być ekstrawertykiem?
Generalnie jestem ekstrawertyczką. I lubię ten stan. Uważam, że ekstrawertycy czynią ten świat lepszym. Napiszę Wam, dlaczego, a Wy mi to na pewno elegancko uzupełnicie...
-
Miss Olgu z dalekiej podróży: pocztówka z Malezji
Cześć Foszanie! Zgodnie z obietnicą, przesyłam Wam pierwsze doniesienia z Azji. Przystanek pierwszy - Malezja.
-
Wyznania sowy - żyję nocą, nie polecam
Mam takie marzenie, że zaczynam prowadzić higieniczny tryb życia. Wstaję o świcie, zaczynam dzień od zdrowej przebieżki, dwa okrążenia wokół parku, w drodze powrotnej kupuję siatę świeżych bułeczek i gdy rodzina dopiero się budzi - ja już nakrywam stół do śniadania. Dzień spędzam na pracy, wieczór na rozrywkach, a w nocy śpię. Brzmi prosto i wygodnie, co? Nie dla mnie. Jestem sową.
-
Kwestionariusz Focha - jestem próżna, kłamię i chciałabym mieć pralnię
Nigdy nie wierzcie komuś, kto twierdzi, że nie lubi mówić o sobie. Gdyby nie lubił - to by nie mówił. Niczego. Ja oczywiście - uwielbiam. Jestem swoim ulubionym tematem, próżna, jak paw, zarozumiała, jak kot. Tyle, że... eee... no... wolałabym wybierać sobie pytania. Nawet, jeżeli z założenia nie mam zamiaru być szczera. A może jednak będę? A może nie? Voilà.
-
Kochajmy się! Nie tylko od święta...
Za 10 dni Święto Zakochanych. Z tej okazji nasza Czytelniczka robi przegląd różnych innych świątecznych "okazji" do bycia dla siebie miłym. Na tym tle znienawidzone przez wielu i wyśmiewane za komercję Walentynki wypadają zdecydowanie dobrze...
-
Odpowiedzialność za błędy jest miarą ludzkiej odwagi
Nie popełnia błędów ten kto nic nie robi - może to slogan, ale jest w nim wiele prawdy. Nie jest sztuką popełnić błąd. Klasę i odwagę ma ten, kto potrafi go naprawić.
-
Pojechały chamy na europejskie stoki...
Nasza Czytelniczka szusuje po zagranicznych stokach i wstyd ją zżera, ilekroć napotka rodaka. Czy pocztówka z widokiem na chamstwo Polaków, którą nam przesyła, jest przypadkiem czy odzwierciedla ogólną tendencję?
-
Wy sobie róbcie, co chcecie - moje hobby to spanie
Niedawno Dominika pisała o tym, że nigdy się nie nudzi. Zawsze ma mnóstwo rzeczy do zrobienia i miliard pomysłów na sekundę, a w dodatku ona prawie w ogóle nie śpi. Kasia też nie śpi. Bezsenna część redakcji. Ja zaś należę do drugiej części redakcji - do śpiochów.
-
Ploty i papiloty, czyli dlaczego chodzę się strzyc u pani Bożenki (i Małgosi)
Mój ulubiony zakład fryzjerski nie jest supernowoczesny, superwyposażony i superdrogi. Jest miły, mały, tani. I blisko - tuż obok, na rogu. Trwa w najlepsze od 1938 roku. A ja uwielbiam panującą w nim atmosferę.
-
Nie odpowiadasz na maile? Ktoś może zarzucić ci brak kultury
Internet z pewnością ułatwił nam komunikowanie się ze sobą. To duży plus. Minusem jest to, że wyprowadził też z naszego życia dobre maniery. Chyba on. List Iwony nie jest jednoznaczny. Bo może jest tak, że lekceważenie jest cechą charakteru niezależną od tego, w jaki sposób i z kim się kontaktujesz?
-
Róż głową - zapraszamy na nasze nowiutkie FochForum
Kasia pisała ostatnio, jak bardzo cenimy sobie komunikację z Naszymi Czytelnikami. Z radością donoszę, że będzie jeszcze fajniej, ciekawiej i przyjemniej.
-
O szlachetnym BRAKU cierpliwości - Panie Dyrektorze, jak ja pana rozumiem!
Uwaga, będzie to tekst pełen wulgaryzmów. Ja ich co prawda nie użyję, lecz będę cytować. Obficie. I bez śladu oburzenia. Za to inni oburzyli się ogromnie. Bo jak tak można? Dyrektor. I to w dodatku instytucji kulturalnej. I takie rzeczy! Taki brak opanowania. Jednym słowem - ojejku.
-
Hejterzy - nowa rasa, która pragnie panować nad światem
Anonimowe narzekanie i negowanie wszystkiego pod osłoną anonimowego nicka na forach internetowych - to pasja wielu osób. Nasz Czytelnik sugeruje, że jest to wręcz nowa rasa ludzka.
-
4 (kolejne) rzeczy, które przeszkadzają ci w uprawianiu sportu
Taki jest styczeń. Na ulubionych zajęciach w ulubionym klubie fitness ciągle BRAK miejsc. Dlatego postanowiłam pociągnąć wątek rzeczy, które przeszkadzają nam w uprawianiu sportu. A wam? Coś jeszcze przeszkadza?
-
Homo insipiens, czyli nie myślę i niestety jestem
Jeśli myślenie czyni człowieka, to wg naszego Czytelnika wiele spotykanych na naszej drodze osób (?) nie zalicza się do gatunku ludzkiego. Mężczyzna Inaczej pięknie opisał istoty niemyślące.
-
Narzekanie naszą społeczną manią - o nienawiści do Chodakowskiej, śniegu i cudzych podróży
Lubię sobie czasem ponarzekać. Że coś mi nie pasuje w czymś i tak od narzekania dochodzę sobie gładko do rozwiązania problemu. Naprawdę uważam, że wypowiedzenie swoich wątów do rzeczywistości, przekucie ich w rozmowę może prowadzić do świetnych wniosków. Ale ostatnio uderzyło mnie, że ludzie narzekają bezcelowo. I na dodatek w duchu hejtu.
-
10 (nie)ważnych powodów, żeby nie przyjść do pracy
Są takie dni, że "choćby przyszło tysiąc atletów i każdy zjadłby tysiąc kotletów ", to i tak nie zaciągną nas do roboty. Na szczęście wśród dwudziestu sześciu dni urlopu są cztery klejnoty koronne. Cztery dni urlopu na żądanie, specjalnie stworzone na takie okazje. Kolokwialnie zwane są "kacowym", ale oprócz tego oczywistego powodu: są też inne, równie ważne przyczyny nieprzyjścia do pracy.
-
Ambicja - najlepszy przyjaciel czy najgorszy wróg?
Na syndrom prymusa nie cierpi wyłącznie Rączka. Okazuje się, że ta przykra (?) dolegliwość dotyka też naszych Czytelników. To jak z tą ambicją jest? Pomaga czy sprawia wiele problemów? Bywa motorem do ważnych życiowych działań, ale także przytłacza...
-
One zawstydziłyby Chodakowską - poznajcie GROM COMBAT GIRLZ
Chciałybyście poczuć się bezpieczniej i pewniej, wiedzieć, jak w razie czego poradzić sobie z atakiem kogoś większego i silniejszego? To może być tekst dla Was.