kultura

  • Żegnaj Sue, będzie nam Ciebie brakowało!

    Znałam Sue Townsend za mało i za krótko - tyle co nic. Znałam ją tak, jak zna ją większość fanów - z książek, nie tylko tych o Adrianie Mole`u, z oszczędnie udzielanych wywiadów i biogramów. Ona mnie? Teoretycznie wcale, w praktyce nie raz zdawało mi się, że wie o moim świecie aż za dużo. Błyskotliwa, ironiczna, przede wszystkim jednak diabelnie celnie opisująca pewien wycinek świata. Umarła nasza Sue, niech żyje Sue!

    Dominika Węcławek,
  • Dzieciom nie potrzeba rzeczy ładnych? Dlaczego wkurza mnie akcja Pierwsza Książka Mojego Dziecka?
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek trzydziesty trzeci]

    Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek trzydziesty trzeci]

    Ja może całkiem przestanę szukać smacznych kąsków w prasie codziennej i w podejrzanych zakątkach internetów. Może po prostu będę wyciągać z biblioteczki kolejne książki, na ślepo wyszukiwać cytaty i ustosunkowywać się do tychże cytatów, w miarę możliwości - nawiązując do aktualnej sytuacji polityczno-gospodarczej. W kraju i na świecie. O co zakład, że faktor absurdu cotygodniowej zupy spadnie drastycznie?

    Aleksandra Zielińska,
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek trzydziesty drugi]
  • Faceci to chamy, bo tak ich wychowują kobiety?

    Nasza Czytelniczka wkurzona na źle wychowanych facetów wystosowała interesujący apel. Podpisujemy się pod nim, choć my akurat stosunkowo rzadko trafiamy na takie chamskie przypadki.

    Nadesłane do Redakcji,
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli - MIAU! [Odcinek trzydziesty pierwszy]

    Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli - MIAU! [Odcinek trzydziesty pierwszy]

    Drodzy wrogowie kotów, którzy mimo to czytujecie cotygodniową zupę! Mam nadzieję, że wybaczycie i nie odejdziecie na zawsze. Uległam. Nie to, żebym walczyła z pokusą zbyt długo i zbyt zaciekle, prawda. Niemniej finał jest taki, że poniższa zupa będzie w całości zupą z kota. Nie wiem, jak Wam to, drodzy wrogowie kotów, wynagrodzić. Miau?

    Aleksandra Zielińska,
  • Jak dobrze, że są tak daleko. Rzecz o mrocznej, kartograficznej pornografii 'Atlasu Wysp Odległych?
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty dziewiąty]
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty ósmy]
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty siódmy]

    Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty siódmy]

    Zarzuciliście mi ostatnio, że przyrządzam zupy - nie dość, że słone, to jeszcze gorzkie. I ja się kajam, przyznaję, oraz biję w pierś (zupełnie nie wiem, dlaczego to mój dekolt ma ponieść konsekwencje, ale niech będzie). Czytelnik - nasz pan. Zresztą, co tu gadać - samej było mi już źle od tych, serwowanych Wam wiadomości. Dziś zamiast zupy - deser. Słodki, łagodny, pocieszający. Tylko proszę mi nie miauczeć, że za mało pieprzu, ok?

    Aleksandra,
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty szósty]
  • Pojechały chamy na europejskie stoki...

    Nasza Czytelniczka szusuje po zagranicznych stokach i wstyd ją zżera, ilekroć napotka rodaka. Czy pocztówka z widokiem na chamstwo Polaków, którą nam przesyła, jest przypadkiem czy odzwierciedla ogólną tendencję?

    Nadesłane do Redakcji,
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty piąty]

    Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty piąty]

    Tytułem wstępu przyznam się Wam do czegoś. Otóż jestem w trakcie spisywania (na prośbę Czytelniczki) odpowiedzi na nieco zmodyfikowany kwestionariusz Prousta. Doszłam do ostatniego pytania i zawiesiłam się, jak Nokia z Symbianem. Co ja mogę powiedzieć? Może nic, może po prostu wstawię jako odpowiedź swój głupi uśmiech? Taka wiecie, uboższa wersja kici z Cheshire. A potem pomyślałam, że właściwie głupi uśmiech powinien być odpowiedzią na większość rzeczy, które ostatnio czytam. Bo co tu gadać?

    Aleksandra,
  • Gdzie, do nędzy, jest Matt i inne niezobowiązujące przyjemności

    Gdzie, do nędzy, jest Matt i inne niezobowiązujące przyjemności

    Bo czasem naprawdę trzeba bez zobowiązań. Chociaż odrobinę wstyd i to przecież takie bezproduktywne. Nic nie naprawia, niczego nie leczy, niczego nie zmienia na lepsze. Oprócz humoru. Mojego. Na chwilę. Ta chwila jest niekiedy sporo warta.

    Aleksandra,
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty czwarty]

    Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty czwarty]

    Aaaaaaaaa! Powiedzcie mi, macie czasem ochotę wybiec z domu w koszuli nocnej zarzuconej na głowę (panowie też mogą, a jakże) i przemierzać ulice, krzycząc przeraźliwie? Bo ja jakby zbyt często. A w mijającym tygodniu - to już w ogóle. Przeglądam dla Was te wszystkie oświadczenia i wypowiedzi, a oko mam coraz bardziej wysadzone, szalone i powoli zaczyna zachodzić mi czerwienią. No bo naprawdę.

    Aleksandra,
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty trzeci]

    Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty trzeci]

    Porozmawiajmy o pogodzie, bo ponoć o pieniądzach i polityce damom i gentlemanom nie wypada, a my tu przecież wszyscy z wyższych sfer, mać. Owszem, to nic nowego, iż zieję irytacją, to wręcz mój znak firmowy. Ale tym razem mam powód. Naprawdę, myślałam, że uda się nam wszystkim z tymi stokrotkami w trawie i łagodną temperaturą - przetrwać aż do kwietnia. Zima zaskoczyła Aleksandrę. W styczniu.

    Aleksandra,
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty drugi]

    Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty drugi]

    Ależ byłam podła ostatnio, ajajajaj. Non ne regrette rien. Ale żeby wynagrodzić sobie i światu ataki (słusznej) furii i strugi (uzasadnionego) jadu - dziś same ładne rzeczy, miłe zjawiska i dobre wiadomości. Może ładne, miłe i dobre wybieram całkowicie subiektywnie, ale za to szczerym (choć czarnym) serduszkiem. To jazda!

    Aleksandra,
  • Ewolucja nasz wróg - straszna wizja przyszłości

    "Bezustne kreatury o piętnastu palcach u jednej dłoni" - taką wizję przyszłości kreśli nasz Czytelnik. Niby żartobliwie, ale coś w tym jest...

    Nadesłane do Redakcji,