kultura
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty ósmy]
Nasłodziliście się zeszłotygodniową zupą, misiaczki? Było milusio, brokatowo i z łagodnymi dźwiękami fortepianu w tle? To i dosyć będzie. Uprzedzałam, że to jednorazowe. Dziś znów jestem sobą. I zupa będzie taka, jak świat i ludzie dali.
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty siódmy]
Zarzuciliście mi ostatnio, że przyrządzam zupy - nie dość, że słone, to jeszcze gorzkie. I ja się kajam, przyznaję, oraz biję w pierś (zupełnie nie wiem, dlaczego to mój dekolt ma ponieść konsekwencje, ale niech będzie). Czytelnik - nasz pan. Zresztą, co tu gadać - samej było mi już źle od tych, serwowanych Wam wiadomości. Dziś zamiast zupy - deser. Słodki, łagodny, pocieszający. Tylko proszę mi nie miauczeć, że za mało pieprzu, ok?
-
E-korespondencja czy echo-respondencja: ma być równość, a równamy do mnie
Dostałyśmy (bardzo długiego) maila w sprawie kulturalnego i efektywnego posługiwania się pocztą elektroniczną. Garść porad i praktycznych rozwiązań przekazuje Wam Mężczyzna Inaczej.
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty szósty]
Ja to wszystko wywlekam i układam w rządku chyba ze złudnego przekonania, że aplikowana nieustannie szczepionka w końcu zadziała. I pewnego dnia obudzę się z przyjemną świadomością, że mam na to wszystko serdecznie wylane.
-
Pojechały chamy na europejskie stoki...
Nasza Czytelniczka szusuje po zagranicznych stokach i wstyd ją zżera, ilekroć napotka rodaka. Czy pocztówka z widokiem na chamstwo Polaków, którą nam przesyła, jest przypadkiem czy odzwierciedla ogólną tendencję?
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty piąty]
Tytułem wstępu przyznam się Wam do czegoś. Otóż jestem w trakcie spisywania (na prośbę Czytelniczki) odpowiedzi na nieco zmodyfikowany kwestionariusz Prousta. Doszłam do ostatniego pytania i zawiesiłam się, jak Nokia z Symbianem. Co ja mogę powiedzieć? Może nic, może po prostu wstawię jako odpowiedź swój głupi uśmiech? Taka wiecie, uboższa wersja kici z Cheshire. A potem pomyślałam, że właściwie głupi uśmiech powinien być odpowiedzią na większość rzeczy, które ostatnio czytam. Bo co tu gadać?
-
Gdzie, do nędzy, jest Matt i inne niezobowiązujące przyjemności
Bo czasem naprawdę trzeba bez zobowiązań. Chociaż odrobinę wstyd i to przecież takie bezproduktywne. Nic nie naprawia, niczego nie leczy, niczego nie zmienia na lepsze. Oprócz humoru. Mojego. Na chwilę. Ta chwila jest niekiedy sporo warta.
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty czwarty]
Aaaaaaaaa! Powiedzcie mi, macie czasem ochotę wybiec z domu w koszuli nocnej zarzuconej na głowę (panowie też mogą, a jakże) i przemierzać ulice, krzycząc przeraźliwie? Bo ja jakby zbyt często. A w mijającym tygodniu - to już w ogóle. Przeglądam dla Was te wszystkie oświadczenia i wypowiedzi, a oko mam coraz bardziej wysadzone, szalone i powoli zaczyna zachodzić mi czerwienią. No bo naprawdę.
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty trzeci]
Porozmawiajmy o pogodzie, bo ponoć o pieniądzach i polityce damom i gentlemanom nie wypada, a my tu przecież wszyscy z wyższych sfer, mać. Owszem, to nic nowego, iż zieję irytacją, to wręcz mój znak firmowy. Ale tym razem mam powód. Naprawdę, myślałam, że uda się nam wszystkim z tymi stokrotkami w trawie i łagodną temperaturą - przetrwać aż do kwietnia. Zima zaskoczyła Aleksandrę. W styczniu.
-
Dość tych igrzysk! Szczery list w obronie Nataszy Urbańskiej
Nasz sporadyczny czytelnik, pan Janusz, postanowił najpierw nieco ochłonąć, a potem wyrazić swój sprzeciw wobec ataku na Nataszę i jej utwór. Jak broni artystki? Sprawdźcie sami.
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty drugi]
Ależ byłam podła ostatnio, ajajajaj. Non ne regrette rien. Ale żeby wynagrodzić sobie i światu ataki (słusznej) furii i strugi (uzasadnionego) jadu - dziś same ładne rzeczy, miłe zjawiska i dobre wiadomości. Może ładne, miłe i dobre wybieram całkowicie subiektywnie, ale za to szczerym (choć czarnym) serduszkiem. To jazda!
-
Ewolucja nasz wróg - straszna wizja przyszłości
"Bezustne kreatury o piętnastu palcach u jednej dłoni" - taką wizję przyszłości kreśli nasz Czytelnik. Niby żartobliwie, ale coś w tym jest...
-
Co też kot nam przyniesie? Premiery, na które czekam w tym roku
W nowy rok wchodzę oczywiście z oczekiwaniami. Nie są to jednak żadne postanowienia noworoczne oczekujące na realizację, a rzeczy, na które czekam długo, boleśnie i z wielką nadzieją na to, że okażą się być tak cudowne, jak to sobie wyobrażam. No to jedziemy.
-
Czy urodzenie dziecka sprawia, że postrzegamy innych ludzi wyłącznie jako przeszkodę?
Temat "roszczeniowych matek" wraca jak bumerang. Tym razem z pretensjami wystąpił nasz Czytelnik, Grzesiek. Jego ostatnia podróż samolotem nie była bowiem miłym i relaksującym przeżyciem...
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty pierwszy]
No, już, dość tego będzie. Wy, którzy na Święta czekaliście ze żbiczą ekscytacją - koniec, kurtyna, do roboty. Wy, którzy chętnie byście choinkę i Nowy Rok ominęli - jak wyżej. Nie ma wymówek, nie ma już pierogów i bigosu, wraca normalność, czy za nią tęskniliście, czy przeciwnie.
-
Zapraszamy na wybieg egoistów. Ty też już ich znasz
Jeden z naszych najwierniejszych Czytelników, Mężczyzna Inaczej, zaprasza do cyrku osobliwości. A prawdę mówiąc, to niestety wszyscy takich egoistów znamy. I występują oni w przyrodzie dość często...
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty]
Trzy dni do Świąt. Biegajmy dookoła (panie z koszulami nocnymi zarzuconymi na głowy) i krzyczmy. Panikujmy, wybuchajmy długo tłumioną frustracją, spinajmy się, szarpmy i toczmy nierówne boje. Zawsze, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie ten spektakl obserwował z pobłażliwym uśmiechem, znad kieliszka czerwonego wina. W tym roku tym kimś planuję być osobiście. Za plany więc!
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dziewiętnasty]
Dawno nie robiłam scen, prawda? Pora już, pora, dla higieny psychicznej, mojej i świata. Czasem trzeba spuścić parę po prostu. A ponieważ tu wyszło doskonale...
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek osiemnasty]
Słuchajcie, pono orkan na nas idzie. Taki, co to wiecie, rozwali wszystko, rozniesie, rozpirzy do gołej ziemi. Zaraz po napisaniu tekstu mam zatem zamiar usiąść na balkonie w bikini, popijać drineczka z palemką i czekać, aby gorąco powitać. Ogromnie bowiem lubię, kiedy natura współgra z moim nastrojem.
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek siedemnasty]
Zachowajmy spokój, bądźmy jak Jason Statham - odważni, opanowani i bez nachalnego IQ. Święta i tak się odbędą, żaden Grinch nas nie uratuje. Poza tym na pewno będzie miło, ciepło, biało, bezstresowo, spokojnie, na luzie i w atmosferze wzajemnego zrozumienia. Jak co roku, nie?
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek szesnasty]
W tym tygodniu gorąco pożądam rzeczy ładnych i kojących. I tak naprawdę nikt nic nie musi mówić. Mam bowiem ostatnio nieodparte wrażenie, że im więcej wszyscy gadamy, tym gorzej robi się nam samym i bliźnim. Oraz że można sobie zedrzeć język tłumacząc, a odbiorca i tak zrozumie po swojemu, lub wcale. Mniejsza więc z tym, co oni powiedzieli, skupmy się na tym, co pokazali.
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek piętnasty]
W ubiegłym tygodniu troszkę zwariowałam i próbowałam uraczyć Was wyłącznie dobrymi, albo choć częściowo pozytywnymi wiadomościami. Już mi lepiej, już mi przeszło, już jestem Waszym starą, dobrą, irytującą córką Pana Kłapouchego i Panny Grumpy Cat. A teraz wyobrażamy sobie, jak wyglądało poczęcie. Już?
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek czternasty]
Mam taki rewolucyjny pomysł, całkiem świeży i nie zużyty. Może by tak przegląd z samych dobrych wiadomości? Motylki, brokat, skaczące kolorowe piłeczki, szczęśliwe kocięta i lody truskawkowe. To niemożliwe, żeby to było niemożliwe. Jazda.
-
Przyjaciółka mojej córki działa mi na nerwy
Małe aniołki bawiące się grzecznie lalkami i odrabiające lekcje z jednej książeczki? A co, kiedy najbliższa przyjaciółka naszej córki staje się potworem, włażącym nam na głowę? Nikt nie mówił, że wychowanie dziecka będzie łatwe, ale problem, który opisuje nasza Czytelniczka wydaje się dość nietypowy. A może wręcz przeciwnie - macie podobne historie?
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek trzynasty]
Pozamiatał Was ten halny, co? Narozrabiało się tu i tam, nagrabiło? Ach, nic nie wiecie? Otóż przez ostatni tydzień wszystkie Wasze fochy, irytacyjki, rozpaczki, misie-wkurwisie, depresyjki, wszystkie odjazdy każdej Hormonalnej Henrietty i każda gafka, szpilka i histeria - miały uzasadnienie! Dalejże, cofać przeprosiny i odwoływać zlecenia wysyłki przebłagalnych bukietów. To nie wy. To pogoda.
-
"Jedz jak człowiek!" - co to właściwie dziś oznacza?
"Powinnaś napisać o dobrym zachowaniu przy stole" - powiedziała kiedyś K. z odrazą patrząc na stolik obok. A zaiste, działy tam się rzeczy straszliwe. Przypomniałam sobie o tej sytuacji, gdy wczoraj wpadła mi w ręce dawno zapomniana książka.
-
Podobno pieniądze cuchną, dlaczego zatem tak chętnie zaglądamy innym do portfela?
Nie znoszę jak ktoś rozlicza mnie z moich pieniędzy i nadmiernie interesuje moimi wydatkami. Skąd u ludzi taki pęd do oceniania wyborów innych? Wara od mojego portfela.
-
Jestem "panią z okienka". Zanim zaczniecie narzekać, przyjrzyjcie się sobie
Dominika opowiedziała o swoich sposobach na "panie z okienka" i tym, co ją w ich zachowaniu denerwuje. A dziś piłeczkę odbija Ania, która w słynnym okienku spędza większość tygodnia. Co ją irytuje w pacjentach jej przychodni?
-
Etykieta całowania
Kogo i w jakich sytuacjach powinniśmy całować na powitanie i pożegnanie? Ile razy? Czy cmokanie w policzki może być nie na miejscu?
-
Nasza kamera stoi na ziemi
Film z Planete Doc Review