-
Współczynnik bełkotu - dlaczego nie można zrozumieć urzędnika?
Przeczytałam ostatnio ten artykuł o tym, że urzędnicy piszą zbyt zawile i trudno się nie zgodzić, że pisma urzędowe czasem trudno zrozumieć. W materiale jest mowa o specjalnej aplikacji służącej do wyliczenia lat edukacji potrzebnych do swobodnej lektury i zrozumienia tekstu. Wniosek jest taki, że większość urzędniczych produkcji słownych - w tym tych, na stronach internetowych nadaje się w zasadzie dla ludzi, którzy w karierze naukowej dorobili się doktoratu. Cóż, w moim urzędzie nie potrzeba takiej aplikacji, zawiłość pism mierzymy pojęciem ?współczynnika bełkotu?.
-
Kiedy mężczyzna chce odejść, czyli historia, która mnie nieco zaskoczyła
Krąży sobie po sieci taka opowieść, mniejsza - prawdziwa, czy nie - wystarczy, że dała mi do myślenia. Pozwolę ją sobie na użytek poniższego tekstu skrócić i uprościć, nie obierając przy tym - mam nadzieję - z głównej myśli. Chcecie, to szukajcie oryginału.
-
Kobiece ciało po porodzie - czy naprawdę jest pełne "naturalnego piękna"?
Amerykańska fotografka Jane Beall wykonała serie zdjęć, które miały pokazać, że kobiece ciało po porodzie pozostaje nadal piękne. Sesja ta może wywoływać różne odczucia. Nasza Czytelniczka Ania postanowiła powiedzieć, co myśli o kobiecym ciele "po przejściach".
-
Co ja paczę? - czyli co internet dostarczył w tym tygodniu (Część czwarta)
Cóż w tym tygodniu przyniósł internet? Nieśmiertelne meduzy, "ziemniaczany Jezus?, RYAN GOSLING, RYAN GOSLING, RYAN GOSLING!
-
Singielka z wyboru - samotna czy szczęśliwa?
Czytelniczka, która podpisała się jako ?Singielka z wyboru? przysłała nam list, w którym odnosi się do samotności kobiet.
-
Gołe stopy. Tekst, który miał być zabawny, a niespodziewanie obnażył we mnie hejterkę
Nie jestem estetyczną nazistką. Staram się być wyrozumiała, bo oczekuję tego od innych. Jest jednak coś, co doprowadza mnie do szewskiej pasji i zarazem ogromnego smutku. Niezrozumiałe dla mnie dążenie do tego, aby przekazać całemu światu, że oto wypoczywasz. A jak? Publikując w sieci zdjęcia stóp! Czy jest ktoś na świecie, kto tak jak ja, nie cierpi oglądać takich zdjęć na facebooku?
-
Jem warzywa i owoce, nie grymaszę i nie psocę (tylko jedno z tych zdań jest prawdziwe)
Wbrew temu, co uważa moja mama (cześć mamo!) JEM. Nie dużo i nie są to kotlety jak dla Pudziana, ale jem. Po prostu jestem we frakcji uznającej, że człowiek je, żeby żyć, a nie - żyje, żeby jeść. Takie usposobienie ma wiele zalet: jem dobrze, zdrowo i zazwyczaj pyszne potrawy. Uwielbiam też zielone soki, co wiąże się ze spożywaniem (i kupowaniem!) wielkich ilości ziół, sałat i różnorakiej zieleniny.
-
Na relaksujący wieczór - przegląd internetowych atrakcji tygodnia
Ponieważ Aleksandra nadal bawi na urlopie, w tym tygodniu zastępuję ją w tworzeniu przeglądu internetowych atrakcji tygodnia. Przed Wami zatem porcyjka rzeczy, które dostarczyły mi rozrywki i przemyśleń w ciągu ostatnich kilku dni.
-
Atomowy dziennik podróżny, czyli o wyprawie do reaktora
W rocznicę katastrofy jądrowej w Czarnobylu zapraszam na wycieczkę do innej "zony" - nieczynnej elektrowni atomowej w Szczołkino. Taka turystyka alternatywna.
-
Wdowieństwo to nie trąd - traktujcie mnie jak każdą inną kobietę...
Dostajemy wiele listów od Czytelniczek. Jednak są takie, przy których zatrzymujemy się na dłużej, bo targa nami wiele emocji. Tak było i tym razem, gdy znalazłyśmy w skrzynce mailowej ten list...
-
Skóra jak u nosorożca? Peeling i kwasy. Niekoniecznie u kosmetyczki!
Nie lubię lata. Po pierwsze z powodu stóp, którym poświęcę uwagę wkrótce. Po drugie z tego powodu, że nie mogę wykonać większość zabiegów na skórę, które lubię. No, może poza mezoterapią. Ale tej akurat nie lubię. Poza tym dziś mam dzień, że mało co i kogo lubię.
-
Bycie singielką jest lepsze od spotykania się z pacanami - jeszcze kilka upiornych randek
Niektóre historie wywołują wiele wspomnień - tak było z listem od Martyny. Dziś dwie kolejne Czytelniczki postanowiły podzielić się z nami opisami swoich najgorszych randek. Trochę do śmiechu, a trochę ku przestrodze...
-
Nigdy nie byłam grzeczną dziewczynką - historia pewnego zdjęcia
Dziewczynką być przestałam - grzeczniejsza się nie zrobiłam... Ale nie o tym będzie ten tekst. Pod wpływem wspominkowego wpisu Miss Olgu przypomniałam sobie o własnych wyskokach. I odgrzebałam w archiwum pewne zdjęcie.
-
10 rzeczy, które mówią kobiety. Krótki spis nieporozumień i pułapek
Mmm, odzew jest dobry, lubię odzew. Nawet, kiedy dostaję po łbie - jestem przyjemnie ożywiona, wdaję się w polemikę, dyszę w oczekiwaniu sparringu i ciśnienie mi się miło podnosi. Mój ssskarbie.
-
Poznajcie sklepy przyszłości. Takie zakupy budzą wiele moich obaw
Wpadł mi w ręce ostatnio sierpniowy numer magazynu "Focus". Niezbyt często czytam ten magazyn i okazuje się, że to duży błąd. Dawno nie przeczytałam żadnego czasopisma od deski do deski. Jednym z najbardziej interesujących dla mnie artykułów był "Nowy wspaniały sklep" pana Piotra Ślusarskiego. W swoim tekście pan Piotr przybliżył mi przyszłość zakupów ubraniowych, która mnie przestraszyła. Możliwe, że będziecie mieć na ten temat odmienne zdanie - zobaczymy.
-
Chyba już wolę być singielką - pięć moich najgorszych randek
Nasza Czytelniczka Martyna postanowiła dziś udowodnić, że czasem lepiej siedzieć w domu z pluszowym misiem, niż umawiać się na przypadkowe randki. Galeria osobowości jak z dziwnych komedii. Albo i dramatów. Jaka była Wasza najgorsza randka?
-
Blondynki mają lepiej. Muszę to przyznać, choć mam przy tym zęby mocno zaciśnięte
Rzadkie włosy wymagają ułańskiej fantazji. Ich stylizacja to wyzwanie godne najtęższych głów. Dobrze jeśli masz wsparcie w postaci utalentowanego fryzjera. Mistrza w sztuce. Jeśli takiego nie masz, zacznij się modlić, albo zazdrościć blondynkom. Bo one mają w tej kwestii znacznie łatwiej.
-
"Co się stało z naszą klasą?" - poszłam na spotkanie po latach i...
Kilka dni temu miałam spotkanie z koleżankami i kolegami z podstawówki. Nie był to zlot typu "Nasza Klasa", raczej kilka osób, które tworzyły wtedy "paczkę". Z jednym kolegą nie widziałam się 20 lat, z innymi nasze drogi się czasami schodziły, są też osoby, z którymi widuję się regularnie lub utrzymuję kontakt przez Facebooka.
-
Vintage mnie kręci - o dziecięcej pasji, która do mnie wróciła
Po przeczytaniu tekstu Aleksandry o jej ulubionych reklamach, wlazłam na sentymentalną ścieżkę i przypomniałam sobie o hobby z dzieciństwa. Porzucone zostało na wiele lat, wróciło w ostatnich miesiącach, choć w nowej, a dokładniej - nowocześniejszej formie.
-
Pochwała leżenia na trawie, czyli mój idealny urlop
Jakiś czas temu pisałam o swoim pracoholizmie. No ale koniec: kobyłka u płota - nawet ja uznałam, że należy mi się parodniowy urlop. Taki od wszystkiego: pracy, obowiązków i dzieci.
-
To nie są romansidła, czyli w obronie Jane Austen
Po pierwsze - to nie są romansidła. Po drugie - za każdym razem, kiedy ktoś pisze "Jane Austin" - Bóg zsyła na ziemię kolejnego Biebera. Po trzecie - to nie są, powtarzam, romansidła.
-
Nadworna feministka radzi: chłopca i dziewczynkę wychowuj tak samo
Ponieważ zostałam już chyba nadworną fochową feministką, czuję się w obowiązku podzielić z wami kilkoma sprawami, które mnie bolą, denerwują lub śmieszą. Na pierwszy ogień - dzieci. Dziewczynki i chłopcy. Paniusie w sukienusiach i panowie z podrapanymi kolanami.
-
Szukasz pracy w korporacji? Przemyśl to dokładnie, a potem dobrze się przygotuj
Jeden z naszych stałych Czytelników i komentatorów Nikodem_73 postanowił podzielić się swoim doświadczeniem z pracy w korporacji. W poniższym tekście przekazuje kilka dobrych rad dla tych, które marzą o wejściu w bezlitosne trybiki korpo. Będzie bezlitośnie, szczerze i... w punkt!
-
Mój sposób na kompleksy. Rzecz o żenujących zdjęciach z przeszłości
Z uwagą przeczytałam list naszej czytelniczki o tym, jak niszczące potrafią być kompleksy. Oto mój sposób. NA MNIE DZIAŁA. Co robię, gdy siada mi samoocena? Oglądam swoje zdjęcia z przeszłości. I choć powoli zbliżam się do 40., to za każdym razem, gdy widzę siebie na fotografiach sprzed lat, stwierdzam, że może młodsza nie będę, za to ładniej wyglądać mogę z łatwością.
-
Co ja paczę? - czyli co internet dostarczył w tym tygodniu [Część trzecia]
Krótkowłosa Beyonce, naga Lady Gaga w lesie, upadłe księżniczki Disney'a i dużo strasznie słodkich zwierzaków - w tym tygodniu internet był dla mnie wyjątkowo łaskawy.
-
Jak rozmawiać z dziećmi o pieniądzach? Najlepiej szczerze
Lubimy zaglądać innym w rachunki, do skarbonek i na konta. Potrafimy się nimi niezdrowo ekscytować i zdrowo pokłócić, ale jak przychodzi co do czego i trzeba z dziećmi pogadać o finansach, nabieramy wody w usta.
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli wyjątki z chaosu [Odcinek drugi]
Kolejne perełki i diamenciki z mojej kolekcji. Co przyniósł mi kolejny tydzień? Samo dobro.
-
"Bo ty powinnaś..." - jak nie zwariować, gdy inni wszystko wiedzą lepiej
Do szewskiej pasji doprowadza nas, gdy ludzie - niekoniecznie najbliżsi - mówią nam, co powinniśmy zrobić ze swoim życiem. Agata pisała już o zaglądaniu innym do portfela, a dziś swoim problemem dzieli się z Wami nasza Czytelniczka Marta. Jak reagować na takie wyskoki rodziny i znajomych?
-
Była dziewczyna twojego chłopaka - gdy stara miłość nie chce przyjąć do wiadomości, że zardzewiała
Wiesz doskonale, jaki to typ. Mowa o Byłej. Nie takiej, która nienachalnie utrzymuje luźny kontakt i czasem coś skomentuje na Facebooku. O nie! Mowa o byłej, która, nie chce się odczepić, jak ten rzep. Pisze, dzwoni, "przypadkiem? zjawia się w miejscach, gdzie wiadomo, że na siebie wpadną. I psuje krew.
-
"Wytańcz mnie po miłości kres" - o uczuciu, które się nie starzeje
Opowiem Wam o sytuacji, jaka mnie ostatnio spotkała. To było dla mnie bardzo wzruszające doświadczenie i życzę Państwu przeżycia czegoś takiego.